Sernik krówkowy

Następnym razem wypróbuję inny ser i dodam mniej przyprawy...i więcej masy krówkowej bo w tej wersji byłam oszczędna. I oczywiście zrobię 1,5porcji w większej tortownicy:))) Pycha!

Przepis: Sernik krówkowy

Autor: Sylwia

Dodaj komentarz

Komentarze: 8

Paulina Stępień

Oh jakie śliczne zdjęcie! Sylwia, okazale prezentuje się Twój sernik krówkowy :) super wygląda :) a jaki ser wykorzystałaś, bo ma ładną strukturę, przynajmniej na fotce? i mówisz, że dasz więcej krówki? :D ok, to trzymam kciuki za kolejną wersję :) smacznego

  • Sylwia

Dziękuję. Dałam se trzykrotnie mielony…taki w „wałku”. Dam wiecej krówki, bo poprzednio miałam puszkę 500g. Teraz kupiłam ser „wiaderkowy” Presidenta…ciekaw jestem efektu. Pozdrawiam:)

Paulina Stępień

Sylwia to ja z góry powiem, że mielony trzykrotnie daje fajniejszy efekt niż president, president będzie trzeba ciut dłużej piec! :)) ale też będzie smaczny, trzymam kciuki

To trzymaj kciuki bo już sernik w piekarniku:) Dałam 1łyżkę mąki więcej-mam nadzieję,że to nie błąd. Sernik zamówiła moja mama na imprezę :) Moja siostra natomiast stwierdziła,że sernik najlepiej smakuje na 2dzień. Paulinko mam jeszcze takie pytanie:czy jesteś w stanie doradzić mi jakieś fajne warsztaty kulinarne dla amatorów/początkujących/raczkujących ??? Jestem mamą2 dzieci, nie pracuję i lubię coś upichcić w kuchni…chętnie bym się czegoś nauczyła ale GDZIE? Nie ukrywam,że to dla mnie będzie również jakaś rozrywka :)))

  • Sylwia

Paulinko, sernik piekłam prawie 30 min dłużej!!! Po godzinie zaczął przybierać dziwne kształty-wystawał ponad formę,po środku zrobił się wklęsły i falował jak karpatka:) Po ostygnięciu w piekarniku opadł i wyrównał się na szczęście. Ukroiłam kawałeczek przed posmarowaniem krówką by się upewnić,że nie ma zakalca-nie ma:) Ale o smaku napiszę później, jak mnie mama poczęstuje:)

Paulina Stępień

Sylwia ulalala aż 30 minut, no to sporo! ale mam nadzieję, że smaczny, wiadomo, że ser wpływa na smak :) najważniejsze, że bez zakalca :) na pewno będzie ok, smacznego!

A co do kursów kulinarnych to wiesz, popatrzę, ja zazwyczaj zwracam uwagę na te profesjonaln, ale jak tylko coś mi wpadnie w oko to napiszę o tym, może uda mi się dowiedzieć, bo że bywają to wiem na 100% :D

  • Sylwia

Próbowałam…bardzo dobry, bardziej „mokry”. Dałam więcej cukru,bomba! Ale ten czas pieczenia-masakra :))) Piekarnik wyłączyłam o 1.20 w nocy, nastawiłam budzik na 2.10 żeby wyjąć sernik :) Opłacało się! Jeśli coś dla mnie znajdziesz (kurs) to będę wdzięczna. Patrzyłam w internecie ale tego tyle jest,że nie wiem na co zwrócić uwagę. Pozdrawiam! P.s. Ale dziś MURZYNEK mie nie wyszedł-zakalec. Znam powody tej porażki i spróbuję jeszcze raz. Zakalcem zajadał się mąż i siostra i prosili o jeszcze:)))

Paulina Stępień

Sylwia o rany, faktycznie z tym sernikiem aż budzik musiałaś nastawić! wow, ważne, że się opłaciło :)
trzymam kciuki za murzynka :)
a co do kursów to na pewno nie polecam takich mocno firmowanych jakimiś produktami np. kostkami rosołowymi, lepiej wybrać jakiś neutralny kurs, gdzie czegoś nauczą a nie tylko zareklamują produkty. Popatrzę, bo faktycznie jest tego co raz więcej :)