Kotletowa zabawa urodzinowa


Jak wiecie, Kotlet.tv świętował kolejne urodziny, a w związku z tym mamy dla Was bardzo fajną zabawę. :) Dzisiaj, wyjątkowo, nie jak zawsze w czwartki, bo i okazja jest wyjątkowa, zaczynamy kotletową zabawę urodzinową.

Mamy dla Was trzy tostery Severin, wszystkie w pięknym kolorze, a każdy zapakujemy w naszą eko kotletową torbę. :)

Co dla Was mamy

Mamy trzy tostery Severin. Wszystkie w ślicznym kolorze, który na pewno umili Wam początek dnia. W tosterze możecie przygotować zarówno tosty z płaskiego pieczywa, jak też podgrzać kajzerki czy inne smakołyki. A do tostera nasza eko kotletowa torba. Dzięki temu będziecie mogli pobiec z torbą na zakupy po bułki, a potem upiec tosty w tosterze Severin. :)

Co trzeba zrobić

Zadanie urodzinowe musi być związane z... tortem. :) Słowami opiszcie tort, może być realny lub całkiem odjechany. Tort możecie opisać słowami, ale jeśli nie chcecie pisać, to możecie upiec czy zrobić (nie musi być przecież słodki) i sfotografować, możecie nakręcić filmik, zaśpiewać, rymować itd. Wszystkie formy dozwolone. W przypadku opisu też nie ma ograniczeń, chociaż może postarajcie się do 2 akapitów, ale tak naprawdę nie ma ograniczeń. :) W przypadku zdjęć, rysunków itd., pamiętajcie o umieszczeniu karteczki z napisem kotlet.tv.

Każdy może zamieścić ile tylko chce komentarzy, nie ma ograniczeń.

Zabawa trwa wyjątkowo 2 tygodnie (!), więc macie sporo czasu. Czas do 17 lipca (niedziela) do północy, wyniki w poniedziałek 18.07. późnym (!) wieczorem. Podkreślam późnym, bo pewnie wybór będzie trudny. :) Wybierzemy 3 osoby, których opis, fotka itd., w jakiś sposób będą naj.

To czas start, bawcie się dobrze. :)

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 101

  • Maciek z Facebooka

oddam dusze za ten toster.

Maćku, wystarczy przepis :P

Paulina Stępień

Nie przepis, opis starczy :D ze jest piekny i ma świeczki :D

a oto delikatny i lekki torcik z 3 warstw- na spodzie pokruszone ciasteczka z masełkiem i czekoladą, następnie czekoladowa warstwa serowa, biała warstwa serowa (to pieczemy), następnie wyjmujemy i chłodzimy, a potem owocki (truskawki, maliny itp.), na to pyszna warstwa śmietanki kremówki i na to owocki do ozdoby!:))
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads/2011/07/torcik serowy (2).JPG[/img]

Paulina Stępień

Brawa dla Basi!!!! ;) za pierwszy opis :) i jaki piekny torcik! :)

[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads/2011/07/DSCF5518.JPG[/img]
oto torcik mój mojej córeczki i mojej mamy nasz bo w jednym dniu 25 czerwiec obchodzimy urodzinki :) Biszkopt ,bita smietana truskawki i troszke poziomek w srodku poniewaz moja córcia uwielbia poziomki i na dodatek sama zrywala z tatusiem swoim z wierzchu worki kokosowe truskawki i kwiatuszki tu przyznam sie kupne :)

niestety nie mam karteczki kotleta poniewaz urodzinki byly wczesniej i fotki tez wczesniej robione

Paulina Stępień

Sylwecia ale możesz też opisywać wymyślony torcik :) a swoją drogą bardzo ładny!

Kolorowy torcik przyozdobiony kryształkami galaretki i pyszną czekoladą.
W środku słodziutka i delikatna masa śmietanowa i kontrastujący lekko kwaśny dżem. Smaki przeplatają się ze sobą tworząc harmonię, a trzy płaty biszkoptu nasączone naparem żurawinowym błogo rozpływają się w ustach.
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads/2011/07/kot3.jpg[/img]

Acha! i jeszcze dodam, że nie ma ograniczeń co do ilości. Każdy może zamieścić tyle komentarzy ze słownym opisem tortu ile chce ;) a raczej ile Wam przyjdzie do głowy :)

Mój idealny tort jest niesamowicie prosty do zrobienia.

Jest cały czekoladowy ale nie tak, jak wszystkie torty. Biszkopt to nie biszkopt, ale ciasto trochę jak beza z mielonymi migdałami w środku. Na jego wierzchu spoczywa nutella zmiksowana z serkiem mascarpone i przepyszna żurawina :)

  • Jolanta Szyndlarewicz

Najlepszego:)
dedykuję Wam mój dzisiejszy torcik nutellowy …mówię Wam czekoladowo – orzechowa poezja:) ale żeby było totalnie urodzinowo t nafaszerowałam go pijanymi wiśniami z własnoręcznie wykonanej wiśniówki:) ….. tak więc smacznego Wam obojgu życzę:)

  • Jolanta Szyndlarewicz

Coś mi zdjecia nie wkleiło …więc poprawiam komentarz …moze tym razem sie uda:)
Najlepszego:)
dedykuję Wam mój dzisiejszy torcik nutellowy …mówię Wam czekoladowo – orzechowa poezja:) ale żeby było totalnie urodzinowo t nafaszerowałam go pijanymi wiśniami z własnoręcznie wykonanej wiśniówki:) ….. tak więc smacznego Wam obojgu życzę:)
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads/2011/07/DSC08722_resize-1.JPG[/img]

błagam nie wdziecz sie tak bo patrzec sie nie da;/

Tort Urodzinowy. Zazwyczaj slodkawy, z wiśienkami. Często z likieru jest słodziutka liczba skończonych lat. często w środku są pyszne słodkie owoce, na tortach także jest polewa czekoladowa.

brzmi pyyysznie! :)

Tort Weselny.Na samej górze tortu napis z likieru „Młoda Para”.W środku tortu jest krem truskawkowy, połączony z owocami takimi jak: ananas, kawałki truskawek, kiwi, słodkich kawałków jabłek. Cały tort jest oblany masą która jest zrobiona z dwóch deserów : budyń waniliowy i czekolada połączona z kokosem. Dodatkowo cała obwódka tortu jest udekorowana wiórkami czekoladowymi.

