Katmandu


Korona Smakosza zainspirowała nas do odwiedzenia kolejnej knajpy, tym razem zajrzeliśmy do Katmandu. Miejsce wyróżnione za atmosferę. Samo centrum miasta, na Wspólnej, niepozorne z zewnątrz, ciepłe w środku, z bardzo dobrym jedzeniem i faktycznie przemiłą atmosferą.

Korona Smakosza to plebiscyt organizowany przez Makro, knajpy, restauracje czy kawiarnie są oceniane przez odwiedzających. My w związku z tą akcją wybraliśmy się do jednej z wyróżnionych knajp. Więcej o akcji na stronie makro.

Samo centrum miasta, ale daleko od zgiełku Marszałkowskiej, choć niby tuż obok, bo na Wspólnej. Dojechać tam samochodem to pewien wyczyn (same jednokierunkowe ulice), lepiej wybrać metro (to zaledwie kilkaset metrów). Z zewnątrz niepozorne, przyznam, że chyba sama minęłabym to miejsce, nie zwracając większej uwagi.

Wnętrze Katmandu również na pierwszy rzut oka nie zaskakuje, drewniane, proste stoły, raczej niewiele ozdób, przynajmniej na parterze, bo niżej są kolejne sale, które moim zdaniem są przytulniejsze. Nie mogę na pewno powiedzieć, że jest ascetycznie, o nie, raczej domowo. Panuje lekka, miła atmosfera. W ogóle atmosfera tego miejsca jest świetna.

Na niższym poziomie są wygodne kanapy, świetne na spotkania w większej grupie lub wypad rodzinny.

Miła obsługa i bardzo smaczne jedzenie! Niewielkie na pozór porcje okazały się na tyle sycące, że część zabraliśmy na wynos. W knajpie serwowane są dania kuchni tajskiej i nepalskiej, aromatyczne i bardzo dobre naszym zdaniem. Wybrałam lekkie curry z krewetkami, a Michał jagnięcinę z sosem z orzechów nerkowca. Zamówiliśmy też kurczaka z pieca z sosami (świetny zielony sos miętowy!). Do tego placki (z sezamem najlepsze). A i napoje. Chyba pierwszy raz ktoś zaproponował mi herbatę z mlekiem, a ja bawarkę uwielbiam. Herbata była aromatyczna, chyba z kardamonem (może się mylę?). I jeszcze jeden słodki napój, który Wam polecam w ciemno – mango lassi. Pyszne.

Ceny różne, dania obiadowe od 24–40 zł, napoje 8–10 (w tym to mango lassi pyszne), przystawki ok. 20 (spore), desery 14 zł.

Miejsce do odwiedzenia ponownie. Byliście? Znacie? Jakie są Wasze opinie?

Informacje

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 42

  • MsMajonezWiniary

Też lubię bawarkę i uwielbiam mango :) Szkoda że mieszkam tak daleko od
Warszawy, chętnie bym poszła z znajomymi lub rodziną ;)

Pani Paulinko, mam do Was ogromną prośbę podzielilibyście sie jakimiś
fajnymi przepisami na sałatkę Wigilijną? Pozdrawiam;)

Knajpa na Wspólnej ;D

Jeśli można wiedzieć, ile Cię wyniosła ta miseczka krewetek curry i
szklanka mango? Ogólnie ceny przystępne? ;) pozdrawiam!

Ależ mi apetytu narobiliście, wszystko wygląda apetycznie… Herbatę z
mlekiem zamówiłam kiedyś w indyjskiej knajpie, niestety nie byłam w stanie
wypić :). Pozdrawiam.

Ja tam jem pierogi ruskie :P.

a nie dałaś rady wybić bo mocna czy nie smakowała Ci? :D

Świetne są te Wasze kulinarne vlogi. Te o Warszawie zostawcie komuś innemu.
:)

Rzeczywiście wszystko wygląda smakowicie i mówiąc szczerze, jadłam to wszystko oczami wyobrażając sobie smak na podniebieniu….mmmm…pycha…..
Chętnie spróbuję, jeśli u mnie Łodzi też taka knajpka (lub podobna) istnieje.

Paulina Stępień

Magdalena nie wiem, jak z innymi miastami, przyznam, że wiele miejsc odkrywam dopiero sama w w-wie :) to miejsce zdecydowanie mi się podoba.

1. Myślicie, że wszyscy mieszkają w Warszawie? 2. Ale naganiacie im
klientów, to trochę nie fair. No chyba że znowu reklama ;-/

a taka herbatka to nie czasem coś typu Chai Latte? Teraz bardzo popularne,
herbata z mlekiem i przyprawami :)

o to nawet nie wiedziałam, dla mnie to po prostu bawarka :D ale skoro tak
mówisz to zgłębię temat :)

Masz ładne oczy :]

jak będziemy w innym mieście to postaram się o ciekawe miejsca właśnie
stamtąd, tak samo, jak to robiliśmy podczas naszego wyjazdu dookoła Europy
:)

Fajny filmik i restauracja sprawia przyjemne wrażenie. Podoba mi się pomysł filmików z restauracjami bo to zawsze jakaś odmiana i można poznac nowe miejsce:)

  • KrolowaSwojejBajki

a dlaczego nie fair? Co złego jest w podzieleniu się informacją, że fajna knajpka? A poza tym nawet jeśli to typowa reklama to co z tego? Czy kanał na youtube trzeba tworzyć ku chwale ojczyzny? Dlaczego nie wolno czerpać z tego jakichś profitów?

