Gotuj z kotletem :)

Użytkownik Wpisy
Czerwiec 18, 2010, 12:59:58

kasiatulip

  • Aktywny Kotletowiec
  • Wiadomości: 203
    • Zobacz profil
Nie wiem czy pomysł dobry, ale chciałam gdzieś napisać, że zakupiłam dziś rabarbar i zacznę od muffinek, tak jak proponuje Paulina.

 

Więc niniejszym zakładam wątek o naszych doświadczeniach w gotowaniu z przepisów kotletowych. Jeśli się powielam niechcący i gdzieś już jest coś takiego, to mnie wymoderujcie stąd ze stosownym upomnieniem. Wink

Czerwiec 18, 2010, 01:38:48

Paulina

  • Kotletowy ekspert
  • Administrator
  • Wiadomości: 689
    • Zobacz profil
kasiatulip nie powielasz :) można oczywiście komentować przepisy hihihi, ale przecież to siebie nie wyklucza :)

ja też mogę gotować z kotletem prawda? :))

bo ja właśnie robię kapustkę młodą mmmmmmm Sealed i jutro dam na nią przepis hihihihi

Czerwiec 18, 2010, 06:22:09

kasiatulip

  • Aktywny Kotletowiec
  • Wiadomości: 203
    • Zobacz profil
No fakt, można w komentarzach. Ja tu ciągle z doskoku i ciągle nie mam czasu na jakieś ogarnięcie całości i szczegółów.

Czerwiec 18, 2010, 07:29:14

urtica1

  • Miłośnik Kotleta
  • Wiadomości: 346
    • Zobacz profil
Paulina łał młoda kapustka jeszcze pewnie z koperkiem? Mniam pycha uwielbiam ją poprostuSmile

A ja jutro będę robić drożdżowe oponki z makiem. Mam nadzieję że zdążę zrobić fotkę nim się zdematerializują Smile
"Kobieta nigdy nie wie czego chce, ale nie spocznie póki celu nie osiągnie" - J.P. Sartre

Czerwiec 18, 2010, 07:37:24

kasiatulip

  • Aktywny Kotletowiec
  • Wiadomości: 203
    • Zobacz profil
Kupiłam dziś fantastyczny chleb na zakwasie i mam mocne postanowienie zacząć piec chleby zamiast kupować. Tylko nie wiem od którego zacząć żeby nic nie spierniczyć i się nie zrazić. Taki na drożdżach kiedyś robiliśmy kilka razy z mężem, ale chciałabym spróbować na zakwasie. Który przepis powinnam wybrać na początek?

Czerwiec 18, 2010, 08:11:20

urtica1

  • Miłośnik Kotleta
  • Wiadomości: 346
    • Zobacz profil
Spróbować upiec własnoręcznie taki chlebek to jest też takie moje ciche marzenie, z tym że troszkę się obawiam że właśnie coś popsuję przy robieniu tego zakwasu. Tym bardziej że w mojej małej mieścinie mąka żytnia czy też pszenna typ 2000 jest poprostu niedostępna, musiałabym kupić ją na allegro lub w innym sklepie internetowym, no i nie chciałabym żeby były to pieniądze wyrzucone.

No i jeszcze pytanko do Pauliny lub kogoś z gości, jakiego producenta lub od jakiego dostawcy mąkę polecacie?
"Kobieta nigdy nie wie czego chce, ale nie spocznie póki celu nie osiągnie" - J.P. Sartre

Czerwiec 18, 2010, 08:17:24

Paulina

  • Kotletowy ekspert
  • Administrator
  • Wiadomości: 689
    • Zobacz profil
Kasiatulip to ja już Ci odpowiadam :)

a zakwas masz kupiony czy zrobisz dzielnie? :) http://kotlet.tv/zakwas i serio trzeba czasem poczekać, ale warto! Mam w planach zrobienie na dniach filmiku o zakwasie, bo wiele pytań wciąż jest hihi :)

 

a z chleba to wiesz, możesz zacząć od dowolnego, ale do pierwszego poolecam Ci dodać odrobinę drożdży (szczególnie jeśli przyuważysz, że zakwas nie jest tak silny - czyli niewiele bąbelków, mało się podnosi po dokarmieniu itp).

