Jakie napoje podawać dzieciom


W zasadzie powinnam napisać, jakie napoje podawać dzieciom, a jakich nie podawać, bo dzisiejszy artykuł jest właśnie o tym, co dobre, a co niekoniecznie właściwe dla dziecka. W zasadzie nie tylko dla dzieci, bo przecież te zasady obowiązują nas wszystkich. Zachęcam zatem podwójnie do przeczytania artykułu o napojach, przygotowanego przez naszą kotletową dietetyk. Jest to kolejny z serii, czy tuczysz swoje dziecko.

Porozmawiajmy o napojach. Oczywiście, zwykłe pragnienie najlepiej zaspokoi woda. Jednak rodzice, zapewne skuszeni reklamami, kupują dzieciom soki owocowe. Na wybór ma też niewątpliwie wpływ smak i słodycz napoju. Ale soki są przez ciało traktowane bardziej jak posiłek, niż jak płyn. Dlatego po ich spożyciu organizm będzie się starał wydobyć z nich wartości odżywcze i rozprowadzić tam, gdzie są potrzebne, a nadmiar kalorii przerobi na zapas, czyli na tkankę tłuszczową. Ze względu na tendencję do tycia zaleca się, aby dziecko nie piło dziennie więcej niż 100 mililitrów soku owocowego. Niewiele, prawda?

Aby „nacieszyć podniebienie” smakiem, o wiele korzystniej jest zjeść owoce. Pragnienie zaspokoją w podobny sposób, ale dostarczą o wiele więcej witamin, minerałów i błonnika.

Picie napojów od razu w dużych ilościach, szklankami, nie pomoże spragnionemu ciału. O wiele skuteczniejsze będzie picie małymi porcjami po 100, 150 ml, (co kilkanaście minut), a nawet przytrzymanie płynu przez kilka chwil w ustach.

Co podawać przy odwodnieniu

Gdy dziecko jest z jakiegoś powodu odwodnione (np. wymioty, biegunka, duża aktywność fizyczna, pobyt na słońcu w upalny dzień, długi pobyt na nartach, w górach zimą), podanie wody nie wystarczy. Trzeba mu przygotować taki napój, który ciało najłatwiej przyswoi, który szybko i skutecznie wspomoże organizm. Jest to tak zwany napój izotoniczny – znany najczęściej jako produkt przeznaczony dla sportowców. Ale na potrzeby domowe przygotujemy go sami. Będziemy wiedzieli, co zawiera, i będzie znacznie tańszy od tych dostępnych w sklepach. Wystarczy wymieszać sok owocowy pół na pół z wodą i dodać do tego szczyptę soli. W sytuacji odwodnienia sama woda zbyt szybko „przeleci” przez ciało i tylko „przepłucze” nerki.

Kawa i słodkie napoje z kofeiną

Rozmawiając z rodzicami na temat żywienia ich dzieci, często muszę zadawać im pytanie – czy podajecie Państwo swojemu dziecku (2-, 3-, 4-latkowi) naturalną kawę? Jeszcze nikt nie powiedział, że owszem podaje. Kolejne pytanie dotyczy przyszłości – a gdy będzie miało np. 10 lat, będziecie zachęcać dziecko do picia kawy? Poza konsternacją i brakiem odpowiedzi, ponownie słyszę zaprzeczenie. Z dalszej rozmowy wynika, że rodzice wiedzą, iż kawa działa pobudzająco, może podnosić ciśnienie. Nie wiedzą, że wzmaga wyrzut insuliny, czyli może pośrednio przyczyniać się do gromadzenia tkanki tłuszczowej, działa drażniąco na przewód pokarmowy i ma jeszcze kilka nieprzyjemnych właściwości. Po takiej wymianie zdań rodzice patrzą na mnie jak na wariatkę i nie wiedzą, czego od nich chcę.

A przecież w kawie jest kofeina, taka sama jak w wielu popularnych, słodkich napojach gazowanych. Rodzice poją nimi swoje pociechy, nie zastanawiając się, jakie spustoszenie w młodych organizmach mogą powodować. Miesiąc temu, na rodzinnej uroczystości, pewna mama pozwoliła pić taki napój swojemu 7-letniemu synowi, choć sama (i jego tata też) od wielu lat go nie piją i uważają za paskudny! Ale to było święto, wyjątkowy dzień, więc zrobili dziecku przyjemność. Ciekawe, prawda?

Napoje gazowane

Wydaje mi się, że o słodzonych, kolorowych napojach gazowanych powiedziano już tyle, że wszyscy wszystko o nich wiedzą. Jednak obowiązek męczy mnie i nakłania, by przypomnieć, że te płyny nie zawierają żadnych wartościowych składników odżywczych. Poza wodą i barwnikami, głównie syntetycznymi, oraz rozmaitymi słodzikami, mają jeszcze sporo substancji nadających im kwaskowaty posmak, który ma imitować kwasy owocowe. Aby osiągnąć taki efekt, trzeba tych substancji dodać całkiem sporo. Ale by napój był smaczny, trzeba go dosłodzić, równoważąc kwas. Brzmi jak błędne koło? No bo tak jest w istocie.

W każdym razie, po wypiciu takiego napoju, już po niedługim czasie znowu odczuwamy chęć wypicia czegoś, może tego samego smacznego napoju. Taki zestaw składników nie ugasi pragnienia, ale wydatnie zwiększy sprzedaż pysznych napojów. Rozsądniej będzie, tak dla zdrowia, jak i dla domowych finansów, przygotować sok ze świeżych owoców i gasić pragnienie wodą. Albo zrobić domową lemoniadę, oranżadę czy prawie już nie znaną orszadę.

O autorze
Wisława Karolewska
Dietetyczka i dziennikarka naukowa. Jak sama mówi, stara się sprawdzać większość diet na sobie. Uwielbia to, co robi.

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 6

co to ta orszada?

  • Ola

To taki rodzaj…

dzieciaczką do picia podaje wodę ewentualnie robie lemoniade
z dwóch cytryn wycisnąć sok do tego potrzebuje 1,5 litra zimnej wody i pół litra ciepłej w ciepłej rozpuzczam 4 łyżki miodu i dodaje kilka listków mięty dolewam zimna wode i sok z cytryny wszystko razem mieszam i podaje do picia mozna oczywiscie wycisnac sok z grapefriuta i pomarańczy – lemoniada oczywiscie lepsza jest schłodzona.

Mam dwoje dzieci w wieku 10 i 13 lat i w dniu urodzin lub w sylwestra robię im ,,szampana dla dzieci” wygląda jak prawdziwy szampan a dzieciaki mają radochę. ;) Kupuję Sprite’a i sok jabłkowy i mieszam dodaje nie za dużo soku tylko tyle by zmienić barwę napoju i żeby nie smakowało jak zwykły Sprite. Bardzo Polecam ;)

A mleko, kefir czy maślanka?

  • Ola

Najlepsze swojskie mleko