Karp po żydowsku


Karp po żydowsku to inaczej lekko słodkawy karp z bakaliami, delikatnie korzenny i pyszny. Karp po żydowsku jest miękki i aromatyczny, można go podać w galarecie, ale dzisiaj przepis na karpia duszonego. Rewelacyjny smak, jeśli nie jedliście, to musicie spróbować.

Przy tym daniu nie czuć mulistości karpia, dla mnie to wielki plus, mięso jest delikatne i lekko słodkie, dla mnie idealne. Do przygotowania możecie wybrać dzwonka karpia lub filety. Ta druga opcja jest kusząca dla tych z Was, którzy mają duży problem z oddzielanie mięsa od ości. Karp po żydowsku to danie, którym również możecie przywitać Nowy Rok. Smacznego.

Karp po żydowsku krok po kroku

  • czas: 50 minut
  • liczba porcji: 4–6

Składniki:

  • 1 kg karpia (ok. 5–6 dzwonków)
  • 1 cebula
  • garść rodzynek np. Fine Food*
  • garść żurawiny
  • kilka suszonych daktyli
  • 1/3 szklanki płatków migdałowych
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 3–4 goździki
  • sól
  • 1 cytryna
  • sok z połowy pomarańczy
  • 1 szklanka wina białego półwytrawnego
  • woda lub wywar warzywny
  • 2 łyżki masła

*Rybę oraz suszone owoce i inne produkty Fine Food wykorzystane w tym przepisie dostępne są w Makro Cash & Carry. Przepis we współpracy z Makro.


Moje porady:

  • Jak zrobić wywar warzywny. Uwaga – możecie zastąpić go wodą lub winem.
  • Przepis na karpia z bakaliami

    Krok 1: Cebulę kroję na plasterki i podsmażam na maśle. Karpia dzielę na dzwonka i przekładam do miski, skrapiam sokiem z cytryny.

  • Przepis na karpia z bakaliami

    Krok 2: Dokładam karpia na patelnię. Doprawiam solą.

  • Przepis na karpia z bakaliami

    Krok 3: Dolewam wino, bulion, sok z pomarańczy oraz wrzucam bakalie.

  • Przepis na karpia z bakaliami

    Krok 4: Przykrywam pokrywą i duszę na niewielkim ogniu, aż karp będzie jasny, a nie czerwony. Zdejmuję pokrywę, jeszcze chwilę lekko redukuję sos i podaję na talerz polane sosem z bakaliami.

Wino do karpia

Do karpia pasować będzie wino, które wykorzystałam podczas gotowania, ja wybrałam Rieslinga. Lekkie biale wino o niezbyt cytrusowym aromacie, smaczne samo w sobie, do ryby genialne. Często do dania można podać to samo wino, z którym się je gotowało.

Podsumowując, do karpia pasuje lekkie białe wino półwytrawne. Butelkę Reslinga kupiliśmy w Makro.

Karp po żydowsku – warto go podać z białym, półwytrawnym winem
Karp po żydowsku – warto go podać z białym, półwytrawnym winem
Karp po zydowsku
Karp po zydowsku

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 31

Jak Wam ida przygotowania do świąt?

Gdzie kupiła Pani takie rogi reniferka :) ?

Wszystko fajnie, tylko ten product replacement zaczyna powoli drażnić. Za dużo tego. Zaczyna to przypominać fabułę filmu „The Truman Show”. BTW, karpia je się na wigilię, na której nie je się mięsa i nie pije alkoholu – wina.

Kwestie product placement są indywidualne, ale:
1. Już w 2003 roku Papież oficjalnie zezwolił na spożywanie mięsa w Wigilię, kierując się nie swoim widzimisię, a kanonami kościelnymi.
2. Alkohol dodawany podczas gotowania głównie wyparuje, więc nie ma się czym przejmować. Pozostaje oczywiście kwestia alkoholu oraz Alkoholu (bo osobiście uważam, że kieliszek wina żłopaniu wódki nierówny)

Nawet nie wiedziałem, że to zniesiono. Dzięki za info. Z alkoholem się już nie zgadzę, bo na filmie ewidentnie wino lane jest też do kieliszka. Oczywiście istnieje różnica wspomniana przez Ciebie pomiędzy piciem, ale tak jak w przypadku mięsa – jest to element tradycji. Równie dobrze możemy pisać Xmas zamiast Święta Bożego Narodzenia, oraz śpiewać All I Wish for Christmas is You w miejsce W żłobie leży itp.