Wszystkiego Najlepszego;*

wysłałem ci wiadomość czekam na odpowieć
myśle że się spodoba opis jest dosyć rozległy siedziałem nad tym 30 minut

Mam zamiar zrobić ten tort na naszą pierwszą rocznicę ślubu:)

Biszkopt kakaowy (kroimy na pół), smarujemy kajmakiem (kup gotowe lub gotuj 2h mleko skondensowane słodkie w garnku z wodą i z zamkniętą puszką), na to czereśnie wydrylowane (teraz jest wysyp i są tak pyszne), na to śmietana 30% ubita na sztywno z usztywniaczem. Następny spód na to i kajmak, a teraz smietanę i owoce na wierzch. Na 2 h do lodówki i można rozpieszczać męża;) Do nasączenia spodu użyję napar z kawy inki(berbeć w domu to wszystko musi byc „jadalne”. Pozdrawiam Krystyna

p.s. toster cudeńko! Ja zdążę to dodam zdjęcie (rocznica 17-go lipca).

Tort wielo piętrowy. Pierwsze piętro to wielki KOTLET mielony ;d z przyprawami. W środku nadzienie serowo-grzybowe. Drugie piętro to KOTLET schabowy. I tutaj trzy rodzaje albo w panierce lub w cieście naleśnikowym oraz z grilla. Schabowe ułożone na sobie tak z 5-6 kotletów ;d Przebite patykami do szaszłyków, aby nie po spadały ;D I tak raz mielony raz schabowy i tak do dowolnej wysokości ;d Jeśli schabowy z grilla to polane wszystko sosem barbecue, jak nie to sos pieczarkowy ;] Fantazja ;d

odpisałam już dawno :) jeśli możesz dodaj w komentarzu, ułatwi mi to ogarnięcie, a opis naprawdę super, szkoda bym potem przeoczyła w privach :)))

ale fajne!!! :) podoba mi się! :))

ach ten kokos… marzy mi się :)

Każdy tort jest dobry są duże i małe lecz każdy jest smaczny.
Truskawkowe,malinowe,czekoladowe,wiśniowe można wymieniać w nieskończoność.
W każdym torcie jest pewnie chociaż jeden pyszny i pełen serca fragment.
Mają różne detale napisy z czekolady czekoladowe serduszka,truskawki oraz wiele innych.
Jest wiele smaków lecz każdy ma w sobie to coś,gdy zaczniemy jeść tort nie możemy przestać dlatego że każdy tort jest przepyszny.
Aż do bólu brzucha.
THE END

czyli mój tort urodzinowy zalicza sie?

Tort Urodzinowy Tradycyjny . Spód będzie z biszkopcików z krószonymi orzeszkami
Masa będzie o smaku poziomek z dodatkami małucj truskaweczek na gorze będzie pomaranczowa galaretka a w galaretce maliny . Polewa będzie z mlecznej czekolady.
Na tej czekoladzie będzie napis np . 21urodziny ten napis będzie napisany ciemną czekoladą. Wokół tortu będą złote kuleczki jadalne.
:p Na więcej nie mam pomysłu

szarlotka z rodzynkami i nutą cynamonu. poezja

SZarlotka z rodzynkami i nutą cynamonu

PS bardzo chciałbym dostać tosterek:) :(

Tort finezyjny: Spód tortu to będzie plaster (grubość ok 2 cm) arbuza bez skórki (żebyśmy się nie podławili). Na to bita śmietana, następnie plasterki bananów, znowu bita śmietana, znowu plaster arbuza, śmietana, ananas, bita smietana, i na to dekoracja z cząstek brzoskwini, truskawej oraz malin. Aby było ładnie i kolorowo, możemy dodać zielone kiwi :) całość posypujemy wiórkami czekoladowymi :)

[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads/2011/07/IMG_2522.JPG[/img]
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads/2011/07/IMG_2523.JPG[/img]

Może jakośc zdjęcia nie powala, ale za to jego smak wynagradza wszystko.
Nie jest tak tłusty ,jak inne torty, bo masa jest zrobiona z serka mascarpone zmiksowanego z truskawkami.Całośc oblepiona tymi zacnymi owocami, udekorowana bitą śmietaną i czekoladowymi serduchami!

O, dodały się 2 zdjęcia ;/

Czy zdjęcia bez karteczki kotlet.tv też będą brały udział w zabawie? Czy można tylko dodać zdjęcie (czy trzeba dodać zdjęcie i opisać tort)? Jak to jest? :)

Paulina Stępień

Marta zostawiam dowolność, można zrobić opis albo foto albo rysunek itd. Co kto może. Fotka aby była brana pod uwagę musi mieć karteczkę, chyba, że prócz tego opiszesz to opis weźmie udział, ale ogólnie karteczka powinna być :)

Pyszny tort urodzinowy
Cały był marcepanowy
Na wierzchołku świec nie było
od jego polewy niewiele mi sie przytyło
W torcie się zagospodarowały
Bardzo duże migdały
Na torcie pucharek
W pucharku wisienka
Na dorodnej wisience
Skóreczka bardzo miękka
Tort na dębowym podeście
Na podeście kwiaty
Ponieważ tjest to tort
od mojego taty
Są też inne piękne torty
o wszystkich kolorach tęczy
lecz tylko ten jeden wspaniały
utkwił w mojej pamięci .

Ja lubie bardzo ale to bardzo klasyczne torty, osobiscie uwielbiam tort z 3 warstw biszkoptu, do tego tylko krem waniliowy lub smietankowy, dodaje nieraz do koloru posypke kolorowa z cukru zeby tort jakos wygladal. Pozdrawiam.

