Jedna z popularniejszych diet odchudzających, która oparta jest o bardzo rygorystyczny 13- dniowy plan odżywiania zwany właśnie „Dietą Kopenhaską”. Dzisiaj, wraz we współpracy z dietetykiem, chciałabym Was wtajemniczyć w jej, niestety niedobry, wpływ na organizm.
Gdzie i kiedy powstała dieta kopenhaska, tego nikt tak naprawdę nie wie. Podobno ułożono ją w pewnej szwedzkiej klinice. Jednak zapytani o to wprost lekarze tam praktykujący nie potwierdzają tej wiadomości.
Znana jest od dziesiątek lat i praktykowana przez miliony ludzi. Z jaki skutkiem? Działa na młode i zdrowe organizmy. Dla osób starszych lub chorych może być wręcz niebezpieczna. Spośród kilku moich znajomych (kobiet i mężczyzn), którzy ją stosowali, część nie dotrwała do końca, a pozostali schudli po kilka kilogramów (od 2 do 5). Po kilku miesiącach doświadczali jednak gigantycznego efektu jo-jo, czyli przybierali na wadze o wiele więcej niż stracili.
Skutki stosowania diety kopenhaskiej
Dieta stosowana kilkakrotnie na przestrzeni kilku lat, może doprowadzić to nieustabilizowanego metabolizm. Jednym słowem – tyje się „od byle czego” i w żaden sposób nie można utrzymać wagi na stałym poziomie.
Zestaw posiłków zalecany w diecie kopenhaskiej zawiera bardzo mało kalorii oraz sprzyja odwadnianiu organizmu. Poranny post, bo na śniadanie dozwolona jest jedynie szklanka kawy z cukrem, prędzej przyprawi kuracjusza o nadkwasotę niż (jak to obiecują wytyczne diety) przyspieszy jego metabolizmu.
Dieta kopenhaska dostarcza średnio ok 760 kcal dziennie, przy czym są dni, w których jest to 1500 kcal i takie, w których jest tylko ok 300 kcal. Ta nierównomierna podaż energii nie pozwala organizmowi ustabilizować się na określonym poziomie i osoba poddająca się diecie kopenhaskiej będzie odczuwać codziennie nieprzyjemne uczucie intensywnego głodu naprzemiennie z przykrym przepełnienia żołądka.
Ilość kalorii zjadanych przez człowieka
Dla porównania przyjrzyjmy się, jaką ilość kalorii powinien zjadać dziennie młody, zdrowy człowiek prowadzący siedzący tryb życia. Kobieta w wieku 19-25 lat ważąca 65 kg dla utrzymania masy ciała powinna spożywać dziennie 1770 kcal. Mężczyzna w wieku 19-25 lat, ważący np. 85 kg dla utrzymania masy ciała powinien zjadać dziennie 2020 kcal.
Jeśli chcą schudnąć bezpiecznie, to mogą zmniejszyć ilość przyjmowanych dziennie kalorii o ok. 500 kcal. Zmniejszenie podaży kalorii zależy też od stanu zdrowia danej osoby i tego czy się już kiedyś odchudzała oraz kiedy ostatnią dietę ograniczającą zakończyła. To sprawa bardzo indywidualna. Jednak nie powinno się jeść mniej niż 1000 kcal/dobę.
Diety wyjątkowo restrykcyjne, właśnie poniżej 1000 kcal, powinno się przeprowadzać pod okiem specjalistów i po solidnym sprawdzeniu stanu zdrowia.
Dieta a zakwaszenie i zmęczenie organizmu
Ponad 40 % energii w diecie kopenhaskiej pochodzi z białek. Normy żywieniowe przewidują ok 12-15%. Tak duża ilość białka może grozić zakwaszeniem organizmu, jeśli nie jest zrównoważona dużą ilością warzyw lub nabiału. Może to też być groźne dla nerek.
Tylko ok 20 % energii organizm będzie mógł uzyskać z węglowodanów (norma mówi o 50-65%). Oznacza to, że ciało nie będzie miało stałej dostawy energii koniecznej do intensywnego wysiłku fizycznego. Osoba na diecie kopenhaskiej może się czuć stale zmęczona. Średnia ilość błonnika w posiłkach na dobę to 12 g, w stosunku do zalecanych 30 g, co grozi po prostu zatwardzeniem. W dziennej racji pokarmowej jest zbyt mało między innymi: potasu, wapnia, magnezu, żelaza i prawie wszystkich witamin
Patrząc na to, od tego typu diet lepiej się trzymać z daleka, a własne ciało zachować w zdrowiu. Jeśli jednak chcecie zaryzykować, to pamiętajcie, że „dieta” ta będzie trwała 13 dni i nie wolno jej powtarzać przed upływem 2 lat.
