Polub nas ;-)

Delikatne biszkoptowe ciastka nasączone galaretką i obtoczone nieprzyzwoicie w dużej ilości wiórków kokosowych. Ślicznie prezentują się na stole, a podpatrzyłam je u Beaty, która bardzo dawno temu proponowała je w 18 wydaniu „Weekendowej Piekarni”.  I chociaż zrobiłam wszystko po swojemu, z mojego ulubionego przepisu na ekspresowy biszkopt, to sam pomysł bardzo mi się spodobał.

Moje kolorowe lamingtony przełożyłam serkiem mascarpone, to bardzo dobre połączenie z biszkoptem, galaretką i wiórkami. Ciastka są delikatne, słodziutkie, ale nie mdlące, raczej… galaretkowe z posmakiem kokosa i miękkim biszkoptem.

Do barwienia, ale również nadania smaku użyłam truskawkowej galaretki, rozpuściłam ją w mniejszej ilości wody, więc kolor wyszedł mocniejszy i ślicznie takie kolorowe lamingtony wyglądają w papilotkach. Najlepsze kolejnego dnia, jak fajnie zastygną i się zmaserują.




Czas: ok 50 minut + chłodzenie w lodówce (min 3 h)
Ilość porcji: ok 25-30 ciasteczek

Składniki

biszkopt:

  • 1 szklanka mąki (nawet niepełna)
  • 1 szklanka cukru
  • 3 jajka
  • 1/3 szklanki wody
  • łyżeczka proszku do pieczenia

plus:

  • 2 galaretki
  • wiórki kokosowe (ok 80 g)
  • 150 g mascarpone

Zobacz jak zrobić kolorowe lamingtony – film HD

Ten film możesz też obejrzeć w serwisie YouTube: http://youtu.be/lPHrrGAJE5g

Przygotowanie – wersja ilustrowana

Krok 1.

Białka oddzielam od żółtek. Białka ubijam z cukrem na sztywną pianę. Następnie dorzucam żółtka, mąkę, proszek do pieczenia i wodę. Miksuje delikatnie.

Krok 2.

Do dużej foremki, takiej około 35 x 25 cm, wyłożonej papierem do pieczenia (koniecznie), przelewam masę biszkoptową.

Wstawiam do nagrzanego do 200 C piekarnika i piekę 17 minut.

Krok 3.

Wyjmuję i jeszcze ciepły biszkopt przerzucam na ściereczkę i odstawiam aby ostygł.

Krok 4.

Biszkopt dzielę na 2 części, jedną smaruję serkiem mascarpone, a drugą częścia przykrywam.

Krok 5.

Kroję na prostokąty o boku dłuższym 4,5 – 5 cm. Wydają się niewielkie? Wiem, ale będą w sam raz, tym bardziej jak dojdzie galaretka i wiórki – serio.

Krok 6.

Galaretkę rozpuszczam we wrzątku. Ja rozpuszczam w troszkę mniejszej ilości niż zalecane jest to na opakowaniu. W moim przypadku to było około 3/4 zalecanej ilości wrzątku.

Odstawiam aby ostygła, może być lekko ciepła, ale nie gorąca bo po pierwsze będzie parzyć a po drugie biszkopt bardziej się „rozciapcia” i nie będzie ładnego efektu.

Krok 7.

Każdą kostkę moczę w galaretce, wyjmuję, trzymam nad miseczką by troszkę okapała i przekładam do miski z wiórkami, gdzie dokładnie obtaczam.

Ja zanurzam kostki biszkoptowe trzymając je w paluszkach, ale możecie również posłużyć się dwoma widelcami lub szczypcami do lodu.

Obtoczone ciastka odkładam na talerz i wkładam do lodówki aż stężeją. Moim zdaniem najlepiej zrobić je wieczorem i zostawić na całą noc, wtedy nie korci by co chwilę sprawdzać czy już czy może jeszcze troszkę. Zresztą najlepsze są takie dobrze usztywnione :) Smacznego!

Wersja do druku Wersja do druku

Zobacz również:

Komentarze (21)

Skomentuj



Dodaj foto

Możesz dodać własne zdjęcie i pochwalić się zrobionym daniem. Zrób zdjęcie i wgraj je poprzez poniższy formularz (maksymalny rozmiar pliku to 2 MB). Będzie nam bardzo miło :)