A jeśli nie chcesz dodawać drożdży to polecam Ci przepis, który nie jest tylko na mące razowej, a raczej jest na przykład miesznką mąki razowej i chlebowej, może to być: http://kotlet.tv/chleb-pszenno.....a-zakwasie albo http://kotlet.tv/chleb-zytni-z.....rodzynkami albo http://kotlet.tv/borodinsky

to są chleby, które mają w składzie mąke niższego typu niż razową i mówiąc w skrócie "łatwiej sie podnoszą" :) a o mąki pytaj smiało, ale możesz też poczytać tu: http://kotlet.tv/wszystko-o-mace

:) ja piekę tylko domowe pieczywo i na zakwasie i na drożdżach, nie kupuje w ogóle i mówie Ci to wciąga :))

Czerwiec 18, 2010, 08:23:58

Paulina

  • Kotletowy ekspert
  • Administrator
  • Wiadomości: 689
    • Zobacz profil
urtica1 napisał:

No i jeszcze pytanko do Pauliny lub kogoś z gości, jakiego producenta lub od jakiego dostawcy mąkę polecacie?




 

hihih widzę, że jak odpowiadałam Kasitulip to pojawiło sie kolejne pytanko :)

początki bywają trudne, ale wierz mi nie można powiedzieć o kasie wyrzuconej, po prostu trzeba konsekwentnym być :)

Zakwasu chyba nie da się zepsuć, trudno mi sobie to wyobrazić, jedyny sposób by go zepsuć to zaniedbać, czyli niekarmić i zostawić na wierzchu wtedy może podejść pleśnią. Kiedyś robiłam taki eksperyment, zostawiłam na wierzchu (poza lodówką) troszkę zakwasu pszennego i żytniego i sprawdzałam co się stanie :) no i na pszennym po tygodniu pojawiła sie pleśń a żytni w końcu wrzuciłam do chleba, bo nie miałam serca :)))

więc na serio trudno coś popsuć :)

 

jeśli chodzi o mąki, to już wszystkie chyba kupowałam, każda jest spoko, te ekologiczne i te z młyna wodnego i w zasadzie każda mąka jest ok. Jedna mnie kiedyś tylko rozczarowała, to była jakaś mąka supermarketowa (taka marka tańsza w konkretnym supermarkecie) i on po prostu była bardziej miałka niż inne razowe (2000), ale i tak dało się na niej piec :))

Czerwiec 18, 2010, 08:28:05

kasiatulip

  • Aktywny Kotletowiec
  • Wiadomości: 203
    • Zobacz profil
Oj, o zakwasie to ja właśnie w tym momencie wiem dokłanie NIC. Sealed Nawet nie wiem gdzie bym takie coś mogła kupić ani z grubsza jak wygląda proces przygotowania.

Ale wiem, że taki chleb dużo bardziej mi smakuje niż jasny na drożdżach, bo ja lubię ciemne pieczywo, nie trawię "porannych białych bułeczek" - znaczy kupnych kajzerek i takich tam.

 

Ale widzę, że to wyższa szkoła jazdy i muszę co nieco poczytać i się przygotować. I o zakwasach i o mąkach.

