Jak być domową boginią – Nigella Lawson


Książka, którą dostałam w prezencie pod choinkę, ale dopiero teraz, po przetestowaniu, dzielę się z Wami recenzją. Najnowsza (na polskim rynku) książka Nigelli Lawson, czyli "Jak być domową boginią". Mówiąc krótko, to książka dla łasuchów, dla tych, którzy lubią gotować, a w szczególności piec, piec i jeszcze raz piec ciasta i przygotowywać desery.

Zacznę od tego, że książka jest bardzo ładnie wydana, zdecydowanie nadaje się na prezent, gruba oprawa, pięknie pachnące drukiem kartki i całkiem apetyczne zdjęcia. Ci z Was, którzy czytali moje poprzednie recenzje książek Nigelli (np. Kuchnia), wiedzą, że nie jestem wielką miłośniczką jej zdjęć, ale przyznam, że tu są naprawdę proste i apetyczne... choć mogłoby ich być więcej.

Zdjęcia towarzyszą co drugiemu bądź trzeciemu przepisowi, zdecydowanie mogłoby ich być więcej, bo dla mnie, wzrokowca, to właśnie ilustracje stanowią główny bodziec przy wyborze konkretnego dania. Dopiero potem zaczynam czytać przepis. I tu, jak zawsze, podoba mi się osobisty wstęp autorki do każdego przepisu. Niewiele, jeden, dwa akapity wystarczą, bym po ich przeczytaniu miała ochotę przygotować dane ciasto. To mi się podoba.

No właśnie, ciasto, bo w książce znajdziecie przede wszystkim przepisy na słodkości. Książka "Jak być domową boginią" podzielona jest na rozdziały: Ciasta, Herbatniki i ciasteczka, Paje i tarty, Puddingi-desery, Czekolada, Dla dzieci, Boże Narodzenie, Chleby i ciasta drożdżowe, Spiżarnia domowej bogini.

Przede wszystkim słodko, choć znajdziecie tu też kilka wytrawnych dań, np. na paj z cebulą. Jednak dominują te najsłodsze, zarówno w formie wypieków, jak i deserów na zimno. Przepisy są różne, niektóre proste, jak rabarbar pod kruszonką, inne bardziej pomysłowe (w oko wpadła mi kostka brukowa – proste, ale pomysłowe właśnie). Szczerze mówiąc, to właśnie tych fajnych pomysłów szukam w książce.

Aha, i jeszcze jedno. Czytając inne recenzje, natknęłam się na stwierdzenie, że w przepisach są wykorzystywane produkty niedostępne w Polsce. Odpieram ten zarzut z jednego powodu – naprawdę można wszystko zastąpić. To, że trudno jest dostać śmietanę 50%, nie znaczy, że nie można użyć naszej normalnej kremówki 30%, jak nie macie golden syropu, to zastąpcie go miodem itd. W kuchni trzeba troszkę improwizować, więc jeśli tak, jak ja, lubicie się zainspirować, a niekoniecznie robić wszystko dokładnie z recepturą, to książka Wam się spodoba. :)

Macie książkę? Czekam na Wasze komentarze.

Informacje

  • Jak być domową boginią
  • Autor: Nigella Lawson
  • Wydawnictwo: Filo, 2011
  • Liczba stron: 384, twarda oprawa
  • Orientacyjna cena: ok. 70 zł
Nigella Lawson. Książka ma ładne zdjęcia choć mogłoby ich być więcej
Nigella Lawson. Książka ma ładne zdjęcia choć mogłoby ich być więcej

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 69

uwielbiam programy kulinarne tej pani. jest pełna fascynacji przy gotowaniu. jak na nią patrzę to zwykły tost natychmiast zamienia się dla mnie w TOST :D pozdrawiam.

uwielbiam programy kulinarne tej pani. jest pełna fascynacji przy gotowaniu. jak na nią patrzę to zwykły tost natychmiast zamienia się dla mnie w TOST :D pozdrawiam.

  • themintbubblegum

właśnie zamierzałam ją kupić.
ale tak długo zastanawiałyśmy się z mamą w sklepie że nie było już czasu.
mam nadzieję że uda mi się ją jeszcze złapać :)
pozdrawiam :)

  • themintbubblegum

właśnie zamierzałam ją kupić.
ale tak długo zastanawiałyśmy się z mamą w sklepie że nie było już czasu.
mam nadzieję że uda mi się ją jeszcze złapać :)
pozdrawiam :)

Uwielbiam Nigelle, ale absolutnie zgadzam się z Tobą, że są produkty niedostępne w Polsce. Jasne, można improwizować, ale jeśli nie jestem w stanie odtworzyć dokładnie przepisu i smaku, to po co kupować taką książkę, wystarczy stworzyć coś samemu albo dowolnie zmienić każdy przepis z internetu. Do mnie argument zamiany składników nie przemawia, jestem na początku swojej aktywności w kuchni i nie umiem eksperymentować :) Za to książka ładnie wykonana i dobrze zilustrowana.

