Dieta Montignaca – nie liczymy kalorii


Ostatnio pisaliśmy o węglowodanach i indeksie glikemicznym, a teraz czas na jedną z diet, która wykorzystuje tę wiedzę. Będzie to dieta Montignaca, a przybliży ją nam nasza zaprzyjaźniona dietetyk. Zapraszam.

Zanim zabrałam się do pisania, postanowiłam sobie „Montignaca” odświeżyć i po raz kolejny przeczytałam jego książkę, a także przejrzałam kilka innych z przepisami. Kiedyś ta dieta bardzo mnie fascynowała i zdziwiłam się, że „w kolejnym czytaniu” odkrywam tak wiele i tak wiele mnie dziwi. Gdy poznawałam dietę Montignaca kilkanaście lat temu, o żywieniu wiedziałam o wiele mniej, no i od tego czasu pojawiło się kilka nowych trendów i odkryć, jak choćby dieta Dukana.

Wówczas po raz pierwszy zetknęłam się z pojęciem indeksu glikemicznego i byłam zafascynowana możliwościami, jakie daje jego wykorzystanie. Teraz mogę o tej diecie powiedzieć, że z pewnością jest to zdrowy sposób żywienia, godny polecenia wszystkim i na całe życie. Czy ktoś w ten sposób schudnie, to już zależy od jego organizmu i tego, jak się poprzednio odżywiał, czyli od tego, jak duża będzie zmiana jego jadłospisu.

Dlaczego tyjemy?

Michel Montignac uważa, że tyjemy ze względu na złą pracę trzustki. Niektórzy mają z nią problemy od dzieciństwa, a innym zaczyna szwankować po latach wadliwej eksploatacji. Niewielu szczęśliwców ma szansę dotrwać ze zdrową trzustką do końca swoich dni. Montignac nie był (zmarł w 2010 roku, w wieku 66 lat) żywieniowcem, dietetykiem. Miał kłopoty z tuszą i samodzielnie szukał rozwiązania tego problemu. Opierając się na indeksie glikemicznym, stworzył teorię o złych i dobrych węglowodanach.

Zjedzenie złych węglowodanów powoduje gwałtowne i nadmierne podniesienie poziomu glukozy we krwi. Aby ten nadmiar usunąć, trzustka „wyrzuca” do systemu insulinę, dzięki której poziom glukozy spada. Glukoza jest przerabiana na zapasy energii, przechowywane w naszych ciałach, w postaci komórek wypełnionych tłuszczem. Dopóki trzustka funkcjonuje właściwie, wszystko jest OK. Jednak, im częściej musi radzić sobie z dużą ilością glukozy, tym wadliwiej funkcjonuje. Wyrzuca do krwioobiegu insulinę częściej, w większych ilościach. Organizm człowieka może uodpornić się na działanie insuliny, czyli być insulinooporny. I to już jest objaw cukrzycy.

Duże ilości insuliny neutralizujące duże ilości glukozy to duża ilość przyrastającej tkanki tłuszczowej, czyli tycie, tycie, tycie.

Zasady diety Montignaca

Montignac uznał, że jedząc dobre węglowodany, o niskim indeksie glikemicznym można trzustkę uspokoić, a to w efekcie zaowocuje spadkiem masy ciała. Nie trzeba liczyć kalorii, tylko wybierać właściwe produkty. Deklarował, że sam tak właśnie schudł.

Jego dieta ma dwie fazy – w pierwszej następuje uspokojenie trzustki i spadek masy ciała. Faza II to rozsądny, racjonalny i zdrowy sposób żywienia, który ma trwać przez całe życie.

Poza rozróżnianiem węglowodanów, Montignac zwraca również uwagę na nie łączenie – nie zjadanie podczas jednego posiłku produktów węglowodanowych (skrobiowych) i tłustych. Można łączyć warzywa z mięsem, jajami czy nabiałem. Po takim posiłku trzeba odczekać 4 godziny, by żołądek się opróżnił (posiłek tłuszczowy, na słono).
Do pieczywa, ryżu, kasz makaronów nie dodaje się tłuszczu, mięsa, a dozwolony jest nabiał tylko o zawartości tłuszczu 0%, no i warzywa. Po posiłku węglowodanowym trzeba odczekać 3 godziny, zanim zje się coś tłustego. Cukier nie wchodzi w ogóle w grę. Owoce – ze względu na proces fermentacji w przewodzie pokarmowym, radzi jeść na czczo i odczekać co najmniej 20–30 minut przed kolejną potrawą. W fazie II można jeść dobre węglowodany i dobre tłuszcze razem.