Wisława Karolewska
Dietetyczka i dziennikarka naukowa. Jak sama mówi o sobie stara się sprawdzać większość różnych diet na sobie. Uwielbia to co robi.
Zobacz również:









tylko poglądowo, dla osób niewtajemniczonych albo ciekawych świata :)
nikogo nie zachęcam, ale myślę, że warto po prostu wiedzieć, poniżej wklejam szczegółowy plan posiłków.
DZIEŃ 1 i 8
Śniadanie: 1 kubek kawy, 1 kostka cukru
Obiad: 2 jajka na twardo, gotowany szpinak 100g, 1 pomidor
Kolacja:1 duży befsztyk, sałata z olejem i cytryną 150g
DZIEŃ 2 i 9
Śniadanie:1 kubek kawy,1 kostka cukru
Obiad:1 duży befsztyk, sałata z olejem i cytryną 150g
Kolacja:1 plaster szynki, 2-3 szklanki jogurtu naturalnego
DZIEŃ 3 i 10
Śniadanie:1 kubek kawy,1 kostka cukru, 1 grzanka z razowego pieczywa
Obiad: gotowany szpinak,1 świeży owoc, 1 pomidor
Kolacja:1 plaster szynki, 2 gotowane jajka, sałata z olejem i cytryną 150g
DZIEŃ 4 i 11
Śniadanie:1 kubek kawy,1 kostka cukru
Obiad: tarta marchewka 150g, jajko na twardo, twarożek naturalny 100g
Kolacja: sałatka owocowa 100g, 2-3 szklanki jogurtu naturalnego
DZIEŃ 5 i 12
Śniadanie: duża tarta marchew z cytryną
Obiad: duża chuda ryba
Kolacja:1 befsztyk, sałata i brokuły 200g
DZIEŃ 6 i 13
Śniadanie: 1 kubek czarnej kawy, 1 kostka cukru
Obiad: kurczak gotowany 150g, sałata z olejem i cytryną 150g
Kolacja: 2 jajka na twardo, duża marchewka
DZIEŃ 7
Śniadanie: 1 kubek herbaty bez cukru
Obiad: kawałek chudego grillowanego mięsa 150g
Kolacja: NIC
Kiedy mocno przytyłam po wypadku narciarskim (brak ruchu spowodowany poważnie złamaną nogą), przeszłam na tę dietę – w połowie dnia słabłam do tego stopnia, że nie mogłam się podnieść z łóżka. Zrezygnowałam po trzecim dniu – całe szczęście. Niestety, dla mnie właściwa dieta jest tylko jedna – zdrowo się odżywiać, unikać tłuszczy i soli, liczyć kalorie, pić dużo wody i sporo się ruszać.
oj pamiętam jak tą dietą katowała się moja koleżanka… byłam wtedy u niej na weekend i ja normalnie jadłam a ona biedna tylko gotowane jajko i surówka z marchewki, pamiętam jej minę jak patrzyła na schabowego na moim talerzu:D bezcenne;)
Dorota bo to chyba jest najlepsze rozwiązanie, po prostu jeść dobrze i rozsądnie :)
Ania – wcale się nie dziwię koleżance, kawa na śniadanie? ja bym nie wytrzymała pół godziny :D
ta dieta to świństwo jak mało która. Widziałam skutki na koledze. Normalny zdrowy chłopak, który w końcu nie miał siły na nic, wyglądał jakby miesiąc nie spał, wypadające włosy itp. Wykończenie organizmu. Dieta dietą ale lepiej robić to z głową i nie za wszelką cenę.
Pamiętam jak kilka lat temu coś mi odbiło i zachciało mi się tak bezmyślnej diety. 3 dnia albo nawet już 2 obudziło mnie kołatanie serca bardzo mocne i szybkie a od zimnego potu miałam mokre włosy, plecy a nawet kolana. Od razu pobiegłam po sok pomarańczowy. To doświadczenie skutecznie wybiło mi z głowy takie ‘diety’ :/
Na początku tu było fajnie ale teraz za dużo tych wszystkich diet.