Uwielbiam Nigelle, ale absolutnie zgadzam się z Tobą, że są produkty niedostępne w Polsce. Jasne, można improwizować, ale jeśli nie jestem w stanie odtworzyć dokładnie przepisu i smaku, to po co kupować taką książkę, wystarczy stworzyć coś samemu albo dowolnie zmienić każdy przepis z internetu. Do mnie argument zamiany składników nie przemawia, jestem na początku swojej aktywności w kuchni i nie umiem eksperymentować :) Za to książka ładnie wykonana i dobrze zilustrowana.

Czy mogłabyś polecić jakąś książkę o gotowaniu lub pieczeniu?

Czy mogłabyś polecić jakąś książkę o gotowaniu lub pieczeniu?

Dokładnie improwizacja przede wszystkim!!! Ja mieszkam w kraju gdzie prawie w ogóle nic nie ma, a rzeczy wychodzą. Trzeba kombinować i próbować :)

Dokładnie improwizacja przede wszystkim!!! Ja mieszkam w kraju gdzie prawie w ogóle nic nie ma, a rzeczy wychodzą. Trzeba kombinować i próbować :)

Polecam jeżeli taką tradycyjną to siostry Anieli czy Anastazji , proste , tradycyjne przepisy , A co do nowoczesnych Kuchni Polskiej to Ewy Aszkiewicz Kuchnia Polska :)
Co do bardziej orientalnych potraw to trzeba poprostu patrzeć na swój gust i upodobania , jak ja wejde do księgarni to zawsze sięgne po inną :)

Polecam jeżeli taką tradycyjną to siostry Anieli czy Anastazji , proste , tradycyjne przepisy , A co do nowoczesnych Kuchni Polskiej to Ewy Aszkiewicz Kuchnia Polska :)
Co do bardziej orientalnych potraw to trzeba poprostu patrzeć na swój gust i upodobania , jak ja wejde do księgarni to zawsze sięgne po inną :)

Dla mnie Ty jesteś boginią:) Uwielbiam oglądać twoje kucharzenie:) Pozdrawam:)

Dla mnie Ty jesteś boginią:) Uwielbiam oglądać twoje kucharzenie:) Pozdrawam:)

  • Kasia z Facebooka

uwielbiam ją :)

  • Angelika z Facebooka

tej akurat nie, ale inne owszem :)

  • Klaudia z Facebooka

ja mam Kuchnię i zgadzam się w pełni z Twoją recenzją :)

  • Wojtek z Facebooka

Trzeba ją dołączyć do kolekcji :)

  • Kornelia z Facebooka

uwiebiam ja:D

  • Justyna z Facebooka

Książkę posiadam, polecam gorąco :)

  • Jacek z Facebooka

Nie lubie tej Pani zawsze trzepie swa bujnie owłosiona nad ty co gotuje …

  • Marzena z Facebooka

Kocham ją! :)

Ja także dostałam tę książke jako prezent pod choinkę i osobiście jestem zachwycona. Przygotowałam już kilka pyszności i jak do tej pory nie zawiodłam się. Jeśli chodzi o ilość zdjęć to niestety jest ich troszkę mało, ale nie narzekam, bo są piękne. Ja jestem totalnie zakochana w Nigelli i chyba nic nie przesłoni tej miłości :)

Paulina Stępień

Jolcia a coś szczególnie polecasz z książki?

  • Krystek z Facebooka

Ma ciekawy stosunek do gotowania ale ostatnio stala się zbyt komercyjna. Kiedy zaczynala w TV byla prawdziwa, troche niesmiala i szczera a jej „pomrukiwania” kiedy cos jej smakowalo byly w odpowiednich momentach.. Teraz stala się troche przerysowana i „mruczy” za kazdym razem kiedy cos miesza, dosypuje i odwaza. Troche przykro się patrzy na to jak bardzo się zmienila ale nie mozna jej za to winic- jedni dla pieniedzy usmiercaja ludzi w karetkach, inni czesciej mrucza i kokieteryjnie mruza oczy :) ksiazki natomiast, sa zawsze mile, latwe i relaksujace- i to się nie zmienilo od pierwszego tomu.