Montignac zwraca też uwagę na dobre i złe tłuszcze. Złe tłuszcze to według niego te, które podnoszą poziom cholesterolu, zawarte w mięsie, wędlinach i pełnotłustych produktach mlecznych. Dobre tłuszcze znajdą się w oliwie, tłustych rybach, kurczakach (bez skóry), kaczkach, i, co najdziwniejsze, gęsiach i specjalnie tuczonych gęsich wątróbkach. Wprawdzie smalec gęsi ma wiele (w porównaniu z innym tłuszczem zwierzęcym) nienasyconych kwasów tłuszczowych, ale ze względu na ilość w mięsie nie może być uznany za zdrowy. Za dobrą wędlinę uznał też bardzo tłuste salami. To trochę tak, jakbyśmy twierdzili, że schab karkowy jest niezdrowy, bo tłusty, ale boczek jest dozwolony.

No cóż – kuchnia francuska i przyzwyczajenia są nieco inne niż polskie. Zadziwiły mnie też zalecenia dotyczące panierowania. Jasne, że panierka z tartej bułki wchłania tłuszcz i dlatego nie stosuje się jej podczas zbijania wagi czy dbania o linię. No i ma pewną ilość złych węglowodanów. Dziwi – zastąpienie bułki tłuczonymi orzechami, które same w sobie są bardzo tłuste i dość ciężkostrawne. A węglowodanów mają również sporo. Prawdopodobnie Montignac tak doradza, bo orzechy maja niski indeks glikemiczny, a w początkach propagowania tej diety jeszcze nie słyszało się o Ładunku Glikemicznym.

Dieta pochwala jedzenie razowego spaghetti (IG = 40) ugotowanego al dente, czy makaronu sojowego, ale zabrania spożywania białych klusek i makaronów w innych formach/kształtach czy rozgotowanego spaghetti, których IG>50
Według zaleceń diety możemy wypić dziennie 100 ml wina, albo 200 ml piwa. Powinniśmy też dbać o kondycję i ruszać się, spacerować lub uprawiać sporty.

Faza I

Można jeść:

  • dobre węglowodany o IG niższym niż 35 z tłuszczami (np. zielony groszek z domowym majonezem, soczewica z oliwą)
  • dobre węglowodany z innymi dobrymi węglowodanami (biała fasola w sosie pomidorowym)
  • dobre węglowodany o indeksie poniżej niż 50 IG z białkami (kasza gryczana z mięsem)
  • majonez, musztarda, ketchup – tylko własnej produkcji, bo w dostępnych w sprzedaży jest cukier.

Nie jada się:

  • ziemniaków pod każdą postacią
  • kukurydzy pod każdą postacią
  • gotowanej marchewki
  • buraków.

Faza II

Oprócz tego co w fazie I, można jeść:

  • dobre węglowodany (IG poniżej 50) z dobrymi tłuszczami
  • węglowodany z IG powyżej 50 (złe) – sporadycznie

Nie jada się:

  • ziemniaków pod każdą postacią
  • kukurydzy pod każdą postacią
  • gotowanej marchewki
  • buraków.

Jestem przekonana, że gdy zrezygnujemy z częstego jedzenia gęsiny, dodamy trochę olejów roślinnych i uzupełnimy zalecane produkty o polskie specjalności, jak np. kaszę gryczaną czy kapustę kiszoną (zresztą w jednej z książek, z przepisami diety Montignaca są one ujęte), oraz uwzględnimy parametry Ładunku Glikemicznego, otrzymamy wspaniały i zrównoważony sposób żywienia dla tych wszystkich, którzy maja dość mono-diet, nie chcą ograniczać swoich jadłospisów i po prostu chcą się zdrowo odżywiać.

Jest to dieta, szczególnie jej faza pierwsza, która po dostosowaniu do zapotrzebowania kalorycznego, może być stosowana przez osoby chore na cukrzycę typu drugiego.

Fantastyczny przepis na zdrowy dżem, który możemy zrobić w 5 minut o każdej porze roku, pochodzi właśnie z Diety Montignaca.