Paulina Stępień

Torcik z nutellą mniami! :)))

Brawa dla tych co już dodali zdjęcie i to z karteczką :)

Rewelacyjny torcik dla koltetowego fana :) szczególnie fana :-)

Smaczny, delikatny środek do tego pyszna i chrupiąca czekoladowa powłoka oraz odrobina bitej smietanki na sama myśl ślinka cieknie :)

Macie super pomysły!!! :))) podoba mi się

dla mnie prawdziwa uczta! rewelacja :)

Wszystkiego najlepszego dla najlepszego Kotleta na świecie!
Niech żyją kotletowe pokolenia korzystające z tego serwisu!
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads/2011/07/DSCF1219.JPG[/img]

a oto Kotletowy torcik :)
(tak mi się spodobał pomysł @radzio11200, że musiałam troszkę pomysłu od niego ściągnąć ;) )

Tort urodzinowy dla kotlet.tv :)
Wszystkiego najlepszego! ;-]

[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads/2011/07/Tort, kotlet.tv.JPG[/img]

Pomysł taki no bo przecież to KOTLET.TV, więc kolet musi być ;d

Torcik wymyślony przeze mnie z powodu braku możliwości pieczenia, a więc bez pieczenia. W dodatku dość dużo pysznych i zdrowych rzeczy :D

Dzisiaj na śniadanie mamy
Tort cudaczny – drogie Panie!
Najpierw pomarańczę w grube plastry kroimy,
A teraz nie miejcie zdziwionej miny,
Gdy powiem, że pomarańcza jako biszkopt nam posłuży –
Zdrowy, ale niezbyt duży.
Na ten spód sypiemy cynamon i ciastka pokruszone,
Wkładamy do lodówki, a wyciągamy
Pianki „Jojo” kolorowe jak pełne zabawek kramy.
Kroimy je na kawałki małe,
Maczamy w soku pomarańczowym ospale
I odstawiamy na boczek.
Wyciągamy mleko, cukier puder i biały serek
I miksujemy to wszystko razem –
Ręką, głową lub kolanem :)
Dodajemy też wanilii,
By masa była smaczniejsza moi mili.
Gdy już krem będzie gładki,
Bierzemy do ręki i wrzucamy do masy pianki.
Nasz krem już gotowy, więc go na ciasteczka pokruszone wykładamy.
Z szafki żurawinę, orzeszki ziemne i skórkę z pomarańczy wyciągamy
I posypujemy tą mieszanką nasz krem.
To bardzo proste, poradzicie sobie – ja to wiem.
Wyciągamy nutellę ze schowka naszego
I kilka jej łyżek kładziemy na wierzch torcika pysznego.
Zanurzamy w niej kawałeczki banana pokrojonego –
Owoca mojego ulubionego :D
A na samiutki wierzch naszego torcika –
Płatki z migdałów – bielutkie, jak widać.
Wierzchołek zaś będzie stanowić
Wisienka, bądź kawałek ogórka (:D) – nie zapomnieć!
Smacznego!

A teraz ten przepis dokładniej :D
Składniki:
– jeden plaster pomarańczy obrany ze skórki, o grubości ok. 1,5 – 2 cm (pozostawiamy potem ten sok z pomarańczy)
– 3 łyżki drobno pokruszonych zwykłych ciastek, bądź płatków z pszenicy
– 2 szczypty cynamonu
– mała garść pianek „Jojo”
– 1-2 łyżki mleka
– 2 średnie plasterki sera białego
– 1-2 łyżki cukru pudru ( w zależności, czy wolimy bardziej słodkie )
– wanilia
– 1 łyżka żurawiny
– 1 łyżka orzeszków ziemnych
– 1 łyżka skórki z pomarańczy (możemy ją przygotować domowym sposobem)
– 1/4 banana
– kilka łyżeczek nutelli ( w zależności od tego czy wolimy bardziej „nutellowy” torcik, czy nie; min – tak, aby banany były w niej zanurzone, wręcz niewidoczne)
– 1- 2 łyżki płatków migdałowych
– 1 wisienka bądź ogórek (dla lubiących ekstremalne wrażenia smakowe:D)
Plaster kładziemy na przygotowanym naczyniu, posypujemy go cynamonem a następnie pokruszonymi ciasteczkami bądź płatkami. Wkładamy do lodówki, a w tym czasie przygotowujemy mleko, cukier puder, biały ser i odrobinę wanilii. Miksujemy wszystko razem. Wyciągamy pianki kroimy je ćwiarteczki, maczamy w pozostawionym wcześniej soku pomarańczowym a następnie wrzucamy do masy. Wszystko mieszamy i wkładamy do lodówki na kilka minut. Następnie wyciągamy spód i masę, którą nakładamy równomiernie na niego. Wyciągamy żurawinę, orzeszki ziemne i skórkę z pomarańczy i mieszamy w ustalonej proporcji. Posypujemy tą mieszanką masę, tak aby pokryć całkowicie biały krem. Rozsmarowujemy kilka łyżek nutelli i zanurzamy w niej całkowicie pokrojonego w średniej grubości plasterki banana. Posypujemy szczyptą cynamonu a następnie płatkami z migdałów. Na wierzch dajemy wisienkę bądź kawałek ogórka :D.
Smacznego!

Jeśli o czymś zapomniałam to z góry przepraszam :D Niestety nie miałam możliwości zrobienia zdjęcia, ale wyszedł naprawdę pyszny – dla prawdziwych łakomczuchów (może niekoniecznie z tym ogórkiem :))

Ja proponuję odjechany torcik wielosmakowy.Moja rodzina jest nim częstowana podczas wyjątkowych okazji.
Biszkopt czekoladowy
6 jaj
1 szklanka cukru
1 szklanka mąki
2 łyżki kakao
2 łyżeczki proszku do pieczenia
Biszkopt kokosowy
3 jaja
200.0 wiórków kokosowych
szklanka cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
masa
sok z puszki ananasów/ma być 1,2 litra/
1 budyń śmietankowy
ananas pokrojony na maleńkie kawałeczki
kostka masła lub margaryny
puszka masy kaimkowej j/może być orzechowa/
1,czekolady gorzkiej do polania tortu
Biszkopt piekę i kroje na dwie części.
osobno piekę biszkopt kokosowy
budyń gotuję w soku z ananasa.Jak przestygnie robię krem na bazie masła lub margaryny.Na koniec delikatnie mieszając wrzucam pokrojone ananasy.
W tortownicy układam.:biszkopt czarny,masa ananasowa,biszkopt kokosowy,masa kaimkowa/ krówkowa,/biszkopt czarny kakaowy.Całość polewam roztopioną gorzką czekoladą i do lodówki na godzinę.Dużo kalorii,ale-przy takim święcie jak znalazł.Odchudzanie po urodzinach!
Na wierzchu trzepnę napis
Sto lat ,sto lat kotleciku miły,byśmy jak najdłużej ciebie w domku gościły!