 

Paulinko, podziwiam ci jak ty pilnie opiekujesz się tym forum. Jak się rozrośnie to pewnie nie dasz rady wszystkiego ogarnąć :))

Czerwiec 18, 2010, 08:36:26

Paulina

  • Kotletowy ekspert
  • Administrator
  • Wiadomości: 689
    • Zobacz profil
Poczytaj koniecznie, bo to fajne jest, ale powiem Ci szczerze, że to na początku wygląda tylko strasznie a potem to już z górki serio :)

Powiem Ci tak, odkąd piekę w domu, to nawet białe drożdżaczki mi smakują bardzo :)

Poczytaj a jak będziesz miała pytanka, to na pewno albo ja albo ktoś inny odpowie bankowo :)

a właśnie z tym odpowiadaniem i w ogóle, to tak się zaczytałam i zaoodpowiadałam, że musiałam właśnie biec do piekarnika, bo tam chlebek się piekł nowy, ale na szczęście jest OK i już studzi się :) hihihih

Czerwiec 18, 2010, 08:41:47

kasiatulip

  • Aktywny Kotletowiec
  • Wiadomości: 203
    • Zobacz profil
No tak, ja nieraz myłam kuchenkę po takim gapowym siedzeniu na necie.

 

Poczytam, pomyślę. Jestem łakomczuch i to moja bardzo silna motywacja do nauki. Za dobre jedzenie oddałabym i ciuchy i kosmetyki i własną babcię :)))

Czerwiec 18, 2010, 08:54:08

urtica1

  • Miłośnik Kotleta
  • Wiadomości: 346
    • Zobacz profil
Paulina, dziękuję za odpowiedź chyba mnie przekonałaś. Muszę teraz tylko mąkę upolować Smile i do dzieła.

Kasiatulip ja też wolę ciemny chlebek, no a jeśli chodzi o poranne bułeczki to uwielbiam ale te własnej roboty Smile 
"Kobieta nigdy nie wie czego chce, ale nie spocznie póki celu nie osiągnie" - J.P. Sartre

Czerwiec 20, 2010, 12:15:38

madi_mz

  • Nowy fan Kotleta
  • Wiadomości: 1
    • Zobacz profil
cześć

 

Ja od paru dni gotuję z kotletem (choć to nie moje pierwsze kroki przy garnkachcWink).

Mam już za sobą chleb (wyszedł super) i biszkopt z truskawkami (niestety przesadziłam z truskawkami i zamiast piszkoptu wyszła raczej tarta, ale za to jaka pysznaCool).

Fajnie, ktoś wpadł na pomysł takiej stronki, gdzie każdy z każdym moze wymienić się przepisem, doświadczeniami i nauczyć wieeeele nowych rzeczy.

Czerwiec 20, 2010, 01:49:25

urtica1

  • Miłośnik Kotleta
  • Wiadomości: 346
    • Zobacz profil
A ja zrobiłam oponki drożdżowe, bardzo, ale to bardzo nam posmakowały te bułeczki. Czyli mam następny przepis do którego będę często wracać. Komentarz i fotkę dodałam pod przepisem Smile
"Kobieta nigdy nie wie czego chce, ale nie spocznie póki celu nie osiągnie" - J.P. Sartre

Czerwiec 20, 2010, 06:24:23

kasiatulip

  • Aktywny Kotletowiec
  • Wiadomości: 203
    • Zobacz profil
Ja wczoraj z synkiem zrobiłam te babeczki z rabarbarem, tylko z fotki nici, bo zanim baterię do aparatu znalazłam to było już pozamiatane na talerzu :))

 

Nie byłam pewna czy ten rabarbar powinnam obrać najpierw, ale okazało się że nie. Bałam się też że z tą ilością cukru będą dość słodkie, ale nie były. Następnym razem upchnę tylko więcej rabarbaru, bo smakuje wyśmienicie. Z takiego włóknistego twardego w kilka chwil robi się przyjemnie kwaskowy i rozpływający w ustach. Następna będzie tarta lub biszkopt, bo zostało mi jeszcze sporo tego warzywa - zgadza się? to warzywo chyba...

 

KOTLET.TV - sprawdzone przepisy kulinarne ze zdjęciami i filmami | Copyright © 2009-2011 kotlet.tv