Przepis na zdrowy dżem

Robimy małą porcję (ja zwykle z 20o–25o g owoców) i przechowujemy w lodówce. Owoce suszone (figi lub morele, lub śliwki), pokroić na połówki lub ćwiartki, wrzucić do niewielkiego garnka i zalać wodą, ale tylko tak, by przykryła owoce. Zagotować. Dolać sok z cytryny (ja biorę pół cytryny, bo wolę słodszy dżem) i zmiksować. Powstanie gęsta masa, która po przełożeniu do wyparzonego naczynka postoi w lodówce nawet 2 tygodnie – no chyba, że się go wcześniej zje. Wspaniały poranny dodatek do chleba!

Warto zaznaczyć, że Michel Montignac zwraca uwagę wszystkim, którzy byli niedawno na diecie niskokalorycznej (np. 1000 kcal) lub w jakikolwiek sposób mieli ograniczone kalorycznie posiłki (tak jest np. na diecie Dukana) poniżej ich normalnego zapotrzebowania, aby uważali i na jego sposób żywienia przechodzili powoli, bacznie obserwując swój organizm. Aby „uspokoić trzustkę”, zaleca stosowanie fazy pierwszej diety przez 2–3 miesiące.

O autorze
Wisława Karolewska
Dietetyczka i dziennikarka naukowa. Jak sama mówi, stara się sprawdzać większość diet na sobie. Uwielbia to, co robi.

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 24

  • Dorota z Facebooka

Zjadłam 7 pączków i faworki :))))) Bałam sie o wagę (niedawno skończyłam dietować – w sumie minus 20 kg). A tu jak miło: na wadze spadeczek o 0,6 kg. Hahahahahha

Hahah jak miło :D

  • Dorota z Facebooka

No miło, miło, a jakże :)))

  • Dorota z Facebooka

Hahahah, nie wiem czy na dłuższą metę to działa. Sprawdzac nie będę :))

  • Dorota z Facebooka

Hahahah, nie wiem czy na dłuższą metę to działa. Sprawdzac nie będę :))

Kasia na dniach przygotuję taki jadłospis :)

  • Jolanta z Facebooka

Ty Paulinko jesteś niezastąpiona.

@Jolanta dziękuję za miłe słowa :)
@Kasia nie ma za co, bardzo chciałam to zrobić, mam dodatkową motywację :)

  • Karola z Facebooka

wczoraj trzy pączusie – dzisiaj dzień białkowy:)))

dieta nie dla mnie. bez ziemniaków i kukurydzy nie ma życia.
Tak sobie pomyślałam, ze może by cos na kotlecie o daniach dla ludzi z podniesionym cholesterolem? Nie bardzo się orientuję w tym, a chciałabym rodziców nauczyć czegoś smacznego co by im nie podnosiło bardziej.

Paulina Stępień

Ania obiecuję dodać też i o tym :) mam to w planach :)

Ciekawa jestem co autorka tego artykułu sądzi o diecie antyrakowej o której pisze dr David Servan-Schreiber w książce „Antyrak nowy styl życia”. Czy stosując taką dietę naprawdę można uniknąć rozwinięcia się nowotworu?

Dieta Monignaca jest super!! Sprawdziłam na sobie [6 kg mniej] Bez wyrzczeń i głodu. Czy będą jakieś przepisy? Pozdrawiam Alicja

Czy możnaby spytać panią dietetyczkę o dietę zgodną z grupą krwi? Ostatnio się nią zainteresowałam,brzmi ciekawie, ale nie mogę znaleźć żadnych informacji o tym, czy dieta daje efekty i czy jest zdrowa – oczywiście z pominięciem takowych informacji na stronie twórcy tej diety, ale zależy mi na bezstronnej, niezależnej opinii kogoś, kto po prostu się na tym zna. Będę bardzo wdzięczna :)

Paulina Stępień

Eida poproszę o to :)

Ja znam ta dziete pod nazwa Dieta Dr. Atkins i jestem jej podporzadkowana juz 1,5 roku i ….27 kg mniej w przeciagu 1 roku i reszta to utrzymywanie wagi.Polecam ja bardzo.Zadko sie zdarza dieta bez glodu i z mnostwem energii;)Jednak dla wszystkich zainteresowanych -dieta bezweglowodanowa jest dieta gdzie trzeba przyjac te warunki jedzenia na stale a nie tylko okreslony czas.Po zaprzestaniu tej diety nastepuje efekt jojo,wiec warto sie pozbyc z diety ziemniaczkow czy kukurydzy dla super wygladu:)Pozdrawiam.

Dodam ,ze kalafior potrafi fantastycznie zastapic ziemniaki i smakuje o niebo lepiej.

