Efekt jo-jo


Większość osób na wiosnę chce zgubić kilogramy i zastanawia się, jak szybko schudnąć. Ale trzeba też pamiętać o efekcie jojo. Co to jest i dlaczego powraca, opowiada dzisiaj nasza kotletowa dietetyk.

Diet odchudzających (redukcyjnych) jest bardzo dużo. Na ich wymyślaniu i publikowaniu wiele osób zarabia całkiem niezłe pieniądze. Część z tych pomysłów potwierdzają badania naukowe (te są włączane do kanonu wiedzy żywieniowej, dietetycznej), a cześć jest bzdurą „wyssaną z palca”. Na rynku pojawia się coraz więcej preparatów, dzięki którym podobno stracimy apetyt, brzuszek sam zniknie, a zdobycie smukłej linii zajmie zaledwie dwa tygodnie. Bardzo często, w efekcie ich stosowania, uzyskuje się znaczny ubytek… pieniędzy.

Niestety, czasem pojawia się też nadmierne osłabienie organizmu, zbyt duży, niebezpieczny wręcz ubytek mikroelementów. Mimo tych „rewelacyjnych produktów”, osób otyłych jest sporo i wciąż przybywa. Dlatego, zamiast opisywać kolejne diety, przedstawiamy kilka faktów, których znajomość na pewno pomoże osobom borykającym się z tuszą, a pozostałych czytelników być może ochroni przed tym kłopotem.

Największym problemem większości osób, które przeszły przez jakąś dietę odchudzającą, jest powrót do przyzwyczajeń żywieniowych sprzed diety. Wiele osób myśli tak: to ja teraz się poświęcę, będę na tej diecie, ale potem, jak już schudnę, to wreszcie będę jeść... I tu można sobie wpisać ulubione danie, np. golonkę, pączki, czekoladę, pierogi, pizzę, słodzoną herbatę itp., itd.

Nawyki żywieniowe a dieta

A przecież nadwaga nie wzięła się „z niczego”, tylko jest konsekwencją naszych nawyków żywieniowych i życiowych (np. brak ruchu). Przytyliśmy, bo jedliśmy za dużo, niewłaściwe produkty, o niewłaściwej porze, zbyt mało się ruszaliśmy. Oczywiście, otyłość może być wynikiem choroby, np. tarczycy, cukrzycy, ale tym razem nie o tym rzecz.

Jeśli po czasie ograniczeń (czyli jakiejkolwiek diety odchudzającej) wrócimy do tych wcześniejszych nawyków żywieniowych, to ciało, tak jak to już raz uprzednio zrobiło – zacznie gromadzić tłuszcz. Tylko tym razem będzie go gromadzić, upychać do ostatnio opróżnionych komórek tłuszczowych, gorliwiej, intensywniej, szybciej, bo będzie się obawiało kolejnej głodówki (czyli diety odchudzającej).

Po jakimś czasie zauważymy, że znowu waga/centymetr pokazuje więcej niż byśmy sobie życzyli, czyli utyliśmy. Pojawił się efekt jo-jo, o którym już chyba każdy słyszał. I zazwyczaj nie wynika on ze „złej diety odchudzającej”, tylko z powrotu do starych nawyków żywieniowych.

To właśnie dlatego, decydując się na zredukowanie masy ciała, a głównie tkanki tłuszczowej, najpierw trzeba się przyjrzeć temu, co jadamy na co dzień, naszym ulubionym potrawom, możliwościom czasowym w przygotowywaniu posiłków i zdolnościom kulinarnym. Jeśli dieta odchudzająca będzie się diametralnie różnić od zwykłego żywienia, to w 90%, po jej zakończeniu znowu przytyjemy. I jakkolwiek wspaniałe nie byłyby diety np. Dukana, South Beach, warzywna czy różne głodówki, dopóki nie dostosujemy ich do siebie (a nie odwrotnie), to nie będziemy mieć gwarancji sukcesu.

Każda kolejna akcja odchudzania jest trudniejsza i daje mniejszy efekt. Jeśli już raz przytyliśmy, to walka z nadwagą i ze starymi przyzwyczajeniami będzie trwała całe życie. Oczywiście, może się tak zdarzyć, że ktoś pokocha sposób żywienia proponowany w jakiejś diecie odchudzającej i będzie się tak żywił latami, ale to bardzo rzadka sytuacja.

Aby schudnąć (powoli, skutecznie i trwale), wystarczą czasem niewielkie zmiany w codziennym jadłospisie. Oczywiście, o wiele łatwiej jest, gdy analizę żywienia przeprowadzi dietetyk i zaordynuje zmiany, ale z grubsza można to też zrobić samemu. I poszczególnymi elementami takich zmian zajmiemy się w naszych kolejnych artykułach.

O autorze
Wisława Karolewska
Dietetyczka i dziennikarka naukowa. Jak sama mówi, stara się sprawdzać większość diet na sobie. Uwielbia to, co robi.

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 3

Czasem wystarczy powoli „wychodzić” z diety, a nie np. z 1200 kcal przejść nagle na dzienną porcję 3000 kcal, bo wiadomo, że organizm wariuje i gromadzi, póki może.

święta racja :)

Ja po byciu 3 miesiace na Diecie Dukana, wlasnie na moim wlasnym przykladzie przekonalem sie, ze istnieje cos takiego jak efekt jojo. Zgubilem okolo 18kg…ale potem odzyskalem 16;/ Wiec niestety, nie wyszlo mi to na dobre, na zdrowie;/
Od Nowego Roku staram sie jakos sensowniej odchudzic: silownia+Therm Line Fast i co? i 5kg poszlo sobie:> i mam nadzieje, ze wiecej nie wroci!