Książka „Przetwory. Domowe receptury przez cały rok” – Olga Smile


Uwielbiam przygotowywać domowe przetwory, może dlatego nowa książka Olgi Smile bardzo mi się spodobała! Autorka przedstawia w niej naprawdę garść smakowitych przepisów na domowe smakołyki ze spiżarki.

Książka "Przetwory. Domowe receptury przez cały rok" jest kolejną książką Olgi Smile z serii „Kuchnia sercem domu” (wyd. Olimp Media). Choć na pozór cienka, to wydana jest w twardej oprawie i wygodnym formacie, za to w środku znajdziecie 150 przepisów.

Co mi się podoba w tej książce? To, że prócz klasycznych przepisów na dżemy czy gruszki w occie, można tam znaleźć fajne połączenia smakowe, takie lubię najbardziej, bo zachęcają do domowych eksperymentów. Przygotować konfiturę z rabarbaru nie jest trudno, ale jeśli już do tej konfitury dodamy imbir, to zyskamy naprawdę ciekawy smak. I za te "nowe" smaki polubiłam tę książkę.

Poza tym w książce jest bardzo dużo apetycznych zdjęć, a autorka jak zawsze dorzuca miły opis przygotowywanych przez siebie potraw. Dzięki niektórym z takich opisów można uniknąć ewentualnej gafy przy przygotowaniu własnych przetworów.

Informacje

  • Przetwory. Domowe receptury przez cały rok
  • Autor: Olga Smile
  • Liczba stron: 128, twarda oprawa
  • Wydawnictwo: Olim Media, 2011
  • Orientacyjna cena: 25 zł

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 11

niestety jej książki mnie nie przekonują, może powinnam pozbyć się uprzedzeń… jakoś uśmiech Olgi wydaje mi się tak sztuczny jak z plakatu kreskówki albo gabinetu dentystycznego.

Może znasz Olgę, albo ona to przeczyta. Może warto zastanowić się nad daniem zdjęcia, które jest realne, naturalne, niezmieniane tak bardzo fotoszopem. Realizm [nawet przy kobiecie eleganckiej czy eksluzywnej] wzbudza on zaufanie do autorki i jej przepisów – że warto po nie sięgnąć.

Nawet Dorota z mojewypieki nie usunęła przepisów ze swojego bloga po publikacji, a u Olgi w zasadzie szkoda korzystać z wyszukiwarki, bo czego nie znajdę, to każą mi zaglądać do książki. Sorry…

nie moge na to patrzec:) ale to tylko moje skromne zdanie

MOja mama zawsze robila przetwory…ja juz nie mam cierpliwosci na takie rzeczy. Zawsze załuje, bo fajnie było zima wypic kompot z truskawek :)))

A może jakiś przepis z tej książki? Widziałam tam krem czekoladowy czy tylko mi się wydawało?;> Pozdrawiam;**

Czy ktoś ma jeszcze czas na robienie przetworów?

na pewno będzie, obiecuję :)

ja nie uważam, że trzeba na to dużo czasu, wystarczy wrzucić do garnka, a potem do słoików. Ja robię, bo zimą uwielbiam takie domowe pyszności :)

Oj, czasu to jednak zabiera sporo. Kiedyś robiłam, to pamiętam. Drylowanie, smażenie, itp. Czasy się jednak zmieniają. Żadna z moich koleżanek już tego nie robi. Nawet cenowo się nie opłaca, chyba że ktoś ma własny ogród albo działkę. I oczywiście nie pracuje zawodowo. Dlatego zadałam to pytanie.

„Smak imprezy” jeszcze da się zaakceptować, reszta książek niesty dno.

super! chcę tą książkę :D

Ja się tam uśmiechu Olgi nie czepiam, bo sama mam naturalnie taki sam;)
Co do książek mi akurat się „smaki imprezy” za bardzo nie podobały: uważam, że nowa seria jest dużo lepiej graficznie przygotowana. Czy komuś się podobają zdjęcia czy nie, to sprawa dyskusyjna, ale Oldze trzeba przyznać, że jej książki są jednymi z najlepiej wydanych polskich książek kucharskich (widział ktoś np. Ewa Wachowicz gotuje? Ja widziałam i nie wiem, kto dopuścił takie zdjęcia do druku – mogli jej wynająć fotografa czy coś…). Do tej pory książka o „Przetworach” najbardziej mnie zaciekawiła – np. „Biesiada” – dla mnie za dużo ciężkich dań ale co kto lubi..

Jeśli chodzi o przetwory: robię. Nie chodzi o to czy wychodzi taniej czy nie. Mnie to relaksuje i lubię mieć troszkę „Swojego” – nie musze przecież wekować setek słoików.

Pozdrawiam!