Długo zbierałam się do faworków, aż w końcu poniesiona przygotowaniami do Tłustego Czwartku zaszalałam i zrobiłam górę faworków. Faworki są pyszne! zresztą przepis nie byle jaki, bo mam go od najlepszej mistrzyni faworkowej, znajomej mojej Babci. Pani Krysia robi najlepsze faworki na świecie i chociaż ja jeszcze sztuki faworkowej nie opanowałam do pełnej perfekcji, to i mi wyszły pyszniutkie.
Smak super! bez dyskusji są to najsmaczniejsze faworki. Trzeba tylko pamiętać by bardzo cieniutko je rozwałkować, a także smażyć na rozgrzanym tłuszczu, najlepiej smalcu. Tak wiem, co część z Was sobie teraz myśli, ale prawda jest taka, że wychodzą najlepsze właśnie smażone na smalcu. Raz do roku można zaszaleć :)
Smak na pewno tkwi w przepisie. Wykorzystuje się tu trzy rodzaje mąki, co prawda można zastąpić je jedną mąką, ale ja zrobiłam zgodnie ze wskazówkami i nie będę nawet kombinować inaczej, bo wychodzą pyszne. O czym jeszcze warto pamiętać robiąc faworki? Chyba głównie ta cienkość ciasta i gorący tłuszcz, ale też nie taki bardzo -- średni ogień. Koniecznie też spirytus (zapobiega wchłanianiu tłuszczu)… a potem już tylko chmurka cukru pudru i pełna rozpusta. Smacznego!
Ilość porcji: cały talerz faworków
Składniki
- 3 szklanki mąki (krupczatka, tortowa i zwykła -- każdej 1 szklanka)
- 7 żółtek
- 250 g śmietany 18 lub 22%
- 1 łyżka spirytusu
- 1 szczypta soli
- 1 łyżka cukru waniliowego
- 700 g smalcu do smażenia
Zobacz jak zrobić faworki -- film HD
Przygotowanie -- wersja ilustrowana
Inne przepisy na: Przekąski karnawałowe, Z samych żółtek
Zobacz również
| Tłusty czwartek: top 5 przepisów | Chrustowe róże – faworki kwiatki | Domowy budyń czekoladowy |
















Oj, kusicie tymi faworkami! ja dawno nie robiłam i chyba się za nie wezmę :)
Robię praktycznie identycznie i przepis mam od mojej babci :)
ciekawy przepis takich jeszcze nie robiłam….i chyba jutro się na nie skuszę…;)
Hmm.. Ciekawy pomysł z tym mącznym mixem.. Oj, w tej sytuacji “maminy” przepis na chrust może czuć się zagrożony;)
Z wielka checia poddalabym sie takiej rozpuscie :) Faworki uwielbiam. Wole je nawet od paczkow :)
pycha ..
ja też dziś będę robić, ale z innego przepisu jeszcze bardziej zakręconego
zobaczymy jakie wyjdą :)
Właśnie skończyłam smażenie i teraz zajadam :-)))
Są bardzo, bardzo … brak mi słów.
Dziękuję za przepis – muszę go zapisać w swoim zeszyciku ;-)
a oto moje..

jajka, piwo, mąka..
pycha!!
Grażynko – to znaczy, że trzeba zrobić :)
Kasiu – to widocznie taki właśnie babciny przepisik, pycha!
Iza – daj znać :)
Spencer – tak bo jedna nadaje puszystości a inna kruchości, myślę, że to działa :)
Majka, oj tak, faworki i ja uwielbiam :)
gaddula – cieszę się ogromnie, ach miło mi! i pozdrawiam faworkowo
Moniko – cóż mogę powiedzieć, super! Ciekawe, robisz je z piwem? brzmi fajnie. No i dziękuję za zdjęcie! ach pełna rozpusta
Właśnie zakupiłam mąkę ( 3 szt x 1 kg) i biorę się do roboty . A w sobotę kwiatuszki. Mam fajny przepis na ciasta z białek w wolnej chwili postaram się wpisać. Te ciasta z bialek robię od zawsze Pozdrawiam mniamuśnie
skusiłam się i zrobiłam…..są pyszne!!!!

Chrust- to dopiero pychotka!
Ewo – daj koniecznie znać :) i przepis chętnie też zobaczę, ja robię ciasto białkowo-makowe (niedługo go opublikuje, bo już zjedzone hihi), ale jak masz jakieś ulubione to chętnie poznam. A poza tym to ciepło i słodko (dzisiaj nawet trudno inaczej) pozdrawiam
iza – wyglądają rewelacyjnie! i cieszę się, że smaczne :)
Ola – ;-)
niestety są przepyszne. Robilem po raz pierwszy i nie moge się oderwać :)

Przemku – cieszę się ogromnie ;) i dziękuję za zdjęcie! jest mi miło. Pozdrawiam ciepło
[YouTube] PROSTE.
też tak robie ale bez spirytusu.
dobre wyszły
[YouTube] za malo smalcu ;d