Książka „Wielka księga nalewek”


W przeciwieństwie do drugiej książki ("Domowy wyrób win"), którą dopiero co Wam pokazywałam, w tej nie ma wiele teorii ani praktycznych porad, za to pełna jest przepisów na domowe nalewki. To kolejna książka dla wielbicieli tematu, chociaż sama również skuszę się na jakiś przepis.

Książka powstała na podstawie kilku innych pozycji, dzięki czemu znalazło się tutaj naprawdę sporo przepisów. Wszystkie przepisy w książce ułożone są w kolejności alfabetycznej. Znajdziecie tu najróżniejsze receptury na nalewki, nie tylko te znane, jak adwokat czy śliwowica, ale również mniej popularne, jak nalewka cytrusowa oraz poziomkowy likier.

Książka jest dość prosta, ma ilustracje, ale niektóre tylko pośrednio nawiązują do konkretnej nalewki, raczej nie znajdziecie zdjęć, które obrazowałyby efekt, a z drugiej strony, większość wyglądałaby pewnie dość podobnie. :) Na pewno taką kolorową książkę milej się ogląda.

Książka jest raczej cienka (ok. 140 stron), ale przepisów jest tutaj naprawdę, naprawdę dużo. Myślę, że można znaleźć tu przepisy na wszystkie nalewki, jakie przyjdą Wam do głowy. Na pewno będzie to fajny pomysł na prezent, dla osoby, która lubi domowe nalewki (zarówno robić, jak i chwalić się przed gośćmi kolejnym odkrytym smakiem).

Informacje o książce

  • Wielka księga nalewek
  • Wydawnictwo: Olesiejuk, 2010
  • Liczba strona: 140, usztywniona oprawa
  • Orientacyjna cena: 29,90 zł
Wielka księga nalewek
Wielka księga nalewek

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 10

kciuk w gore za lepsza recenzje :D

:))) dziękuję!

  • TheGothicaButterfly

Jestem kobietą i nie mam w zwyczaju komplementować innych kobiet… ale Pani jest po prostu piękna! I po oczach widać, że lubi to co robi :) Pozdrawiam.

Ładnie Ci w tym makijażu

  • Marek z Facebooka

I dlaczego ja już nie piję?

mam tę książkę już od dłuższego czasu, jest świetna.. naprawdę duży wybór od prostych i szybkich przepisów na wiśnióweczkę czy pomarańczówkę do bardziej wymagających i nietypowych (np nalewki korzenne i ziołowe), ładnie i zachęcająco wydana, a co ważne, te nalewki to niebo w gębie! jak do tej pory najbardziej polecam nalewkę jabłkową, z anyżem, goździkami, cynamonem.. efekt był zaskakujący, nigdy czegoś takiego nie piłam ani ja, ani moi goście i wszyscy byli zachwyceni :) jak ktoś ma działkę można zagospodarować wszystkie owoce :)

  • Dorotka z Facebooka

mam tę książkę i polecam:)

  • Joanna z Facebooka

ja mam świetną wiśnióweczkę:)

Czym starsze wino tym lepsze:) Ale słodką wiśnióweczkę można się napić.

  • Elżbieta Kalinowska

Witam.
Zakupiłam książkę i mam zamiar zacząć przygodę z nalewkami. Będe wdzięczna za informację czy można zamiast cukru buraczanego używać cukier brzozowy – ksylitol.