Niestety nie dodałam zdjęcia z karteczką, bo tort był robiony wcześniej, a nie mogę sobie pozwolić na zbyt częste pieczenie ów przysmaków :(

Marzy mi się duży, czterowarstwowy tort. Pierwsza warstwa wypełniona byłaby kremen czekoladowym, druga dżemem truskawkowym, trzecia kremem waniliowym, a czwarta dżemem malinowym. Wszystkie warstwy pokryte byłyby na przemian kremem czekoladowym i waniliowym, posypane tartą czekoladą, truskawkami i malinami.

Proponuję tort lodowy,wielopoziomowy;i tak pierwsza warstwa na waflu lody o smaku gumy balonowej(3-kolorowe),polane karmelem,następnie lody o smaku pistacjowo-orzechowym z kawałkami tych smakołyków,na górną warstwę,lody truskawkowe z bitą śmietaną-udekorowane truskawkami,polane czekoladą z napisem 100LAT! ;-)

Wszystkiego naj…. naj…..naj….
oto mój tort urodzinowy z paperu toaletowago
rzecz zabawna i praktyczna nigdy nie wiadomo kiedy sie przyda :)))
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads/2011/07/P2061092.JPG[/img]

oj miała być karteczka zapomniałam ok zrobie nowy tort specjalnie dla Was :)))

[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads/2011/07/DO KOLTETA.jpg[/img]

KTO POWIEDZIAŁ, ŻE TORT NIE MOŻE BYĆ ZDROWY ?
PYSZNY TORT W CAŁOŚCI JADALNY (NO MOŻE OPRÓCZ WYKAŁACZEK)
SOCZYSTA POMARAŃCZA ,DOJRZEWAJĄCA W SŁOŃCU ,PYSZNE SUSZONE MORELE ,GRUSZKI I ŚLIWKI ,KRUCHE CIASTKO PRZEŁOŻONE DŻEMEM WIŚNIOWYM OBLANE SŁODKĄ MLECZNĄ CZEKOLADĄ POSYPANE KOLOROWYMI SŁODKIMI DROBINKAMI ,A NA UWIEŃCZENIE SŁODKIEGO DZIEŁA KRUCHY BISZKOPCIK OBSYPANY CUKREM Z OPISEM OCZYWIŚCIE !

100 LAT DLA KOTLET.TV !!!!

Paulina Stępień

Pinia rewelacja!!! :)

tort tak pyszny, odlotowy, bardzo bardzo kolorowy, ze słoneczkiem i chmurkami, i z Kotleta przepisami, jego masa jest kwiatowa, a polewa cukierkowa, posypana uśmiechami i przybrana marzeniami:)
najlepszego Kotlecie:)

Paulina Stępień

Gabrysia – ze słoneczkiem! przydałoby się :)))

Byłby to Tort Balonowy Dwupiętrowy.
Na dole byłaby warstwa waniliowa z kawałkami czekolady a na niej plasterki kiwi. Po bokach byłyby przyczepione lizaki i rozrzucone cukierki.
Na górze był Balon do latania ,ale wcześniej było by „drewniane pudełeczko” zrobione z biszkopta przełożonego dżemem truskawkowy i pokrytym ciastem czekoladowym. „Deski” można było by wyciąć nożem.
A Balon byłby to Wielki Ptyś wypełniony bitą śmietaną waniliową ,a na nim napis Kotlet.tv ! :)

[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads/2011/07/_DSC0184.JPG[/img]

Ach! Ja to mam sklerozę. Właśnie upiekłam urodzinową muffinkę dla kotleta,
zrobiłąm zdjęcie ,ale zapomniałam umieścic karteczki!

W każdym razie jest to muffinka zrobiona na podstawie ciasta do red velvet, tylko bez barwnika. Wypełnia ją krem z cukru pudru, serka waniliowego, śmietanfixu i cytryny.
Pycha :)

teraz bedzie regulaminowy tort urodzinowy
Specjalnie dzisiaj go na tę okolicznośc wykonałam
wszytskie rolki papieru toaletowego wykorzystałam:)
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads/2011/07/P7062011.JPG[/img]

Paulina Stępień

Anita suuuper!

a oto mój urodzinowy Kotek Psotek :D Zrobiłam dzisiaj przepyszne ciasto częściowo razowe, specjalnie dla Kotleta i postanowiłam go ładnie udekorować.

Wszystkiego najlepszego dla Kotlet.tv i życzę smacznego chrrruuupania :)
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads/2011/07/DSC02649.JPG[/img]
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads/2011/07/DSC02652.JPG[/img]

ps – przepis dodałam też do forum przepisów jakby ktoś miał ochotę na małe co nie co :P

Paulina Stępień

kotek ♥ o jaaaaa!

A teraz coś zupełnie innego : D. Tort książkowy! Ale nie z byle jakich książek – z książek posiadających w sobie zagadnienia oczywiście kucharskie. Prawdziwa uczta dla serca kucharza – im więcej tym lepiej. A na samym szczycie ok.12 grubych zeszytów, które były w stanie pomieścić kotletowskie przepisy : D. No i oczywiście nasze ukochane warzywo – cebulka, po której płaczemy jak bobry i żółta papryczka na dalszą drogę gotowania. Wszystkiego najlepszego kotlecie : D

Kotlecie ratuj, zdjęcie nie chce się wstawić : <

tort może nietypowy, bo pozbawiony ciężkich mas, taki na teraz od tak do zjedzenia, delikatny i bardzo owocowy. Jest wilgotny i długo zachowuje świeżość. Zasmakuje każdemu, jest prosty i skromny, aczkolwiek bardzo wykwintny w smaku tak jak kotlet.tv:))
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads/2011/07/z malinami (4).JPG[/img]
a poniżej przykładowa forma podania
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads/2011/07/z malinami (6).JPG[/img]

O i jeszcze jeden, wczoraj robiony, mini torcik z połówki moreli, dżemu ze skórki pomarańczowej, orzeszków, żurawiny, płatków z pszenicy, plastra arbuza, a wszystko to oblane czekoladą miętowo-wiśniową : D

Też nie dało się wstawić, więc jest takie:
http://img7.imageshack.us/img7/9496/zdjcie0736s.jpg

„Kuchnia Griniego
– czyli jak powstawał świat”