Interesujące omówienie zasad diety. Moją główną uwagą jest to, że przez kilkanaście lat, które minęły od czasu kiedy autorka interesowała się metodą, ta również nie stała w miejscu. Wiele zasad zmieniło się w tym czasie, a raczej ewoluowały w stronę coraz większego zwrócenia uwagi na dobrze pojętą zdrową dietę, oczywiście nadal bazującą na IG, ale w tabelach zaznacza się również produkty o wysokim IG a małym ŁG. W książkach tłumaczonych na j.polski, szczególnie w starszych wydaniach, jest bardzo wiele błędów i prób dostosowania zasad do naszych realiów, co często kończyło się właśnie błędną interpretacją.

Kolejna sprawa – ile sam Montignac nie miał wykształcenia z zakresu dietetyki, to już jego córka, Sybille, ma takie. I to ona w tej chwili kontynuuje dzieło ojca.
Osobom chcącym poszerzyć swoją wiedzę na temat tej metody żywienia polecam francuskojęzyczną stronę oficjalną MM i blog Sybille, a z polskich forów właściwie tylko jedno oferuje możliwość zapoznania się z oryginalnymi zasadami,

Zrezygnowałam z ziemniaków, kukurydzy i słodyczy. Makaron jadłam – razowy spaghetti, tak jak jest napisane w książce, oczywiście al dente. Co to za wyrzeczenia? Nie jeść gotowanej marchewki, zamiast chleba jasnego chleb pełnoziarnisty? Gdzie tu wyrzeczenia? ;) czułam się wspaniale, nie głodowałam! Mam chorą tarczycę, niedoczynność więc mocno przytyłam podczas choroby, a na tej „diecie” albo raczej na tym nowym sposobie odżywiania zjechałam 10 kg w ok 3-4 miesiące! Tylko niestety dość rygorystycznie trzeba przestrzegać tego, że nie powinno jeść się tych złych węglowodanów, bo chodzi o to żeby trzustka się uspokoiła, jak po miesiącu człowiek się obje, trzustka zwariuje to niestety (mimo utraty wagi, która na pewno już nastąpiła) drogę można zaczynać od początku. NIE MA WYJĄTKÓW. Życzę powodzenia!! :)

  • Ewa M.

super ta dieta…nie miałam nigdy nadwagi ale trzymam się zasad tej diety;korzysta na tym rodzina.

  • Olga CURTIS, Wrocław

PRAWIDŁOWA BIOLOGICZNIE, PROZDROWOTNA METODA ODŻYWIANIA:
Tzw. dla współczesnego człowieka powinna akceptować wszelkie uwarunkowania naszej przyrody, ewolucją narzucone reguły. Stanowi to trudny problem, ale bez badań; krew, wydzieliny, wydaliny, pierwiastki włosa, jest to absolutnie niemożliwe.

WTEDY MOŻNA TYLKO PRZERZUCAĆ SIĘ PSEUDO REGUŁAMI:
Na węch i czucie, również przypuszczenia. Kto zada sobie trud i zbada jak podnosi się poziom cukru przy poszczególnych produktach, jaki jest wpływ tłuszczów i jak, tj. w jakiej ilości się odkładają, jak organizm oddziaływuje na rodzaje białek itd. to wyniki dla wszystkich ludzi są niemal identyczne ew. drobna skala technicznego błędu.

A WIĘC; PRZY ZWALCZANIU WSZELKICH CHORÓB / OTYŁOŚCI, RÓWNIEŻ CUKRZYCY TYPU 2, WAŻNA JEST WIEDZA:
Klasyfikująca pożywienie na kategorie uwzględniające zawartość tłuszczów, NISKICH WĘGLOWODANÓW, WYSOKICH WĘGLOWODANÓW; tj. tych które sprzyjają powstawaniu otyłości i cukrzycy typu 2, a które nie, oraz pozostałych składników. Stosunkowo prostym jest zaznajomić się z tabelami pożywienia wg tzw. INDEKSU ŻYWIENIOWEGO TJ. IŻ PRODUKTU. To wystarcza, aby samemu decydować o łatwym doborze składników swojej diety, co stanowi na szczęście, rozwiązanie trudnego problemu dotyczącego zwalczania obu chorób. Lekarz rodzinny zdecydowanie, też nam to potwierdzi.

Mam pytanie. Bo bardzo się zakręciłam. Czy można zrobić posiłek składający się z mięsa z piersi kurczaka, makaronu z pszenicy durum i warzyw?

  • ania

Nie!!!!!!!!!!!!!

  • ania

Pierś z kurczaka i warzywa !!!!!