Jak kupować jajka


O jajkach mówi się dość sporo, ale nadal nie wszyscy wiedzą, jak kupować jajka i jak czytać kody na jajkach. Dzięki takiej wiedzy będziecie mogli wybrać to, co najlepsze, a jednocześnie unikniecie (niestety częstych przypadków) nieuczciwych sprzedawców.

Napiszcie, czym Wy się kierujecie, kupując jajka. :)

Jaja kurze

To właśnie o jajkach kurzych mówi się najwięcej. Pewnie mało kto wyobraża sobie kuchnię bez jajek. Ja uwielbiam jajka sadzone czy jajecznicę na śniadanie. A w zbliżającą się Wielkanoc wykorzystuje się naprawdę bardzo dużo jajek!

Wśród jajek kurzych, na szczególną uwagę zasługują jaja od kury zielononóżki. Tę rasę kur hoduje się w większości w warunkach ekologicznych, a co więcej jajka mają o ok. 30% mniej cholesterolu niż zwykłe.

O zielononóżkach opowiadał nam (na targach Natura Food 2010) przedstawiciel Gospodarstwa Rolnego Marcinowskich: "Zielononóżka jest trudną kurą do hodowli ze względu na małą nieśność jajek". Ale poza trudnością w hodowli, posłuchaliśmy także o samych kurach i jajach – "Jeżeli chodzi o walory – jest to jajko, które nie uczula; mała zawartość cholesterolu. Kura jest bardzo wdzięczna ze względu na to, że nie można jej oszukać, czyli zamknąć w klatce. Jak się zamknie w klatce, to nie zniesie jajek. To jest szczęśliwa kurka, która żyje, jak sobie chce. A wolny wybieg i zielone łąki gwarantują, że jajeczko będzie smaczniejsze, nie trzeba też myśleć o chemikaliach (zresztą kurka tego nie przyswaja). To jest beztroskie życie takie kury i produkt dobry do spożycia dla ludzi".

Jak czytać kody na jajkach

Na każdej skorupce jajka jest kod. Jego schemat jest następujący (przykład na zdjęciu obok).

X-YY-ZZZZZZZZ

Najważniejsza jest informacja X, opisująca sposób chowu kur.

  • 0 – ekologiczny
  • 1 – wolny wybieg
  • 2 – ściółkowy
  • 3 – klatkowy

Poniżej opiszę krótko, co dokładnie znaczy każdy numer.

YY to litery, które symbolizują kraj pochodzenia jaja, np. PL

ZZZZZZZZ – weterynaryjny numer, pozwalający zidentyfikować producenta.

Na ten numer składają się po dwie cyfry: kod województwa, kod powiatu, kod zakresu działalności, kod firmy w powiecie.

Jajka od szczęśliwych kur – numerki

To teraz najważniejsze oznaczenia, czyli sposób chowu kur. Najwięcej w sklepach jest jajek "trójek", takie jajka są najtańsze, ale kurki, które je znoszą, żyją w strasznych warunkach. Dodatkowo te jajka mogą zawierać największą ilość hormonów czy antybiotyków, bo kura nie je naturalnego jedzenia, tylko jest karmiona tak, by znieść maksymalnie dużo jajek.

Najlepsze są jajka "zerówki", a także "jedynki". Jajka zero to jajka od szczęśliwych kurek, takich, które biegają po podwórku.

Podsumowując:

0 – jajka podchodzą od kur z hodowli ekologicznej. Czyli kury hodowane są na wolnym wybiegu, karmione są naturalnie, bez paszy. O kurach hodowanych metodą ekologiczną mówi się kury szczęśliwe.
1 – jaja pochodzą z chowu wolnowybiegowego. Takie kury siedzą na grzędach, ale mogą zawsze wyjść na wybieg na świeżym powietrzu.
2 – jaja pochodzą od kur z chowu ściółkowego. Takie kury hodowane są w ciasnych budynkach i niestety nie mają wybiegu.
3 – oznacza, że jaja pochodzą od kur z chowu klatkowego. To najtańsza i najgorsza metoda hodowli. Takie kury cierpią podczas hodowli, nie mają w ogóle przestrzeni, często obcina im się dzióbki, by nie raniły się wzajemnie.

