Tort brzoskwiniowy

o to moja historia z tortem...mam blaszke 25cm...wiec wiedziałam ze trzeba wiecej biszkoptu uzylam 2 jajka wiecewj ale okazało sie ze to za mało i wyszły tylko dwie czesci wiec dorobilam pozniej jeszcze jedna z 3 jajek...co dalej.....oczywiscie moja wina bo robiłam 5 rzeczy naraz i zwarzyła mi sie czkolada uzyłam 2 tabliczki ma sie rozumiec wiekszy biszkopt wiecej masy.....złosc mnie ogarneła ale co tam ..musimy to uratowac....ostudziłam dodałam kremowki i podgrzałam hurra dobre;)...jedziemy dalej chlodna dolałam do smietany zamieszałam dosłownie dwa razy patrze teraz wszystko sie zwarzyło ech juz mi rece opadly wszystko pod gorke ...no przeciez nie bede jechac specjalnie do sklepu kiedy jeszcze musze obiad dla meza zrobic garów pelno smietany na podłodze kiedy ja to skoncze ......wiec zagotowałam miske na parze odlałam wode i cos tam zostało ....smietanki juz nie miałam wiec znalazłam bita smietane w proszku wzielam dwie zmiksowałam z mlekiem i dodalam reszte z uratowanej porcji ...proboje ...kurcze dobre.....bardziej geste jeszcze bardziej mi pasowało niz orginał....nasaczylam biszkopty niestety nie miałam rumu wiec dałam wódki...nałozylam krem brzoskwiniki nie załowałam ....masy starczyło na styk...naprawde trzeba robic jej wiecej....i włola o to moj tort ...jeszcze go nie probowalam ale oblizałam wszystkie lyzki w domku....PYCHA;)....mam nadzieje ze jutro tbedzie smakowac gosciom bo mam 27 urodziny ...i jestem w 8 miesiacu ciazy ..wiec musi byc smaczne;) dzieki....

Przepis: Tort brzoskwiniowy

Autor: olga27

Dodaj komentarz

Komentarze: 1

Torcik zrobilam na urodziny coreczki.Wyszedl przepyszny.zamiast zelatyny dalam 2 fixy do smietany.Wrzucam do swoich ulubionych przepisow,napewno nie raz bede go piekla.Pychotka.