Wigilia

Świąteczny piernik razowy

Świąteczny piernik razowy

Przepis na świąteczny piernik razowy, przygotowany z mąki orkiszowej razowej, dzięki czemu ma ciekawszy, bardziej „piernikowy” smak i jest zdrowszy, bo mąka razowa zawiera więcej błonnika, więc i nasz organizm po świątecznym obżarstwie będzie lepiej funkcjonować ;-) Poza tym ciasta razowe bardziej sycą. Same zalety.

Strucla makowa

Keks bakaliowy. Blok świąteczny

Muffiny makowe renifery z pysznym kremem

Dekoracje

Dekoracja stołu świątecznego dla dzieci

Stół świąteczny dla dzieci

Stół świąteczny nakrywamy zazwyczaj uroczyście, dominuje czerwień (zobaczcie dekoracje tradycyjną z czerwienią) lub złoto (dekoracja złocista). Jeśli przy takim stole będą dzieci lub po prostu chcecie wprowadzić kilka uroczych motywów to do dzieła. Nie trzeba dużo. Wystarczy urocza solniczka o kształcie świątecznego renifera albo patera imitująca piernik.

Dekoracja stołu na Wigilię i święta

Kieszonka na sztućce z serwetki

Serwetka złożona w dwie fale

Kulinarne podróże

Zapraszamy Was w podróż po najpiękniejszych miejscach Świata. Nie będzie to jednak zwykła wyprawa, lecz wyprawa kulinarna. Poznamy smaki różnych krajów. Bo czy lepiej można poznać dane miejsce niż poznając jego kuchnię? Zaczynamy od Europy.

Podczas naszej podróży po Europie często pokazywałam Wam i zachwalałam jakieś regionalne produkty czy przysmaki, a dzisiaj zapraszam na coś polskiego. Sery kozie a w szczególności ser chałwowy. Te sery mieliśmy okazję jeść na targach Natura Food 2011 w Łodzi, w październiku. Cóż, czasem tak jest, że mija trochę czasu zanim coś opublikuję. Ale czy sery straciły przez to na smaku? :) najwyżej są bardziej dojrzałe, a mój ulubiony ser chałwowy ma teraz kolor bardziej czekoladowy.

Dziękujemy Wam za wspólną podróż po Europie. Nasz Kulinarny Euro Trip 2011 dobiegł końca. Dzisiaj zapraszam do obejrzenia krótkiego filmu – 2 miesiące w 7 minut oraz do zobaczenia naszej mapy i kalendarza. Jeśli planujecie sami taką podróż to gorąco Was zachęcam, a my zawsze służymy radą :)

Mam ogromną słabość do zastawy stołowej, potrafię wydać majątek na nowe talerze, kubki, filiżanki, formy, foremki czy inne przybory kuchenne. W poszukiwaniu kolejnych gadżetów do kuchni nieraz zaglądam na pchli targ. Wśród sterty nieprzydatnych często zakurzonych rzeczy, lubię znaleźć coś wyjątkowego, coś, co będzie potem ładną ozdobą zdjęć.

Poprzednio, przy podsumowaniu poprosiliśmy Was o Wasze pytania :) nadesłaliście ich baaardzo dużo, a teraz my na nie odpowiadamy. Miłego oglądania.

Z każdego wyjazdu lubię przywozić coś smacznego, to najlepsza pamiątka. Z długiej podróży trudniej przywieźć tyle smakołyków, bo nie wszystkie przetrzymają taką drogę. Większość łakoci przywiezionych z naszej podróży to przetwory w słoikach, makarony lub suszone kiełbasy i oczywiście wino.

Dzisiaj bardzo krótkie podsumowanie wyprawy, bo tak naprawdę sami nie wiemy od czego zacząć. Powiem wprost – czekamy na Wasze komentarze, postaramy się odpowiedzieć na wszystkie (w granicach rozsądku :)). Śmiało zadawajcie pytania a dzisiaj taki krótki odcinek o pierwszych wrażeniach po przyjeździe do Polski.

Zastanawiałam się na jakie słodkości powinnam zabrać gości podczas wizyty w Warszawie. Osobiście lubię te domowe, wypiekane własnoręcznie, ale nie zawsze to możliwe. Podczas spaceru po Warszawie polecam skoczyć na smaczną wuzetkę oraz… no właśnie, macie swoje typy?

Zabieram Was na krótki spacer po Warszawie. Choć nie patrzyłam na Warszawę, jak na miasto turystyczne, to jest to moje miasto, zielone, szczególnie nad Wisłą. W centrum troszkę za szybkie, szczególnie ludzie, którzy gdzieś wiecznie pędzą, ale już kilka kroków dalej jest bardzo uroczo.

Zaraz przyjdzie czas na podsumowania naszej wielkiej podróży. Ale jeszcze chwilka, bo dzisiaj zabieramy Was na spacer po Warszawie. Dobrze, że podróż kończy się w domu. Bo wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej :) Na Warszawę nigdy nie patrzyłam, jak na miasto turystyczne, ale dzisiaj zabiorę Was w te miejsca, które mocno mi się z tym miastem kojarzą. Na spacer, na koniec naszej podróży.

Chocolaterie Fassbender & Rausch. Lubicie czekoladę? To nie czekajcie dłużej tylko udajcie się do Berlina, to tu, nieopodal Checkpoint Charlie znajdziecie piękny sklep, w którym zapach i ilość czekolady może wprawić w omdlenie. Czekoladowe pralinki, czekoladki, bombonierki, fontanny, sztabki… i wszystko z czekolady!