Gulasz. Pörkölt


Pörkölt to inaczej gulasz i dzisiaj zapraszam na najpyszniejszy gulasz pod słońcem. Pełen papryki (zarówno tej świeżej, jak i suszonej) oraz z delikatnym mięsem (osobiście polecam cielęcinę). Jest wyśmienity i na pewno zaskoczycie rodzinę takim daniem. Do tego proponuję kromkę domowego chleba.

A z innych węgierskich dań polecam Wam paprykarz (wiecie, że to gulasz ma więcej papryki?!) oraz leczo. Smacznego.

Gulasz. Pörkölt krok po kroku

  • czas: ok. 45 minut
  • liczba porcji: 3

Składniki:

  • 700 g mięsa np. cielęciny
  • 1 duża cebula
  • 2–3 papryki
  • 2 pomidory niewielkie
  • 2 łyżki oleju
  • 4 łyżeczki papryki słodkiej
  • sól
  • ok. 1/4 szklanki wody
  • papryka do dekoracji
  • Przepis na Gulasz

    Krok 1: Kroję warzywa i mięso w kostkę.

  • Przepis na Gulasz

    Krok 2: Podsmażam cebulę na tłuszczu, wrzucam mięso i też obsmażam.

  • Przepis na Gulasz

    Krok 3: Zdejmuję z ognia, dodaję paprykę w proszku i mieszam, a następnie dodaję warzywa i dopiero stawiam na ogniu.

  • Przepis na Gulasz

    Krok 4: Dolewam troszkę wody, doprawiam i duszę pod przykryciem do miękkości ok 2 godzin, w razie potrzeby dolewam trochę wody. Smacznego.

Gulasz
Gulasz

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 32

  • Joanna z Facebooka

Rewelacja! Nie myslalam, ze gulasz mozna zrobic w taki prosty sposob. Na pewno wyprobuje ten przepis :-)

Joanna polecam bo pyyyyszny :)

Czas naostrzyć nóż ;P

nie wiem, jak to wyszło, ale jest okropnie ostry :) pozdrawiam

PAULINKO TAKIE SMAKOLYKI JESZZE AZ SLINKA LECI NA SAMWIDOK- UWAZAJ NA LINIE :0)

Paulina Stępień

Iwonka tyyyyle chodzimy, że wszystko spalam :D

mniaaaaaaaaaaaaaam robię podobnie :)

Ślicznie wyglądasz:) To kolory stworzone dla Ciebie;) Pozdrawiam:)

a placek ziemniaczany po węgiersku, to jest tradycyjne węgierskie danie? czy tylko się tak nazywa? :)

hm…węgierski gulasz powiadasz? a ta papryka to przypadkiem nie pochodzi z jakiejś hiszpanii czy okolic? na oko tak przynajmniej wygląda.

noooooooo stęskniłam się za Tobą! juz miałam pisać priva co się z Tobą dzieje! papryka nooo chyba niestety hiszpańska, ale gulasz węgierski :D

no z tą gęstością to faktycznie przesadziłaś..:D

a to nie są po prostu placki ziemniaczane z węgierskim gulaszem?

wakacje sobie zrobiłem :) ale spoko spowrotem możesz liczyć na moje czepialskie komentarze. właśnie jaką oni tam mają paprykę na węgrzech? jest ta żółta na pewno (zawsze używam jej jak robię leczo) no i ta ostra czerwona (czuszka?) są jakieś jeszcze?

nie widziałam tu placków po węgiersku ;) raczej to polski mix chyba.. ale poczytam

aaa wakacje, a już się martwiłam :) no to teraz wypoczęty będziesz miał siłę komentować :D pozdrawiam

1:06 – Walka z papryką :P

no już zrobiłam :) normalnie pewnie by mi smakowało, ale… cholera!!! mąż cały garnek zeżarł!!! muszę zrobić następny!!!

Paulina Stępień

Kolti hahahahah :D to cieszę się, że dobre było :)

Ja juz robie gulasz wg receptury p. Kotletowej, po raz drugi. Za pierwszym razem wyszedl przepyszny, choc dzisiaj dodam nieco wiecej mocniejszych przypraw, aby nie wyszlo za mdle.
Bardzo podoba mi sie zastosowanie wielu warzyw w Waszych przepisach.

Naprawde pycha…ja zrobilam wersje wolowo-drobiowa i dodalam pieczarki..YUMMY!!! dzieki za pomysl…:)

@kocimietka82 nie może to takie wrażenie, jest gęste, zresztą możesz gotować dłużej by więcej sosu zredukować

no zamęczy mnie ten mój ślubny… z raz w tygodniu chętnie by jadł i taki, jak za pierwszym razem czyli zamiast słodkiej papryki – ostra :)
jem póki jest, póki nie wrócił z pracy i jeszcze coś w garnku znajdę :P

rozpierdolił mnie twój komentarz xD

kochanaaa … powiem Ci ze znajomosc kuch wegierskiej to masz slabaa… Do Porkoltu … nie daje sie swierzej papryki , tak samo pomidorow :(( ojjjj …. ojjjj

Nie wiem, gdzie ta młoda istota uczyła się dykcji, ale po tym miałcząco-śpiewającym tonie, wnioskuję, że gdzieś w dalekiej Azji :)) Wiedza o prawdziwym, węgierskim gulaszu także stamtąd pochodzi. Żaden Węgier nie wziąłby tego do gęby !

Może i się czepiam, ale czepiać się muszę. Ta, zapewne smaczna potrawa, nie ma nic wspólnego z węgierskim gulaszem niestety.

  • Bartosz Gałkowski

jak dla mnie tragedia kulinarna,jak mozna do nie usmażonego i podduszonego miesa dodawać warzywa,przecież to będzie nie jadalne.Wszyscy wiedzą o tym że że warzywa dajemy tuz pod koniec duszenia sią mięsa żeby mięso było delikatne i przede wszystkim żeby nie zrobiła się z tego mamałyga.To tak w skrócie dla w wtajemniczonych w gastro,a dla laików powiem tak narpiew podsmażamy mięcho dajemy cebulke podsmażamy dusimy z woda podprawiamy dajemy warzywa twarde potem miękkie przyprawiamy! na końcu!

  • Bartosz Gałkowski

A MIĘSO SOLI SIĘ NA KOŃCU! TAK NA KONIEC, :P ŻEBY NIE BYŁO TWARDE!

  • Bartosz Gałkowski

RUDA FAJNA ALE NIE MA POJĘCIA O GOTOWANIU

Fajnie ze mlode dziewczyny Ucza sie gotowac –tradycyjny model nie zginie –u mnie w kanadzie wiekszosc mlodych kobiet nie wchodzi do kuchni -hyba ze emigrantki z innych panstw -pozostaja restauracje puby I fast food-dobrze ze ja niezle gotuje
kandyjskie (DZIOUCHY)szaleja:):)

W kuchni węgierskiej NIGDY nie używa się mąki do zagęszczania.

Mniami… :3 podoba mi się przepis i to bardzo… gulasz wyszedł idealnie ~_^ Pozdrawiam cieplutko :3