Drogi Kotlecie :)
Bardzo cieszę się na te filmiki z warszawskich restauracji. Dużo weekendów spędzam teraz w stolicy, a jako, że tam nie mieszkam jestem mało zaznajomiona z tym miastem, ale dzięki Wam mogę je poznać od najlepszej, czyli gastronomicznej strony. Czekam na więcej takich filmów, bo pomagają niesamowicie w planowaniu weekendów :)

Ta ilość filmów reklamowych na Waszym kanale już tragicznie męczy i odstrasza:( Szkoda. Kiedyś to był super kanał. Teraz jedna wielka chodząca reklama wszystkiego co leci.

Cieszę się, a jak będziesz mieć własne typy to z przyjemnością je poznamy, sami też szukamy miejsc by dobrze zjeść :)

  • Chryscina z Facebooka

Mieszkalam z rok nad Katmandu i ciagle zamawialismy tam pyszne lunche i mango lassi. Polecam Bezgraniczną i Kaprys (na miejscu restauracji Barcelona)

  • Paulina z Facebooka

Byłam i polecam ;-) Biryani z kurczakiem i raitą z roti czosnkowym oraz butter chicken to moje hity

Widać podanie cen to dla was temat tabu. Tak się dziwiłam, dlaczego pod każdym kolejnym filmikiem dostajecie tyle minusów, ale chyba zaczynam rozumieć, wkrada się nieco sztuczności. Btw. czytałam ostatnio art., w którym napisali, że yt może jak na razie poszczycić się amatorami w programach partnerskich,m.in. wymieniono ten kanał. Tak mi się przypomniało.

Sprawdziłam koszt za danie obiadowe to ok. 24-40 zł (moje 41 zł aż), tutaj masz całe menu katmandu.com.pl /page4.php więc oceń ceny, na pewno porcje są spore.

pod każdym filmem jest odnośnik do wpisu, tam większy opis i ceny (to tak, gdy nie odpisuję), będę pamiętać, że chcecie jakieś ceny w filmach to pierwsze filmy z knajpek, sami szukamy jakiejś formuły na nie.

O, jaka obrończyni mamony! Nie no, jasne, niech każdy tylko patrzy jakby tu zarobić kolejne parę groszy, bida z nędzą w kraju.
Spoko przecież jeśli ktoś chce, ale to troszkę irytujące się staje, i z tego co wiem, nie tylko dla mnie.
Każdy może robić co chce i sorry, ale też mogę sobie skomentować jak chcę, i co mi zrobisz? ;-P
A fajnych miejsc, o których nikt tu nie wspomni, jest całe mnóstwo i se radzą, choć nie mają tłumu, a kochają to, co robią.

  • KrolowaSwojejBajki

możesz pisać co chcesz, tak samo jak ja, jeśli Ty faktycznie nie musisz się zastanawiać jak by tu zarobić parę groszy to pozostaje Ci jedynie pogratulować, nie wszyscy mają tyle szczęścia, jeśli Cię irytują reklamy nikt nie zmusza Cię przecież do oglądania tych filmików :) i jeszcze jedno, troszkę więcej życzliwości i mniej jadu w wypowiedziach a wszystkim będzie przyjemniej. Pozdrawiam i życzę spokojnych świąt

O, a Ty jesteś super miła? Może ja nie jestem idealna i nie do końca umiem ubrać w piękne słówka to, co mi się nie podoba. Kasy za dużo nie mam, ale powiem Ci coś. Kiedyś na stornie Kotleta przeczytałam, żeby śmiało pisać jeśli reklamy wydadzą nam się irytujące, więc skoro autorzy sobie tego życzą, dlaczego nie? I nie przestanę oglądać tych filmików, nawet jeśli są robione czysto dla pieniędzy. Autorzy mają coraz większą oglądalność i większy wpływ na ludzi. Oby mądrze tego używali.

Uwielbiam takie klimatyczne miejsca – jednym z moich większych marzeń jest wyprawa do Nepalu dlatego mam nadzieje, że kiedyś uda mi się zajrzeć do Katmandu do Warszawy – mimo, że blisko nie mam ale na pewno bliżej :)

Bardzo lubię kotlet.tv i jestem zdziwiona jadem w komentarzach, żądaniami i niemiłymi uwagami.

