Gofry na mleczku


Wyszły pysznie! Początkowo miały to być gofry z przepisu mojej mamy, ale ze względu na brak mleka, zrobiliśmy gofry na bazie mleczka skondensowanego i okazało się to strzałem w dziesiątkę. Są słodziutkie, rumiane, miękkie w środku, a kruche na zewnątrz... pyszne. A podane z owocami, zerwanymi prosto z krzaczka, i domowymi konfiturami morelowymi smakowały jeszcze lepiej. :)

Tym razem robiłam gofry w starej waflownicy, która robi je w kształcie kwiatka lub serduszek. Pamiętam ją jeszcze z dzieciństwa, a ona cały czas działa! I muszę Wam powiedzieć, że gofry wychodzą z niej jeszcze lepsze niż z mojej obecnej maszyny. Zachęcam Was do odkurzenia starej gofrownicy i do dzieła, gofry na mleczku na pewno Wam posmakują. :)

Gofry na mleczku krok po kroku

  • czas: ok. 30 minut
  • liczba porcji: cała partia pysznych gofrów, dla całej rodzinki

Składniki:

  • 3 szklanki mąki
  • 1 szklanka mleka zagęszczonego niesłodzonego!
  • 1 szklanka wody
  • 4 łyżki cukru
  • 80 g masła rozpuszczonego
  • 2 jajka
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • Przygotowanie gofrów

    Krok 1: Wszystkie składniki mieszam mikserem.

  • Przygotowanie gofrów

    Krok 2: Gofrownicę smaruję lekko olejem, najlepiej przy pomocy pędzelka. Wlewam porcje ciasta (duża łyżka wazowa) i zapiekam, aż będą rumiane. Podaję z owocami, smacznego. :)

Gofry na mleku skondensowanym
Gofry na mleku skondensowanym

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 14

to jest strasznie stara gofrownica, taka od początku była :) ma ze 30 lat chyba

Taki kształt zawsze przypomina mi wakacje nad morzem. Gdy byłem mały zawsze kupowało się kaszubskiego wafelka właśnie w takim kształcie. :-)

wyglądają bosko aż miło by było pochrupać

Popracujcie nad dekorowaniem, bo ewidentnie Wam to nie wychodzi.

w piątek zapraszam do mnie koleżanki na gofry, nie ma innej opcji ;)

i po co te złośliwości? To było dekorowanie całej rodziny, popatrz na dłonie są różne, od najstarszych do najmłodszych. Troszkę więcej uśmiechu życzę :)

Jesli jutro minie mi chandra, to chyba idę szukać gofrownicy… :)

No jasne, jestem frustratem :-)

A „dekorowanie całej rodziny” to sobie możecie robić, ale off camera.
Trochę profesjonalizmu.

aaaa to wszystko jasne :)
a w zasadzie to dlaczego mam robić off camera?

Koniecznie musi być gofrownica o dużej mocy, minimum 1000W, bo inaczej nic nie wyjdzie….

Paulina Stępień

;-) moja „nowa” ma 700W i wszystkie wychodzą :) http://kotlet.tv/przepisy/gofry z tych przepisów wszystkie „kwadratowe” są z niej. Po prostu robi ciut dłużej.
a ta z tego przepisu nie wiem ile ma, jest bardzo stara, muszę zerknąć z ciekawości przy najbliższej okazji

@allinlodz , a po co off camera ,przecież ozdabianie różnych potraw JEST WEDŁUG WŁASNEGO POMYSŁU , i smaku.!!!!
Najlepiej jeść suchę? Smacznego allinlodzie

A ja się zgadzam z allinlodz!
Zresztą nad wypowiadaniem się, też powinnaś popracować ;-)
Od taka moja uwaga, nie ma żadnego związku z frustracją ;)

roxaneczka23, ty chyba też powinnaś popracować nas czymś, bo pisze się „ot”… I o przecinkach też poczytaj…
:*