La Taillaule, brioszka z Neuchâtel


Pierwszy raz robiłam brioszkę. Jest fantastyczna. W smaku przypomina chałkę, jest lekka i bardzo smaczna. Ta szwajcarska brioszka jest pyszna, łatwo ją zrobić i szybko znika. Troszkę zmodyfikowałam moją Taillaule, bo nie przepadam za skórką cytrynową. Zastąpiłam ją sokiem z cytryny.

Brioszka jest najlepsza ze słodkim dżemem, jedzona podczas leniwego niedzielnego poranka. Mojemu Mężowi smakuje równie dobrze z suchą kiełbaską. Po prostu jest smaczna.

La Taillaule, brioszka z Neuchâtel krok po kroku

  • czas: 15 minut + ok. 1,5 h + 40 minut
  • liczba porcji: składniki na keksówkę ok. 26x10 cm; średni bochenek

Składniki:

  • 500 g mąki pszennej
  • 4 g drożdży instant
  • 1 łyżeczka soli
  • 200 ml mleka
  • 1 jajko
  • 30 g cukru
  • 50 g masła
  • 10 g miodu
  • 100 g rodzynek
  • 1 łyżka soku z cytryny

plus:

  • 1 łyżka mąki do podsypywania
  • 1 jajko do smarowania
  • La Taillaule, brioszka z Neuchâtel

    Krok 1: W rondelku podgrzewam mleko. Nie może być gorące, a jedynie cieplejsze. Do miski wsypuję mąkę, drożdże, wbijam jajko, dodaję sól, cukier, masło, miód i sok z cytryny i wszystko mieszam.

  • La Taillaule, brioszka z Neuchâtel

    Krok 2: Kiedy składniki się połączą, wyjmuję zawartość miski na blat i zagniatam. W razie potrzeby podsypuję mąką, nie więcej niż łyżkę mąki na raz. Mi jedna łyżka wystarczyła. Ciasto ma po prostu nie kleić się do rąk.

  • La Taillaule, brioszka z Neuchâtel

    Krok 3: Teraz czas na rodzynki. Zagniatam ciasto wraz z rodzynkami.

  • La Taillaule, brioszka z Neuchâtel

    Krok 4: Ciasto składam parę razy. Kiedy zbliżam się już do formowania wałeczka, to składam na pół i na pół (by naprężyć ciasto) i dopiero formuję wałeczek.

  • La Taillaule, brioszka z Neuchâtel

    Krok 5: Wałeczek wkładam do keksówki, przykrywam ściereczką i odstawiam do wyrośnięcia na 1–1,5 h. [Na zdjęciu ciasto przed wyrastaniem]

  • La Taillaule, brioszka z Neuchâtel

    Krok 6: Po 1-1,5 h ciasto jest już wyrośnięte. [Na zdjęciu ciasto wyrośnięte do 3/4 wysokości foremki]

  • La Taillaule, brioszka z Neuchâtel

    Krok 7: Smaruję wierzch rozkłóconym jajkiem i nacinam naprzemiennie raz z lewej, raz z prawej ciasto. Staram się nacinać dosyć głęboko. Wstawiam do nagrzanego do 200°C piekarnika na 40 minut.

Dodaj komentarz

Komentarze: 10

Bardzo sie ciesze, ze brioszka smakowala :)
Jest pieknie wyrosnieta i rumiana na Twoich zdjeciach! Az zaluje, ze po mojej zostalo juz tylko wspomnienie ;)

Pozdrawiam serdecznie i dziekuje za to wspolne pieczenie! :)

super się upiekło , piękna brioszka

Pysznie wygląda, zwłaszcza z tym dżemem. Ja dopiero zrobię, będę jeszcze później…

nawet z kielbaską, no popatrz popatrz, czyli uniwersalna mocno jest:) a skorki cytrynowej bardzo czuc nie bylo – ja tez jej nie lubie

Bea – przepis super, brioszka na pewno będzie u mnie gościć jeszcze nie jeden raz! :) i też dziekuję za wspólne pieczenie!

Margot – hihi miło mi, wysłałam Ci też e-maila, ale widzę, że tu dotarłaś :)

Viridianko – to może dodam jej więcej następnym razem, ja mam lekką traumę ze skórka związaną ;p hihi no a z kiełbaską prawda, że pełna uniwersalność ;p

Wczoraj, po powrocie z dwudniowego wyjazdu wzięłam się za brioszkę, na którą miałam ochotę już od jakiegoś czasu. Fajnie się zagniatało, pięknie wyrosła.
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/brioszkawyrosnieta.jpg[/img]
Po nacinaniu trochę opadła…
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/brioszkaopadnieta.jpg[/img]
Później chyba całkiem nieźle się upiekła :-) choć nieco krzywa wyszła…
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/brioszka.jpg[/img]
Smakuje pysznie! Śniadanko dzisiejsze było więc nietypowe bo kakao i briszoka z masłem.
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/brioszkazkromka.jpg[/img]
Zastanawiam się tylko czy tak powinna wyglądać w środku. Nie powinna być „lżejsza” z większymi „porami”
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/brioszkakawalek.jpg[/img]

Paulina Stępień

Lidan wygląda pięknie :) ciut przerosła! :)) dlatego mniejsze pory i „klap” po nacięciu :) wystarczy, że kolejnym razem natniesz z 10-15 minut szybciej :) ale jak dla mnie super!

Nikt poza mną nie lubi i nie piecze brioszki? Troszkę mi się przyrumieniła za bardzo ale na pewno będzie pyszna :-)

Znow upieklam i jak zwykle wyszla wspaniala. Dalam wiecej cukru wiec jest slodziutka. Jem juz drugi dzien bo maz woli slone wypieki. Zaluje ze nie zamrozilam kilku kromeczek.