Fajne i łatwe do zrobienia ciasto, a raczej deser. Jest dość słodkie, ale solone krakersy fajnie tą słodycz przełamują. Przepis znalazłam już dość dawno temu w internecie i wpisałam do zeszytu, niestety nie pamiętam dokładnego źródła.
Składniki:
- 0,5 l mleka
- 3/4 szklanki cukru
- 2 żółtka
- 2 płaskie łyżki mąki pszennej
- 2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
- 20 g cukru z prawdziwą wanilią
- 1 kostka margaryny lub masła (250 g)
- ok. 200 g wiórków kokosowych
- ok. 1,5 paczki krakersów solonych (użyłam krakersów Lajkonika, 1 paczka zawiera 180 g)
- 100 g białej czekolady
Proporcje na blaszkę o wymiarach 25x28 cm.
1,5 szklanki mleka zagotować z 1/4 szklanki cukru.
W tym czasie żółtka miksujemy z cukrem waniliowym i 1/2 szklanki cukru. Dodajemy mąkę pszenną, ziemniaczaną i pozostałe 0,5 szklanki mleka. Wszystko razem miksujemy.
Mieszankę dodajemy do gotującego się mleka i gotujemy do konsystencji budyniu bardzo często mieszając.
Budyń pozostawiamy do całkowitego ostygnięcia.
Następnie ucieramy mikserem margarynę i cały czas miksując na wysokich obrotach dodajemy po łyżce (lub dwie, ale zawsze małymi porcjami) budyń.
W sumie to się powtarzam, ale ważne żeby składniki masy miały tą samą temperaturę, żeby masa się nie zważyła. A więc budyń musi być całkiem ostygnięty, a masło czy margaryna wcześniej wyjęta z lodówki.
Do tak przygotowanego kremu dodajemy ok. 3/4 paczki wiórek kokosowych i mieszamy razem.
Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Jako pierwszą warstwę na dnie układamy krakersy. Na krakersy wykładamy ok. 1/3 porcji kremu. Na krem kolejną warstwę krakersów, na krakersy krem. Ostatnią warstwę powinien tworzyć krem.
Wierzch polewamy rozpuszczoną białą czekoladą i posypujemy wiórkami kokosowymi.
Ciasto odstawiamy do lodówki, najlepiej na noc.
Smacznego