Pewnego dnia na morzu rozszalała się burza. Była to tak straszna nawałnica, że biedny żeglarz, przemierzający samotnie morze w małej łódeczce, pewien był swej śmierci. Jego miniaturowa szalupa kołysała się na wszystkie strony, a dzielny żeglarz musiał się mocno trzymać burty, by nie wypaść. Gdy po kilku godzinach koszmaru zdawało się, że najgorsze już minęło, łódeczkę przewrócił do góry dnem gwałtowny i nieoczekiwany podmuch wiatru. Mały żeglarz znalazł się
w lodowatej wodzie i nie wątpił, że jego czas już upłynął.
Stało się jednak inaczej. Wyczerpany rozbitek obudził się nazajutrz na bardzo małej, ale pięknej wyspie. Owym żeglarzem był Grini, piętnastoletni chłopiec, który odkąd tylko pamięta, przemierzał w swej małej łodzi bezkresny ocean. W czasie swej podróży, o dziwo, nigdy nie zabrakło mu pożywienia ani świeżej wody, choć łódeczka ledwie mieściła jego samego. Grini do tej pory nie widział ani kawałeczka suchego lądu, toteż był ogromnie zdziwiony miejscem swego pobytu.
Gdy wzrok jego przyzwyczaił się do widoku roślinności i ziemi pod stopami, postanowił, że czym prędzej zbada tę wyspę. I tak też uczynił. Nie zwlekając ani chwili wyruszył w głąb wyspy.
Szedł długo. Sam nie wiedział ile czasu upłynęło, ale wydawało mu się, że maszeruje już parę dni. W miarę, gdy posuwał się do przodu, wyspa rosła i z czasem morza nie było już widać. Gdy dotarł do sporej polany otoczonej jedynie pojedynczymi chwastami imitującymi drzewa
(o dziwo, w głębi wyspy roślinność była bardzo uboga i ani trochę nie przypominała tej, którą Grini zobaczył na brzegu), zobaczył na środku ogromny piec. Zdumiał się bardzo, bo nigdy nie widział takiego urządzenia. W owym piecu palił się ogień, który dawał bardzo przyjemne ciepło. Grini podszedł ostrożnie do tej piekielnej machiny, ale rozum podpowiedział mu, że nie ma się czego bać. Jednym już nie musiał się martwić – na pewno nie umrze z zimna. Pozostawało znaleźć tylko coś
do jedzenia, gdyż bardzo dokuczał mu głód, a i pragnienie nie było też mniejsze. Kwestia pragnienia rozwiązała się szybko. Grini znalazł małe jeziorko, w którym była nie tylko krystalicznie czysta, ale i bardzo smaczna woda. Biegiem rzucił się więc do jeziora i pił tak łapczywie, że
w pewnej chwili przeraził się, że wody tej może zabraknąć. Napojony , postanowił poszukać jedzenia. Czas płynął, a Grini nie miał niczego, co dałoby się przełknąć. Nic sensownego nie przychodziło mu do głowy, a głód dokuczał coraz bardziej i chwilami stawał się nie do zniesienia. Przerażony Grini wziął garść piachu, pomieszał z odrobiną czerwonej ziemi, dolał wody i tak przygotowaną masę wsadził do pieca. To było jedyne wyjście. Gdy po jakimś czasie
z pieca zaczął wydobywać się przecudny zapach, Grini wyciągnął swoją strawę i ostrożnie ugryzł kawałek. Zdziwił się strasznie, gdyż przygotowane przez niego prymitywne jedzenie okazało się prawdziwym rarytasem i wypełniło żołądek po same brzegi.
Od tej pory Grini przez cały dzień gotował, piekł i smażył. Wynajdywał przeróżne potrawy, mieszając je ze sobą, dodając chwasty i przyprawiając zgniłymi szczątkami. Wbrew wszelkim pozorom, każda nowa potrawa była smaczniejsza od poprzedniej. Z czasem w tajemniczej kuchni Griniego powstawały najprzedniejsze ciasta, mięsa, zupy, napoje i wszelkie inne potrawy.
Mijały lata. Kiedy Grini poznał już wszystkie smaki świata, postanowił stworzyć coś, co zawierałoby wszystkie te smaki naraz. Wymieszał więc okruszyny wszystkich potraw ze źródlaną wodą. Tak powstał Niebiański Tort. Kiedy Grini spróbował pierwszy kęs, w całym ciele poczuł tysiące pędzących szybko smaków. W głowie czuł pomarańcze, a w koniuszku najmniejszego palca u lewej ręki przepływał smak bitej śmietany z jagodami. Jednak nie tylko smak tortu zachwycał… Wypiek Griniego wyglądał bowiem zjawiskowo, jakby w jednym miejscu zbiegły się wszystkie cudowności i roztaczały swój najwspanialszy blask. Był to tort tak oszałamiający, że Grini
w obawie o własny stan świadomości, postanowił odłożyć go i nie próbować już nigdy więcej.
Wymazanie z pamięci smaku Niebiańskiego Tortu było bardzo trudne, gdyż na samo jego wspomnienie przez ciało Griniego przebiegały dreszcze. Aby nie myśleć już więcej o tym cudownym pzysmaku, Grini cały czas poświęcił na tworzenie swych kulinarnych cudów. Jego potrawy przybierały coraz to nowe kształty. Ciasta swym wyglądem przypominały ludzi, a było tych ciast tyle, że mogłoby powstać dość duże miasteczko. Po pewnym czasie Griniemu tak zaczęła dokuczać samotność, że zaczął rozmawiać z ludzikami z ciasta. Potem postacie te zaczęły prowadzić rozmowy pomiędzy sobą. Od tego czasu ulubionym zajęciem Griniego stało się wymienianie poglądów z ciasteczkowymi ludzikami i gotowanie dla nich “reszty świata”.
W kuchni Griniego powstały góry z lodów czekoladowych posypanych cukrem, trawa