Klasa jajek

Na opakowaniu znajdziecie też informację o klasie jajek. W sklepach znajdziecie najczęściej A

  • Klasa A – świeże jajka, czyli takie, jakie znajdziecie w sklepach. Skorupka nie jest popękana, a białko – płynne i klarowne. Wysokość komory powietrznej nie powinna przekraczać 6 mm;
  • Klasa A-ekstra – to jajka najświeższe, nie starsze niż siedem dni od daty pakowania. Takie jajka są trudno dostępne w większych sklepach. Komora powietrzna nie powinna być większa niż 4 mm;
  • Klasa B – to jajka drugiej klasy. Komora powietrzna takich jaj nie powinna być większa niż 9 mm;
  • klasa C – jajka przemysłowe, niesortowane.

Wielkość

Innym ważnym symbolem jest wielkość jajka. Określa ona wagę jajka. Jajka ekologiczne są zazwyczaj mniejsze, np. rozmiar M. Jaja większe dość często są z chowu klatkowego, więc warto zwrócić na to szczególną uwagę.

  • S - jajka małe, o wadze do 53 g
  • M – jajka średnie (od 53 do 63 g)
  • L – jajka duże (od 63 do 73 g)
  • XL – jajka bardzo duże (powyżej 73 g)

Przykładowe ceny jajek

Wiadomo, że im zdrowsze jajka i od szczęśliwszej kurki, tym cena ich jest wyższa. W marketach trudno nieraz dostać jajka z numerem dwa, nie mówiąc już o zerówkach.

Kupując, nie dajcie się nabrać na to, co producenci piszą na opakowaniu. Widziałam kilka razy napis w stylu: "jajka od zadowolonych kur", czy "ekojajka" a w środku numer 3. Najlepszym sposobem jest po prostu odczytanie numeru na jajku (zawsze można zajrzeć do opakowania). Uważajcie też na bazarkach, niestety, tam również, przysłowiowy rolnik sprzedaje "jajka ze wsi" pakowane w papierowe woreczki... tylko, że jak się przyjrzycie, to często zobaczycie numer trzy. W dodatku takie jaja są często droższe niż te w wielkich marketach.

Przykładowe ceny za jajko z danego chowu:

  • jajko od kury z chowu klatkowego (3) – ok. 0,40 gr
  • jajko od kury z chowu ściółkowego (2) – ok. 0,60 gr
  • jajko od kury z wolnego wybiegu (1) – ok. 1,10 zł
  • jajko od szczęśliwej kury (0) – ok. 1,30 zł

Ja oczywiście zachęcam do kupowania jaj od szczęśliwych kur, a jeśli cena jest zaporowa, to sięgnijcie chociażby po dwójki. A przede wszystkim czytajcie, bo można przepłacić. Wystarczy tylko zerknąć na pierwszy numer i wtedy wiecie, za co płacicie. :)

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 37

ja nie pamiętam kiedy kupowałam jajka…;) mam to szczęście że mam „swoje” od kur biegających po trawce….;)

Ja uwielbiam jajeczka od szczęśliwych kurek ;).. teraz mam takie mutanty w lodówce, że w opakowaniu się nie mieszczą :D Jajka z nr 3 czy 2 kupuję do naleśników.. niestety czasem muszę, ale za to zawsze sobie oglądam jajka zanim kupię. A co do jajek kurek zielononóżek – nie wiedziałam nic o nich, dziękuję kotleciku ^^

  • Jessica z Facebooka

ja też :)

Ja jajka kupuję na wsi, bezpośrednio od znajomych rolników. Tam same szczęśliwe kurki żyją. I to prawda że między takimi jajkami, a jajkami ze sklepu jest kolosalna różnica w smaku.
Pozdrawiam :)

Cieszę się, takie jajka są zdrowsze i smaczniejsze :)

  • Monika z Facebooka

my też kupujemy jajka od kurek zadowolonych z życia!

  • Agnieszka z Facebooka

ja kupuję praktycznie tylko 0 (od znajomej ze wsi, ale przy moim przerobie kury nie nadążają z niesieniem :D) albo 1 (te częściej, od znajomego pana który prowadzi hodowlę). czasem w domu pojawią się 2 ale tylko w sytuacji kiedy skończą się te lepsze a nie mam jak ich kupić :( trójek nie kupuję od bardzo dawna :)

  • Jessica z Facebooka

ja najczęściej mam zerówki . 3 zdarza mi się używać do ciast czy tego typu rzeczy, bo gdybym miała używać do tego 0 czy 1 to wychodziłoby to dosyć drogo na dłuższą metę, a smak jajek do ciasta chyba nie jest zbyt ważny :) ale już jajecznica z jajek 0 – cudowna!