  • Hubert z Facebooka

Uwielbiam Nigellę! :D Jest świetna :)

Jest bardzo sympatyczną kobietą i bardzo lubię ją oglądać :)

  • Sylwia z Facebooka

bardzo ja lubie …robilam jej pavloa z bita smietana i passion friut…pycha :)

  • Marta z Facebooka

Właśnie Ją oglądam na food network i jakoś nie mogę „przetrawić” jej spacerków po kuchni z drinkiem w reku i sprawiania wrażenia, ze wszystko to ” such an easy recipe”

upieczesz cos pysznego z jej przepisow??:D:D np. sernik:D

muffiny ze snickersem są przepyszne :)

muffiny ze snickersem są przepyszne :)

Ja rowniez dostalam te ksiazke na gwiazde ;) Moj maz wie dokladnie kto jest moja krolowa w kuchni! Kocham ogladac jej programy, czytac jej ksiazki a najbardziej gotowac/piec z jej przepisow! A z tej ksiazki wyprobowalam juz chyba ponad polowe przepisow i wszystkie wychodzily idealnie!!! Rodzinka zachwycona! :) I mozna powiedziec ze za jej „namowa” kupilam sobie identyczny mikser K.A.- jak na zdjeciu okladki- nawet taki sam kolor! Almond Cream! :) I powiem tak…. ten mikser, Nigella i szczypta checi to poprostu polaczenie idealne! POLECAM!!!

Paulina Stępień

Julka widze, że prawdziwa wielbicielka Nigelli nam się tu trafiła :) ja ją lubię za kobiecość i milość do gotowania, z przepisami mam różnie, bo mam ten problem, że jakoś zawsze mam chotę zrobić coś po swojemu :D

Klaudia :)
Krystek mi cięzko to ocenić, bo w ogóle Nigelli nie oglądam, za to lubie jej książki :)

Ja właśnie wrzuciłam na bloga sernikowe brownie z przepisu Nigelli z tej książki. Wiem, że ona ma mnóstwo przeciwników, ale mi bardzo odpowiada sposób w jaki ona celebruje gotowanie i jedzenie. Bardzo lubię ją oglądać :)

Paulina Stępień

Pauli wolę jej celebrowanie jedzenia niż sztywnych prowadzących :)

Sama często pokazujesz coś tak prostego i zwykłego, że każdy by na to wpadł, więc nie narzekaj ;)

Sama często pokazujesz coś tak prostego i zwykłego, że każdy by na to wpadł, więc nie narzekaj ;)

Hm, do Nigelii to ci duuużo barkuje.
To kobieta z klasa w kazdym calu.

Hm, do Nigelii to ci duuużo barkuje.
To kobieta z klasa w kazdym calu.

  • Krystek z Facebooka

Ksiazki sa swietne, styl pisania o jedzeniu, przepisy i historie z nimi zwiazane wszystko jest tak jak było kiedys.

Uwielbiam Cię słuchać:) masz bardzo przyjemny sposób akcentowania i ogólnie fajną dykcję:D ee tam Nigella, dajesz radę! ja ostatnio łapię się na tym, że jak chcę coś upiec/ugotować to zamiast książki kucharskiej lub własnych zapisków otwieram kotlet.tv i wpisuję w wyszukiwarkę:D dzięki Tobie robię przepysznego murzynka i pizzę:) DZIĘ-KU-JĘ:*

Uwielbiam Cię słuchać:) masz bardzo przyjemny sposób akcentowania i ogólnie fajną dykcję:D ee tam Nigella, dajesz radę! ja ostatnio łapię się na tym, że jak chcę coś upiec/ugotować to zamiast książki kucharskiej lub własnych zapisków otwieram kotlet.tv i wpisuję w wyszukiwarkę:D dzięki Tobie robię przepysznego murzynka i pizzę:) DZIĘ-KU-JĘ:*

nie wiedziałam, że znasz ją osobiście!? zarówno Nigelli jak i autorki kotlet.tv nie znamy, więc daruj sobie te obraźliwe komentarze. nie podoba Ci się ten kanał, to go omijaj – tyle.

nie wiedziałam, że znasz ją osobiście!? zarówno Nigelli jak i autorki kotlet.tv nie znamy, więc daruj sobie te obraźliwe komentarze. nie podoba Ci się ten kanał, to go omijaj – tyle.

mam prośbę o filmik o przyprawach co do jakiego dania pasuje

mam prośbę o filmik o przyprawach co do jakiego dania pasuje

Ooo ona jest super, oglądałam jej program na YT:) To Brytyjka chyba..?

Ooo ona jest super, oglądałam jej program na YT:) To Brytyjka chyba..?

Komentarze na temat niedostępności składników są nieco śmieszne, bo raz na jakiś czas można się wybrać do nieco lepszego sklepu, lepiej wyposażonego, albo zamówić coś przez internet. Wiele rzeczy można też zrobić samemu, np puree z kukurydzy czy golden syrop, które pojawiają się w tych książkach. Są to często składniki dostępne w Wielkiej Brytanii tak samo jak u nas ocet czy biały ser, więc warto mieć to na uwadze przy kupnie książek owej autorki, że przepisy są z tego, co ONA ma pod ręką.