:) Ładny półmisek;p

Czy mozna u Ciebie wygrać nauke gotowania ?

alkohol wyparowuje podczas gotowania, a u mnie karpia po żydowsku je sie np. w 1 i 2 dzień, a w Wigilię w galarecie :)

Chyba, że tak. :)

  • Marta z Facebooka

Lubie karpia, zawsze Tato oddzielal mieso od osci i dawal mi na talerzyk. W tym roku niestety swieta spedzimy osobno. Wiec u mnie na stole bedzie krolowal losos w ciescie francuskim z Waszego przepisu. ;)

  • Gosia z Facebooka

karpia nie lubie od czasu, gdy babcia zaserwowała mi niedopieczonego. Taki uraz z dzieciństwa:)

  • Anita z Facebooka

uwilebiam,większy karp to większe ości i mniejszy problem z wyjmowaniem ich;)

  • Barbara z Facebooka

z karpa najbardziej lubię ikrę i mleczyk:D

Karp to moja ulubiona ryba (mniam), aby podkreślić jej wyjątkowość jem ją tylko raz w roku (zresztą nie spotkałam się z karpiem, nawet mrożonym o innej porze niż okołobożonarodzeniowa) i zawsze … w postaci dziko chrupiąco usmażonej. Szkoda by mi było ją „udusić” skoro tak rzadko ją jem, niemniej jednak tak bardzo tym filmikiem wpłynęłaś na moje kubki smakowe, że aż przełykałam kilkukrotnie.
Bardzo fajny pomysł:)
Pozdrawiam

Paulina Stępień

Gerda kiedyś kup chociaż ze 3 dzwonka więcej i zrób takiego duszonego karpia, jestem ciekawa jak Ci posmakuje, myślę, że na pewno :)

  • Łukasz z Facebooka

uwielbiam! :) ale będzie tradycyjnie smażony :) w sobotę wieczorem w marynatę go i będzie tak czekał do poniedziałku ;)
A tak swoją drogą, zna ktoś dobry przepis na kluski z makiem? Co roku zbieram się by zrobić i jakoś nigdy się nie udało :)

  • Robert z Facebooka

Po zydowsku to tylko sliwowica strykowska i nic wiecej

karpia nie lubię,ale przepis mi siępodoba:)

  • Ewelina z Facebooka

nie lubię karpia … jak dla mnie mało smaczna ryba .. wolę inne ;) a wybór jest duży na szczęście

  • Antoni z Facebooka

Uwielbiam ryby śledzie, karpie wszystko jak leci :)

  • Antoni z Facebooka

Z oddzielanem ości z karpia to jest kwestia dobrego oświetlenia :)

Sposób na karpia po żydowsku. Kupić karpia i sprzedać go drożej

  • justyna

doskonale!

mmm uwielbiam karpia, jem go 2 razy w roku; na wigilie i pierwszy dzień świąt :), z tego przepisu w tym roku zamierzam skorzystać ^^

Bardzo fajny przepis :)

a co jak karp był ateistą?

ojjjjj wygląda smakowicie:)))) dziekuję za pomysł na danie Wigilijne:))) Wesołych Świąt

ale jest tez info ze mozna tym daniem przywitac Nowy Rok, wiec alkohol jak najbardziej. to był tylko przykład podania. nie musicie pic wina do tej potrawy

Prawdziwa ryba po żydowsku to ryba, którą filetujemy z ości i skóry ( nie naruszając jej> powinny być 2 kawałki skóry)) . Mięso rybie mielimy 2x, dodajemy do niego jajka, bułkę tartą i drobno pokrojoną cebulę oraz sól, pieprz i cukier. Macerujemy ( mieszamy) najlepszą łyżką świata – czyli ręką, dobre 10-15 minut aż składniki się dobrze połączą – próbujemy ( farsz powinien być pikantny i słodki i lekko słony) jeśli smak nam odpowiada dodajemy rodzynki i mieszamy. Tak przygotowany farsz dzielimy na 2 części i 1 część nakładamy na jeden kawałek skóry a drugi na drugi kawałek, po czym wkładamy do gotującej wody z warzywami jak na rosół. Wodę solimy, pieprzymy i słodzimy tak aby nie zabrała smaku z ryby. Gotujemy ok.20 min. po czym studzimy, wyciągamy i wkładamy drugi kawałek (też na gotującą wodę – ostrożnie !). Po ostudzeniu rybę odwracamy do góry skórą i kroimy na dzwonka. Przystrajamy dookoła ryby kolorową stężoną galaretką np. brzoskiwiniową pokrojoną w kostkę. Pycha! Smacznego ! Z pozostałego szkieletu i głowy – gotuję zupę rybną. Po ugotowaniu całość przelewam przez gęste sito. Nic się nie zmarnuje! I to jest ryba po żydowsku!!!

Nigdy nie lubiłam karpia. Aż do momentu, gdy znalazłam ten przepis, a było to rok temu. Dzisiaj znowu zrobiłam karpia po żydowsku i już odliczam minuty do rozpoczęcia kolacji wigilijnej, bo ślinka mi cieknie na samą myśl o tym daniu! ;) Po prostu PRZE-PYSZ-NE, a jak banalnie proste w wykonaniu!
Dziękuję Pani Paulino i życzę wesołych, spokojnych, rodzinnych świąt!