  • Marlena z Facebooka

ja też mam od szczęśliwych kurek – prosto z kurnika babci :D

Zazdroszczę tych z kurnika! ach! :)

  • Sylwia z Facebooka

A ja dostaję od teściowej :) prosto z kurnika!!

tylko od tych, które suszą ząbki ;)

No ale z cenami to trochę przesadziliście, „jedynki” można spokojnie dostać poniżej złotówki/sztuka.

Paulina Stępień

Olek ceny uśredniłam na podstawie paragonów…

A ja myslalam,ze w Polsce nie ma juz jajek od kur klatkowych,u nas place w Aldi za jaja 0 czyli Bio 2,60 € za 10 sztuk,klatki sa juz dawno zabronione.Przede wszystkim kury sa karmione inna pasza bez antybiotykow .. Pozdrawiam super stronka!!!

Paulina Stępień

Niestety jajka trójki cały czas są, a w większości marketów nie dostaniesz nawet dwójek. Dzięki za ceny, ja często widzę, że producenci tych eko jaj robią mniejsze opakowania i jaj w paczce jest 8 lub 6.

z jajkami roznie bywa – ja mam na szczescie 0 z ekologicznych farm. super smak i kolor . szkoda ze w polsce sa tak okropne ceny za prawdziwe jajka :(

nie wiem gdzie dostać 0,1 czy 2, jak okiem sięgnę wszędzie są 3 – i w supermarketach, i małych sklepikach i na obu bazarkach niedaleko mojego domu. więc wyboru nie mam.

Super artykuł! Ja staram się kupować od zielononóżek, ale na święta kupuję niestety zwykłe :(

jak jadę do teściowej to dostaje od jej sąsiadek za 50 gr wolnobiegające jajeczka :D szkoda, że tak daleko mam do niej :(

Zabrakło mi w tym artykule próby obalenia pewnych mitów na temat jajek. Wciąż się uważa, że jajek nie można jeść za dużo, bo za dużo mają cholesterolu.
Polecam ciekawą rozmowę z prof. Trziszką z Akademii Rolniczej we Wrocławiu o jajkach.

Pozdrawiam

Paulina Stępień

Marku o tym będzie oddzielny art. :)

A ja tak jak kilka osób przede mną pochwalę się posiadaniem własnych kur i co za tym idzie jajeczek I nawet jeśli się ostatnio nawtranżalały dżdżownic podczas skopywania ogródka to zdecydowanie wolę jaja dżdzownicowe od tych paszowych :D

Ja kupuję najbliżej,czyli w warzywniaku obok domu.Są bez pieczątek,bo podobno ze wsi,ale myślę że to fermowe tylko nieopieczętowane.
Tak samo podchodzę do tych nr w sklepach.0,1,2 i 3 pochodzą z tej samej hurtowni i nie jestem przekonana ,ze to nie są te same jajka wsadzone w różne pudełka.Kiedy oficjalnie zostanie zniesiony chów klatkowy to wtedy możemy pisać,że jajka są od szczęśliwszych kur.
Dzisiaj w dodatku do Gazety Wyborczej jest artykuł o jajkach od kur zielononóżek.
Okazuje się,że żadne sklepowe jajko nie było od nich,ale cenę miało zawyżoną w stosunku do „normalnego”.
Od kur zielononóżek jajka są z pewnością smaczniejsze,bo to są kury indywidualistki i hodowane w klatkach nie tylko,że nie niosą się,ale szybko umierają.
Myślę,że kupowanie jaj innych niż z nr 3 działa tylko dobrze na nasze samopoczucie.

  • Shawdell

Oznaczeń jaj dokonuje hodowca czy producent jaj, nie hurtownia która te jajka odkupuje.

I masz racje. poprawia to tylko i wyłącznie samopoczucie, które i tak jest tak ukierunkowane przez zmanipulowane informacje podawane i wykrzykiwane wszędzie zielonych, czy małych producentów którzy potrzebują rynku zbytu…

A jajka z chowu klatkowego i tak się kupuje nawet o tym nie wiedząc. Gdy idziemy do cukierni i kupujemy ciasta, są tam jajka najtańsze czyli 3. W produkcji żywności używa się tylko 3 gdyż są najtańsze, dlatego produkt końcowy może być tani.

jajka ekstra świeże to nie jest przypadkiem 7 dni od daty zniosu?