z drobniutkiego makaronu oblanego szpinakowym sosem, rzeki z przeróżnych zup i napojów, rośliny z warzyw i owoców oraz zwierzęta z kawałków mięs. Tak Grini stworzył swój własny świat.
Gdy zabawy “swym własnym światem” znudziły się Griniemu, przypomniał on sobie
o Niebiańskim Torcie. Nie obchodziły go już żadne niebezpieczeństwa związane z pochłonięciem tego cudownego płynu. Wyjął więc paterę, na której przechowywał swój skarb. Tort mienił się wszystkimi kolorami tęczy. Grini spróbował odrobinę. Znów przez jego ciało gnały wszystkie znane dotąd smaki, ale jasność jego umysłu powoli zanikała. Grini odczuwał bezgraniczną radość, ale jego umysł pracował coraz wolniej i z czasem, gdy Grini zaczął regularnie spożywać Niebiański Tort, wytwory jego wyobraźni zaczęły powoli nabierać realnych kształtów. Marzenia stawały się rzeczywistością, a rzeczywistość powoli odpływała do świata marzeń.
Pewnego dnia Griniego zbudził z kilkuletniego snu czyjś śpiew. Grini przeraził się nie na żarty, gdyż do tej pory jedynym słyszanym przez niego dźwiękiem był jego własny głos. Jego przerażenie jeszcze się powiększyło, gdy zobaczył, że zbliża się ku niemu jakaś postać. To było wręcz niemożliwe. Ku Griniemu kroczył z wolna ciasteczkowy człowiek. Wyglądał on bardzo podobnie do Griniego, ale miał trochę inne rysy twarzy. W przeciwieństwie do Griniego, przybysz nie zdziwił się w ogóle. Powiedział tylko: “Dzień dobry” i zajął się gotowaniem obiadu. Grini stał osłupiały. Nie mógł wydusić z siebie ani słowa. Gdy gość skończył jeść swój obiad, zaczął jak gdyby nigdy nic, rozmawiać z Grinim. Grini zauważył, że jego rozmówca ma cechy takie, jakie otrzymał jego pierwszy ciasteczkowy ludzik. To mogło oznaczać tylko jedno: wytwory wyobraźni zaczęły przybierać realne kształty. A może to był tylko kolejny sen?
Trzy dni później do Griniego i jego towarzysza dołączył kolejny przybysz. Tym razem była to kobieta. Grini jeszcze bardziej zdziwił się, gdyż nigdy nie widział kobiety. Była ona piękna. Długie czarne włosy opadały na jej białe ramiona, a w błękicie jej oczu mieszały się wszystkie odcienie morza. A więc Grini nie mylił się. Jego wyobrażenia stawały się rzeczywistością. Nawet przestał go już obchodzić smak Niebieskiego Tortu, który zamknął szczelnie i zabronił swym towarzyszom próbować go.
Gdy ze wszystkich stron do Griniego zaczęli przybywać stworzeni przez niego ludzie, już go to nie dziwiło. O dziwo wyspa zaczęła się powiększać jeszcze bardziej, tak, że starczyło spokojnie dla wszystkich miejsca. I tak cała gromadka żyła sobie spokojnie na tej jałowej wyspie.
Pewnego dnia, gdy Grini otworzył oczy, ukazała mu się rzecz niezwykła. Zamiast chwastów, naokoło niego wyrosły piękne i potężne drzewa, a ziemia pokryła się kolorowymi kwiatami. Na pustym wcześniej niebie nagle zjawiło się słońce i miękkie chmurki, a w krzakach i na drzewach zaczęły chować się zwierzęta i ptaki. Także strumień zatętnił życiem, gdyż pojawiły się tam zwinne rybki. Grini był urzeczony pięknem wyspy, tylko pozostali podchodzi do wszystkiego obojętnie, jakby było to ich codziennością.
Od tej pory cała wyspa zaczęła tętnić życiem. Grini uczył swych towarzyszy rzemiosła
i innych potrzebnych do przeżycia czynności, których on sam nigdy wcześniej nie wykonywał, ale znał je doskonale. Ludzie zaczęli łączyć się w pary i rozmnażać się. Poznali smak miłości
i szczęścia. Przez długi czas życie na wyspie upływało w szczęściu i zgodzie, ale w ludzkich sercach zaczęły rodzić się nowe uczucia takie jak: zazdrość, nienawiść i żądza posiadania. Do tej pory nikt nie próbował wykraść Niebiańskiego Tortu, ale teraz, oszołomieni nowymi uczuciami ludzie, zakradli się w nocy i ukradli paterę z cudownym pokarmem. Zachłannie zjedli pół zawartości i w ten oto sposób na świat wydostały się wszystkie nieszczęścia, a wcześniej nieśmiertelni ludzie, zaczęli umierać. Nieśmiertelny pozostał tylko Grini, ponieważ to on był stworzycielem wszystkiego i mógł decydować o wszystkim.
Tak więc życie ludzi stało się cięższe i nie trwało już wiecznie. Szczęście mieszało się ze smutkiem, a zdrowie z chorobami, które zabrały już niejednego człowieka. Gdy Grini zobaczył,
że dokonał już wszystkiego, co było możliwe na Kotlecie, bo tak nazwał swą krainę, postanowił opuścić ludzi i zaczął wędrówkę w głąb wyspy. Gdy dotarł do najwyższej góry, wspiął się na nią
i “utonął” w chmurach.
Od tej pory Grini mieszka w niebiosach i stamtąd pomaga niektórym ludziom, gdy pamiętają
o nim i proszą go o pomoc. A gdy ich życie dobiega końca, oni także udają się na wędrówkę
i po dotarciu do niebios, osiedlają się tam i żyją już zawsze w szczęściu, razem ze swym stworzycielem – Grinim. Niegodziwych i złych ludzi czeka natomiast wieczność u podnóża góry.