Po pierwsze, że filmik dla kasy: W pewnym momencie swojego życia każdy zaczyna rozumieć że czas kosztuje i jest coś wart (nie wspominając już np. o kosztach produkcji). Zarabianie nadal jest w Polsce tematem tabu i każdego komu udaje się czerpać zyski poza pracą na etacie należy zgnębić i zmieszać z błotem. Zamiast podziwiać przedsiębiorcze osoby, inspirować się takimi osobami, to się nimi pogardza.

Po drugie: domyślam się że Paulina mieszka w W-wie i dlatego zwykle recenzuje miejsca w stolicy. Uwagi typu: „myślicie że wszyscy mieszkają w warszawie?” są co najmniej nie na miejscu – zauważcie, że poświęca swój prywatny czas, by przygotowywać filmy – takie jakie chce, takie jakie lubi, nie robi tego na Wasze zlecenie. Super, że pyta o to, czy filmy się podobają, co mogłoby być lepsze, ale wydaje mi się, że bardziej spodziewa się uprzejmych rad niż niegrzecznych żądań. Bądźmy życzliwi, co? :)

Ceny Katmandu są tak powszechnie dostępne, że nawet gdyby kotlettv ich nie podał, nie nazwałabym tego tematem tabu ;-)

Fajnych miejsc o których nikt nie wspomni zawsze będzie mnóstwo :) – taka rola dziennikarza, że zawsze robi jakiś wybór pokazując wycinek mikrokosmosu. Nie ma alternatywy! :)

Ja też uważam, że każdy powinien tylko patrzeć jakby tu zarobić kolejne parę groszy – wtedy bidy z nędzą by nie było!

Dodam jeszcze że dla mnie na przykład absolutnie nie jest to irytujące.. :)

I oczywiście że możesz sobie skomentować jak chcesz! :))) Nawet niegrzecznie ;-) W życiu także. Skutki odczujesz tylko Ty. :)

A czemu naganianie klientów jest nie fair? Tak działają rekomendacje. Jeśli coś jest dobre, rekomendujesz to innym. :)

No ok, jeśli ktokolwiek chce rekomendować cokolwiek, albo nazywaj sobie to jak chcesz, to nic mi do tego. Poza tym NIE wszystko jest dobre, co się rekomenduje innym, zwłaszcza jeśli robi się to na zlecenie. I moim zdaniem rekomendować powinno się coś, w czym samemu nie widzi się wad i z czystym sumieniem można polecić innym. A jeśli założeniem ma być wydawanie swojej opinii miejscom (w tym przypadku), to proszę żadnego nie pominąć ;-P
No właśnie, hehehe.
Weź daj na luz.

Wiesz co, jest grono ludzi, którzy są za wszechobecną reklamą, ale są też osoby temu przeciwne. Osobiście zdarzyło mi się skorzystać z reklamy z Kotleta, ale skąd wiem, że nie zostałam zmanipulowana? O taki o, parszywy jest świat. Przydałby się taki złoty środek. Nie przekonasz mnie nigdy w życiu, że patrzenie jakby tu tylko zarobić kolejne parę groszy jest szlachetne, dla mnie to pustota. Nie weźmiesz ze sobą ani jednego na drugą stronę rzeki.
Ja nie jestem ‚do rany przyłóż’, ale Ty też nie ;-P

Sorki, życie nie jest bajką.
No przyznaję, sposób w jaki wyraziłam swoją opinię nie był na medal, ale treść podtrzymuję. Różni są ludzie, ja akurat do milusich nie należę i w tyłki też nie włażę, ale akceptuję i takich. Jakby to było gdyby wszyscy się tylko głaskali? Cyrk.
Mój komentarz zrozumiała Paulina i trzymam ją za słowo, zobaczę czy dotrzyma. Ty troszkę masz z tym problem.
W ogóle to żałuję, że coś napisałam.
I z każdego komentarza ma profit, więc poniekąd jestem zleceniodawcą, hahaha ;-P

No cosz Ty wygadujesz!? Jeśli tytułujesz te opinie jako moje, to… ręce mi opadają. Skąd w Tobie tyle niesłusznej zawziętości? Przecież gorąco kibicuję Paulinie i Michałowi. Tylko troszkę mnie ruszyła wszechobecność reklamy.
Szczerze mi żal, że się nie powstrzymałam, miałabym spokój. Naiwnie skorzystałam z możliwości komentowania. Dla mnie filmik nie był rzetelny i tyle, ale jest całe mnóstwo fajnych.
Weź spuść tą agresję.
Ja pasuję i życzę wspaniałych świąt i dystansu do ludzi, blll ;-P
;-D

Nie smakowała mi, dla mnie to kompletnie niejadalny produkt. Za to mąż wypił i swoją i moją ;)

Mnie się bardzo podoba pomysł z filmikami o knajpach. Dzięki Wam, mam szansę poznać lokal od środka i co nieco się dowiedzieć. Może do któregoś się kiedyś wybiorę. Czekam na kolejne :). Pozdrawiam.

Jadła pani soczewicę? Ja ją uwielbiam, zawsze ją zamawiam i do tego jakiś placek miętowy, spokojnie się tym najadam (aż za bardzo czasem). Uwielbiam Katmandu!