Niestety w moim mieście nigdzie nie ma jajek z oznaczeniem 0,1,2. Szukałem chyba w każdym sklepie i niestety wszędzie są trójki. Można powiedzieć że jestem na nie skazany. Kiedyś udało mi się raz znaleźć 1-kę ale była tak potwornie droga że gdybym chciał je kupować co kilka dni to bym nie wyrobił z pieniądzem. Ale i te jedynki już zniknęły i sklep zastąpił je trójkami (chyba zmienił dostawcę bo było taniej)

Widać niestety, jak prawie wszędzie, podstawową niewiedzę w dziedzinie produkcji jaj, a przeważającą nad tym propagandę zielonych…
Jajka z chowu klatkowego nie różnią się niczym od jajek z chowu „ekologicznego”. Nie bez powodu pisze ekologiczny w cudzysłowu, bo to akurat tych kur całkowitego składu paszy nie znamy gdyż zjadają różne rzeczy na podwórku właśnie.
Kury w chowie klatkowym mają zbilansowaną paszę zawierającą wszystko co jest kurze potrzebne. Firmy przygotowujące te paszę dbają o to, by nie dostały się tam niepożądane zanieczyszczenia. Inaczej może się to wiązać z wysokimi odszkodowaniami dla producentów jajek, czy kur. Po prostu bardziej i taniej opłaca się dopilnować tego.

A jeśli chodzi o wspomniane antybiotyki czy hormony. Te pierwsze podaje się ale w wodzie i w dodatku przed okresem nośnym (szczepienia i antybiotyki zalecane przez weterynarza), a jeśli jest potrzeba później takie jajka (znoszone podczas okresu karencji) nie mogą zostać sprzedane i producent musi je utylizować.
A hormonów już od wielu lat się nie stosuje. Polska jest jednym z większych producentów jaj w europie, ze znacznym eksportem, a restrykcje UE są bardzo ostre i nie ma takiej możliwości by w produkcji coś takiego przeszło.
Takie rzeczy jak brak okresu karencji po podaniu leków, czy podawanie hormonów mogłyby przejść tylko w produkcji przydomowej, gdyż te nie mają obowiązku kontroli weterynaryjnych. Tak więc lepiej uważać co się kupuje na bazarze a nie w sklepie.

Do tego jajka z chowu klatkowego są czystsze od tych z pozostałych chowów (jajek nie wolno myć, chyba że przed samym rozbiciem).

A co do warunków, w których mieszkają kury, to warunki te są dużo lepsze niż w innych sposobach hodowli. Kury w chowie klatkowym są mniej zestresowane, żyją w warunkach spełniających dość rygorystyczne wymogi sanitarne (bo w końcu produkują jajka do spożycia dla ludzi), nie bywają głodne, czy spragnione.

No tak, tylko że kury z kazdego innego chowu niż ekologiczny/ gdzie rolnik ma obowiązek skarmiać pasze naturalne, gospodarcze/ wszystkie kury karmione są pelnoporcjowymi mieszankami. Te z w wolnowybiegowego też. Swoją drogą- producent nigdzie nie zapewni, że kura z wolnowybiegowego może korzystać z wybiegu w trakcie nieśności a nie po jej zakończeniu… Skład jajka pod względem wartości odżywczych z chowu eko i innych również z klatkowego jest ten sam. Ilość białka się nie zmienia. Może być jedynie inny posmak przez zioła. Co do koloru…Żółtko bardziej pomarańczowe może być tylko w lecie, kiedy kurka z chowu eko sobie coś tam skubnie. Jeśli spotkamy takie jajko zimą, jasnym jest że jest to sztuczny zabieg poprzez podanie kurze wraz z paszą karotenów. Przy okazji chowów… Najbardziej NIEBEZPIECZNE jajko to to bezpośrednio od ROLNIKA- w przeciwieństwie do stad towarowych kury takie nie podlegają co 2tygodniowej kontroli weterynaryjnej na obecność Salmoenlli. Skutek? Można swojej rodzince wraz z koglem moglem albo jajkiem na miękko zafundować sensacje. I a propos ciasnoty- bo strasznie mi się to rzucilo w oczy- zwierzę przyzwyczajone od wyklucia do niej nie będzie w niej widziało nic złego. Za to danie mu przestrzeni większej spowoduje znaczny dyskomfort. Klatki w ostatnim latach- musiały podlec unijnej normie w związku z tym kury nie mają tak źle, jak się o tym mówi.