A ja proponuje na urodziny kotleta fantastyczne tiramisu… Z delikatnie kremowym nadzieniem z serka mascarpone i nuta kawowych biszkoptow… Poezja smaku…
Niestety narazie nie moge przygotowac wam tego specjalu, nadal w ciazy (przez jeszcze 2 tygodnie, chyba ze maly sie wreszcie zdecyduje :P) nie moge jesc produktow z surowymi jajkiami :) Ale jak tylko sie pozbieram i bede mogla swietowac narodziny synka oraz z opoznieniem urodziny kotleta przygotuje wam najlepsze tiramisu pod sloncem :) Buziaki

Z okazji drugich urodzin Kotlecika tort muffinkowy:) Smacznego;)
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads/2011/07/DSC_3134-1.jpg[/img]
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads/2011/07/DSC_3128-1.jpg[/img]

Moj wymarzony tort, ktory tez sprezentowalabym Kotletowi na urodziny to bajecznie lekki tort, bez kalorii,bez tluszczu,bez cukru, a mimo to slodki i pyszny….
To tort przygotowany w marzeniach, z lekkich obloczkow fruwajacych po niebie,z kremu delikatnego jak rajskie mleczko, z wisienkami na wierzchu. Pelen podziwu, zachwytu, pachnacy wanilia i kwiatem jasminu:)

Malwina prześliczne te muffinki :)

[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads/2011/07/3333333333333-1.JPG[/img]
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads/2011/07/22222222222222-1.JPG[/img]
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads/2011/07/1111111111-1.JPG[/img]

to już drugie urodziny
kotlet.tv obchodzimy
tyle smacznych tortów mamy
szybko wszystkie je wszamamy
mój tort jest przepyszny cały
przede wszystkim też nie mały
pierwsza warstwa to życzenia
zdrowia siły, powodzenia
drugą są przełknięcia ślinki
gdy się czyta Wasze linki
trzecią trzeba jeszcze schłodzić
by internet mógł też chodzić
czwartą może bym też kładła
ale już ją prawie całą zjadłam :)

  • Jolanta Szyndlarewicz

a ja jako torcik na 2-gie urodziny Kotleta proponuje bardzo orzeźwiający sernik porzeczkowy na zimno … własciwie to ja go podałąm jako tort:)
pozdrawiam ciepło
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads/2011/07/DSC08818_resize.JPG[/img]
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads/2011/07/DSC08822_resize.JPG[/img]

Paulina Stępień

Jola torcik różowy cuuudo! :)

Najlepszy tort to taki, który robi się sam. Możemy jeść go ile chcemy, a i tak nie pójdzie nam w boczki, bo jest pozbawiony kalorii. Co więcej, gdy nam będzie się kończył wystarczy pstryknąć w palce i pojawia się on w całej okazałości i możemy „pałaszować od początku”. Oczywiście za każdym razem możemy wyobrazić sobie inny smak, inne przystrojenie i co tylko chcemy. Torcik z naszych wyobrażeń powinien znaleźć się przed nami :)

Mały Kotlecik nam rośnie,
Jak cudny kwiatuszek w przedwiośnie,
Ma już teraz dwa latka,
I nie wygląda nam na niejadka.
Codziennie coś pichci i wcina,
Aż mu się uszy trzęsą, a mina
Zadowolona spogląda na każdego,
By spróbował przepisu owego.
Dzisiaj torcik mu pieczemy,
Który razem wszyscy zjemy,
W końcu to wszystkich urodziny,
Każdy Kotletomaniak należy do rodziny!
Będzie biszkopcik na trzech jajeczkach,
A także ten w makowych kropeczkach,
Nie zabraknie czekoladowego z kakao,
Oj to chyba jeszcze mało!
Dodamy warstwę z herbatą zieloną
(Zaznaczę, że moją ulubioną)
I może jedną z mąki razowej
(Wiadomo, będzie odrobinę zdrowiej).
Teraz trzeba się zająć środkiem –
Czyli naszego Puchatka miodkiem.
Budyń gotujemy sami –
A sio mi z tymi palcami!
Wiem, że szybko znika,
Każdy ma na jego punkcie bzika,
Lecz do tortu nam potrzebny,
Ten słodki przysmak podniebny.
Gęsty kremik już kręcimy
I na biszkopt nałożymy.
By nie było smaków mało,
Kremik będzie też z kakao,
Bo wanilia – sami wiecie,
Trochę droga jest na świecie.
Potem przyjdzie czas na lukier –
Będzie nam potrzebny cukier,
Ten drobniutki, ten pudrowy,
Również barwnik kolorowy,
Nie zapomnieć o glukozie!
Żelatynie w gorącej wodzie!
Ugniatamy szybko, żwawo!
Wiem, że idzie to trudnawo,
Bolą rączki, pot już leci,
A na tort czekają dzieci…
Koniec! Masa już gotowa!
(A mnie zaczyna boleć głowa)
Jeszcze raz dwa rozwałkować,
I na torcie ulokować.
Czas na małe dekoracje,
Kolorowe aranżacje,
Kilka kwiatków, listków małych,
Wyjdzie torcik doskonały.
Dużą dwójkę na środeczku
Ustawimy chyba na spodeczku,
By nie zepsuć nam torcika
dla naszego Kotlecika!
Zdmuchnij świeczkę nasz Kotlecie
I życzenie pomyśl przecie.
(Tylko na głos nie zdradzaj nam)
I tego tortu nie zjedz sam…
Podziel się z nami wszystkimi,
Bo Cię bardzo lubimy,
I nigdy nie zostawimy!

Kolorowy tort arbuzowy

Ja miałam inwencję na bardzo kolorowy tort, nawet go wykonałam ALE zostawiłam go w lodówce dosłownie na kilka godzin i gdy wróciłam zastałam pokrojonego na stole nim zdążyłam zrobić mu zdjęcie ;(

Arbuza pokroiłam w kosteczkę, wszystkie dostępne kolory galaretek przygotowałam i zostawiłam do tężenia, tak samo jak ubitą śmietanę z żelatyną. Do foremki babkowej bez komina nalewałam naprzemiennie galaretki z kosteczkami arbuza na to śmietana. Ostatnia warstwa to śmietana do której ułożyłam biszkopty nasączone sokiem wieloowocowym.
Ehh przyozdobiłam go nawet bezikami z śmietany a nawet nie zdążyłam zrobić mu zdjęcia :(
W każdym bądź razie super orzeźwiający i naprawdę efektowny :)

mój tort marzenie to nie koniecznie bedzie cos jadalnego w 100% poniewaz połącznie skladników moze się zle zakonczyc dla zołądka ale bedzie mial w sobie to co lubie:) spod z duzego ziemniaczanego placka na nim sos czosnkowy jako masa na to kawalki kurczaka w gyrosie do tego sos pomidorowy i na to kolorowa papryka, ogorek, celuba, pomidor, na to różyczki kalafiora usmamoze wbulce tartej i do tego fasolka szparagowa na to sos z kurek ladnie wszyskto przylac sosem i z koperku napis 100lat

0:30-4:29 fajnie machasz rękami :)