Komentarze na temat niedostępności składników są nieco śmieszne, bo raz na jakiś czas można się wybrać do nieco lepszego sklepu, lepiej wyposażonego, albo zamówić coś przez internet. Wiele rzeczy można też zrobić samemu, np puree z kukurydzy czy golden syrop, które pojawiają się w tych książkach. Są to często składniki dostępne w Wielkiej Brytanii tak samo jak u nas ocet czy biały ser, więc warto mieć to na uwadze przy kupnie książek owej autorki, że przepisy są z tego, co ONA ma pod ręką.

Brytyjka, stąd „trudność” w dostępności niektórych składników.

Brytyjka, stąd „trudność” w dostępności niektórych składników.

Śmietana 50 procent ? To musi mieć chyba z milion kalorii :D
Btw – np. golden syrup można zrobić samemu, poszukajcie przepisu na blogu ‚mojewypieki’ :)

Śmietana 50 procent ? To musi mieć chyba z milion kalorii :D
Btw – np. golden syrup można zrobić samemu, poszukajcie przepisu na blogu ‚mojewypieki’ :)

Lubię kuchnię Nigelli.
Paulinko! Dlaczego chowasz te piękne rośliny za Tobą? Gdyby buło je dokładniej widać, to z jeszcze większą przyjemnością będzie się oglądać filmiki z przepisami.
OK? Pomyślisz o tym?
Pozdrawiam

Paulina Stępień

Magdalena to chyba kwestia obiektywu, są daleko to je mniej dokładniej widać po prostu :)

Z tego co się orientuję „Jak być domową boginią” jest drugą książką Nigelli i uwierzcie mi w stosunku do jej pierwszej książki (How to eat) to ogromny postęp ;p! W How to eat nie ma ani jednego zdjęcia potrawy, ale pomimo to książka jest świetna, a ta którą tu recenzujesz jest dla mnie – miłośniczki wypieków – o niebo lepsza! Ja ją serdecznie polecam! Nie czekajcie aż dostaniecie ją w prezencie, same sobie sprezentujcie ;).

Ja również uwielbiam Nigelle, ma to coś w sobie:) Zawsze chciałam mieć jej książkę i udało mi się ją kupić za 18zł(!) w outlecie, jestem przeszczęśliwa;D

Jak się nazywają te ciasteczka w 2.14 minucie?

Jak się nazywają te ciasteczka w 2.14 minucie?

wydaje mi sie że to są kokosanki :D

wydaje mi sie że to są kokosanki :D

Ja wolę Polską Paulinkę :) Faktycznie jeżeli chodzi o składniki trudno dostępne u nas to zapewne jak piszesz można je wymienić, ale np. ja nie wiem jaki jest skład tych użytych pierwotnie, bo zwykłym laikiem jestem i odłożyłabym taki przepis natychmiast na półkę do której już nie sięgam. Lubię przepisy takie jak podajesz. Proste składniki, albo informacja czym można je zastąpić to strzał w dziesiątkę! Twoje przepisy są tak wyważone, że porcje nie są olbrzymie, a w sam raz dla naszej rodzinki. Każdy posmakuje i nie mamy problemu, że ilość jest olbrzymia i potem trzeba się z tym „męczyć”, żeby się nie zepsuło, co wiadomo prowadzi w konsekwencji do otyłości. Myślę, że te małe formy keksówki to strzał w dziesiątkę! Sama mam większa formę, ale idę sobie kupić mniejszą, bo nie sztuką jest upiec dużo ciasta, a potem wyglądać jak księżyc w pełni :) Dlatego proszę nie rezygnuj z małych form! Ty też szczuplutko wyglądasz i obalasz tym samym mit, że dobry kucharz/arka jest gruby/a. Tak trzymaj i koniecznie rączki do góry! Pa, pa :D

Paulina Stępień

Marzena dziękuję za miłe słowa :) staram się bardzo, by było wszystko czytelnie i akurat ;) co do skłądników to pewnie masz rację, ja siedzę w kuchni „non stop” :) może po prostu wezmę kilka takich „magicznych” przepisów i przygotuję w wersji dostepnej, może troszkę to odczaruje niedostępność :)

Ja twoją stefankę zrobiłam z kawą cappuccino rumowe.pychotka

Ja twoją stefankę zrobiłam z kawą cappuccino rumowe.pychotka

paula, zrobiłabyś kiedyś herbatki wg przepisu Nigelli?:)