Wszystko pięknie- tylko oprócz chowu eko, gdzie właściciel zobowiązany jest karmić kury paszami gospodarczymy- to we WSZYSTKICH innych chowach kury są karmione mieszankami pełnowartościowymi- te z wolnowybiegowego także. Przy okazji kury z wolnowybiegowego jak sama nazwa wskazuje jasne, mogą mieć wybieg- ALE- producent nie daje gwarancji czy w okresie nieśności, czy też poza nią. Taki trik. Przy okazji dla wielbicielek jajej „od rolnika”- najgorsza z rzeczy możliwych! dlaczego??? Dlatego, że taki rolnik w przeciwienstwie do stad towarowych nie podlega co 2tygodniowemu obowiązkowi kontroli kur pod względem Salmonelli. Więc nie wiecie, czy jajeczko na miękko( a więc i bakterie, bo giną przy ugotowaniu na twardo) które podajecie swojej rodzinie wywoła sensacje, czy nie. A jeszcze taka myśl. Kury z chowu klatkowego, od maleńkiego przyzwyczajone do ciasnej, ograniczonej przestrzeni. Takie zwierze dopiero wypuszczone na większą przestrzeń czułoby się niekomfortowo. Spójrzmy czasem na warunki chowu mniej krytycznie, a bardziej racjonalnie.

Ciekawe, czy gdyby małe dziecko od urodzenia trzymać w klatce, a potem mówić, że się go nie wypuści, bo będzie się czuło niekomfortowo na dużej przestrzeni, to też byś to aprobowała. A! Zapomniałam o wyrwaniu mu zębów, żeby przypadkiem czegoś nie odgryzło, tak, jak się odcina kurom dzioby.
A już mówienie, że kury w chowie klatkowym mają najlepiej i są MNIEJ ZESTRESOWANE (Shawdell), to już w ogóle bzdura wierutna.
Nie mówię nic o czystości jajek, bo oczywiste jest, że chów klatkowy jest najbardziej sterylny. Ale to nie ma nic do komfortu kur, bo sterylność w naturze nie istnieje. I nie można mówić, że kury mają się dobrze, ściśnięte w klatce pół na pół metra z pięcioma innymi kurami przez całe swoje życie (notabene dużo krótsze), nie mając kontaktu ze słońcem, a jedynie z otępiającymi lampami, bez szansy by choćby rozprostować skrzydła.

Większych bzdur dawno nie czytałem. Jeżeli ktoś ma dostęp do jaj i gwarancję, żródła ich pochodzenia to ok. Ale te kupowane w sklepach jako 0 itp. to zwykłe naciąganie.
Jeżeli ktoś pisze, że te zielono nóżki znoszą mało jaj, żyją wolno i tak dalej. To w jaki sposób do sklepów trafia setki tyśięcy tych jaj.
Czy widział ktoś setki tysięcy kur które swobodnie biegają sobie po polach. I jeszcze, że różnią się walorami odżywczymi, mniej cholesterolu. Litości !! W naturze takie zjawiska nie są możliwe.

  • McWiesniak

Koles co ty wiesz o naturze. Pewnie ostatnio widziales pole w grze komputerowej…

  • Jorg

Komentarz Prof Pasierskiego. Nasi pacjenci pytając się nas o właściwy sposób odżywiania często wracają do problemu jedzenia jajek, które są głównym źródłem cholesterolu w diecie. Wpływ spożywania jajek na stężenie cholsterolu LDL w surowicy jest znacznie bardziej skomplikowany. Warto pamiętać o tym, że główną przyczyną dużego LDL jest spożywanie nasyconych kwasów tłuszczowych. Omawiane badanie pokazuje że jajka są bezpiecznym elementem naszej diety, co może nas powstrzymać przed zbyt dużą ingerencją w upodobania smakowe naszych pacjentów.

Oj, oj. Eko często nie są prawie wcale wypuszczane, do tego są też karmione paszami niby tymi zdrowymi ale jakby się nie patrzeć pasze eko są od producentów zagranicznych, dla mnie pic na wodę. Z wolnego wybiegu owszem i są z wolnego bardziej niż Eko, dlatego właśnie z wolnego jest ta kategoria, ale nie oszukujmy się też by zaoszczędzić dają im paszę z tym, że już nie muszą kupować paszy dla kur eko. Hymmm jest jeszcze jedna kategoria, jajka nielegalne od zaufanej osoby nie karmiącej kupnymi paszami tylko: trawę, pokrzywy, kięłkowany jęczmień, wszystko swoje z gospodarstwa/ogrodu i te biją na łeb wszystkie oficjalne kategorie i nawet fajne jest to, że takie jajka są różnej wielkości :)

Kupujemy jaja wiejskie od gospodyni 80gr za jajo

jaja jedynki są w cenie do 90 groszy. wizialem ogłoszenie jaja wiejskie po 40 gr