Tort gofrowy z bitą śmietaną i jagodami! Spód to słodkie i kruche gofry ułożone w cegiełkę, w duży kwadrat. Na tym gęsta bita śmietana i świeże jagody, całość posypana cukrem pudrem. I nic więcej do szczęścia nie trzeba <3

a ja proponuje Wam tort niewidzialny:) Niebianski slodki biszkopt zrobiony z odrobiny milosci, szczypty slodyczy,przelozony masa zaufania i akceptacji. Sama bym chciala taki dostac:)

[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads/2011/07/kottlet.jpg[/img]

100 lat 100 lat niech żyje kotlet nam niech mu panierka służy niech rośnie duży

Mały torcik wiśniowo-śmietankowo-czekoladowy.
Torcik na spodzie ma dżem wiśniowy(zmielony) następnie przekładany kremem śmietankowym, na samej górze jest posypany skruszonymi ciastkami owsianymi i udekorowany kremem czekoladowym, wokół jest posypany ztartą czekoladą. Jest bardzo pyszny bo taki sam zrobiłam na imieniny mamusi, ale został szybko zjedzony i nie zdążyłam zrobić zdjęcia.;)

a oto zdjęcie

[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads/2011/07/DSCF5648.JPG[/img]

[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads/2011/07/rebus2.jpg[/img]

[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads/2011/07/Zdjęcie0349-2.jpg[/img]

mój pierwszy tort w życiu – ciemny biszkopt, masa z bitej śmietany na zmianę z frużeliną wiśniową i wiśniami.

[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads/2011/07/Zdjęcie0351.jpg[/img]

pyszny serniczek na zimno na jogurcie naturalnym :)

A ja proponuję tort na słono, wyjątkowy, zaskakujący i sycący:
Pierwszą warstwę będą stanowiły plasterki ziemniaków, kolejną mięso mielone doprawione pikantnym chili, następną byłby świeży szpinak, który posypujemy fetą a całość zalewamy zagęszczonym ciastem naleśnikowym, nie może zabraknąć ozdób, truskawki tu nie zapasują ale pomidorki koktajlowe będą w sam raz :-) Nie obejdzie się bez napisu „sto lat kotlet tv” napisanego majonezem i oczywiście świeczki ;-)

A ja proponuję minimalizm. jeden megaKOTLET mielony i w nim,rzecz jasna,świeczucha. dla kontrastu podane na dużej ilości rukoli.

najlepszego i smacznego : )

Tort wszystkimi zmysłami :D :D :D

Z pieca para bucha
W kuchni zawierucha
Czekolady barwa w formie się rozpycha
Wzgórza rosną cieszą oczy serce lekko wzdycha

Ślina w ustach wzbiera zapach w głowie mąci
Już do smakowania małe dziecka rączki
Zabrać by się chciały lecz dojrzałość
W kucharską czapkę ubrana delikatnie dziecku zabrania

Poczekaj
To jeszcze nie ten moment
Kiedy smakiem swym tort mógłby nas powalić
Dopiero zapachem ciasta może się pochwalić

Puchową kołderką nakryć trzeba całość
Do wnętrza włożyć parę niespodzianek
Do tego wszystkiego kwiatowy słodki wianek
Zwieńczeniem będzie wspaniałego tortu

Deser z wielu części jako całość już na stole gości
Czarne ściany smukłe rysy śnieżnobiałe wnętrze
Charakterami swoimi dopełniają się znakomicie
Sprawiają, że tort smakuje wyśmienicie!

  • Jolanta Szyndlarewicz

a ja proponuję jeszcze letni tort śmietanowy z owocami …mnóstwem owoców ukrytych między jasnymi i ciemnymi warstwami biszkopta:) …i odrobiną czekolady w postaci napisu:) pozdrawiam i smacznego życzę
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads/2011/07/DSC08832_resize.JPG[/img]
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads/2011/07/DSC08834_resize.JPG[/img]

Paulina Stępień

Jolanta tort jest piekny!!!

Tradycyjny biszkopt w nietypowej formie

[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads/2011/07/IMG_1533.JPG[/img]
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads/2011/07/IMG_1535.JPG[/img]

Oryginalny pomysł na przyjęcie. Takie „torciki” są poręczne, poza tym można urządzić zabawę gdzie każdy może własnoręcznie udekorować swój torcik owocami, kremami, sosami czym tylko sobie wymyślicie. Po zrobieniu najlepiej pozostawić je w lodówce na noc/24h żeby smaki trochę się wymieszały.

Biszkopt:
6 jaj
1 szkl. mąki
1 szkl. cukru
2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżeczki proszku do pieczenia

Utrzeć żółtka z cukrem, dodać przesianą mąkę z proszkiem (ciasto na początku będzie dość gęste). Z białek ubić pianę na sztywno. Delikatnie i dokładnie (!) wmieszać ją do ciasta (najlepiej łyżką). Nałożyć do foremek na muffinki do 2/3 wysokości i piec 25-30 min w 175 st. C. Studzić na kratce.

Krem:
½ litra mleka
cukier waniliowy
2 płaskie łyżki mąki pszennej
2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej (ew. kukurydzianej)
2 żółtka
½ szkl. cukru
kostka masła (200 g)

Mąkę, cukier, cukier waniliowy i żółtka rozbić w niewielkiej ilości mleka, resztę mleka zagotować. Dalej postępujemy jak ze zwykłym budyniem – do gorącego mleka wlać rozrobiony budyń i szybko mieszać, zagotować mieszając. Wystudzić. W misce ubić masło o temperaturze pokojowej, porcjami dodawać budyń i miksować na gładką masę. Można doprawić sokiem z połówki cytryny i łyżką alkoholu. Nie przejmujcie się jeśli wyjdzie dość rzadki – można go odstawić na 30 min do lodówki żeby stężał.

Potrzebujemy również:
– mocną herbatę z dodatkiem 2 łyżek alkoholu (rumu, wiśniówki – czego chcecie).
– dżem (ja użyłam domowej konfitury z truskawek – pyszności)
– bitą śmietanę (ja doprawiam ją cukrem pudrem i sokiem z połówki cytryny)
– owoce do dekoracji

Składanie:
Babeczki kroimy na 3 plastry. Każdy nasączamy herbatą. Spodni plaster smarujemy cienką warstwą dżemu i odrobiną kremu, przykrywamy środkowym plastrem, smarujemy kremem, przykrywamy ostatnią częścią babeczki. Na wierzch smarujemy/wyciskamy bitą śmietanę i dekorujemy owocami.

SMACZNEGO!

Suhe