Taki offtop :P
Logan, ale to druga dopiero :))) wszystko łączy się z odżywianiem :) codziennie dostaję tyle mejli by wspomnieć o diecie, że muszę wszystkim jakoś dogodzić :) traktuj to jako ciekawostkę, bo i tak przepisów nadal jest tyle co było (1-3 dziennie) :))
Bylam na tej diecie jakis czas temu i schudlam 5 kg. Trzeba przyznac, ze szybko sie chudnie, ale to normalne kiedy dostarcza sie organizmowi tak malo kalorii. Poza tym naprawde jest bardzo uciazliwa, bez przerwy chodzi sie glodnym. Zrobilam tylko mala modyfikacje i jadlam kromke ciemnego chleba na sniadanie bo moj zoladek wysiadlby gdybym wypijala tylko czarna kawe i nie przegryzla niczym.
Moi drodzy to jest najgłupsza dieta o jakiej słyszałam mój mąż ja stosował i biedny nie miał siły wejsć na 4 piętro ,bolała go codziennie głowa przy wzroscie 186 wazył 102 kg ta dieta nie tyle pomaga w odchudzaniu co raczej w katowaniu się teraz to on codziennie biega po lesie zmniejszył porcje je 5 posiłków dziennie a nie 3 olbrzymie nie je pieczywa i słodyczy no i nie je ziemiaków -wszystko gotowane na parze no i są efekty schudł przez 1,5 m. 7 kg
Chwila moment. To jest dieta dla osób otyłych! I takie osoby chudną na tej diecie znacznie więcej niż 2-5 kilo. Znam sześć osób które tą diete stosowały, każda schudła powyżej 8kg i żadna z nich nie ma efektu jojo.Trzeba jeszcze odróżnić efekt jojo od myślenia „schudłem to mogę się obżerać”.
I tak nie dla mnie dla dieta – nie pijam kawy :D
ech, „fenomen” i „cud” tej diety to nic innego, jak to, że nie jada się śniadania z prawdziwego zdarzenia…. a rano metabolizm jest podkręcony, pracuje na najwyższych obrotach :) mimo wszystko lepiej chyba nie jeść kolacji, schudnąć w wolniejszym tempie, za to bez ryzyka jo-jo…. Pozdrawiam wszystkich walczących z kilogramami :)
czy ta dieta naprawdę działa bo muszę naprawdę bardzo bardzo szybko schudnąc !!!
Dlaczego w tym artykule nie ma ani słowa o ketozie?
To właśnie ketoza jest kluczowa w tej diecie.
W takcie stosowania diety kopenhaskiej wytwarzają się w organizmie ciała ketonowe, powstające gdy organizm przestaje czerpać energię z węglowodanów (bo ich nie ma) a zaczyna czerpać energię z tłuszczu. W skutek trawienia tłuszczu powstają właśnie ciała ketonowe. W zasadzie dla organizmu nie będzie żadnej różnicy czy będzie to tłuszcz z jedzenia czy z bioderek i to jest ważne w tej diecie.
Ketoza trwa tak długo jak tylko będzie brak węglowodanów w organizmie, czyli jedzenie chleba na śniadanie to już nie jest ta dieta :) bo wtedy nigdy nie dostaniemy ketozy.
Bóle głowy i osłabienie oraz głód ma miejsce tylko i wyłącznie do momentu wejścia w ketozę – organizm prosi i błaga o węglowodany – bo tak jest mu łatwiej czerpać energię niż z tłuszczy. U mnie wejście w ketozę to 2-3 dni. U mojej mamy 7-10. Wszystko zależy jak duże „zapasy” mamy zgromadzone.
Ketozę można sobie zdiagnozować za pomocą pasków do badania moczu (np. Keto-Diastix czy jakoś tak, cena chyba ok. 30zł za 100 sztuk).
Tylko osoby zdrowe powinny sobie jednak taką ketozę fundować.
Jedno jest pewne – na ketozie zawsze się schudnie (pod warunkiem że będzie się dostarczało mało tłuszczów w pożywieniu) i w dodatku nie ma tutaj mowy o efekcie jo-jo, bo nasza tkanka tłuszczowa zostanie przez nas „strawiona”.
PS.
przy okazji pozdrawiam autorkę, która jak twierdzi jest „dziennikarką naukową”
WTF?
Czytając te Wasze wszystkie „opinie”,że tak to nazwę chce mi się po prostu śmiać :) Nie wiem jacy ludzie to piszą,ale najwyraźniej osoby baaaaardzo słabe fizycznie i psychicznie :) Dieta jak dieta nie jest najgorsza, a na pewno nie jest żadnym katowaniem. Jeśli uważacie,że bardzo mało się je to nie jestem w stanie sobie wyobrazić ile jecie na co dzień, chyba tony. Dietę jak najbardziej polecam, daje efekty i jest świetna. A motywem przewodnim nie jest utrata wagi tylko zmniejszenie łaknienia, tak aby po skończeni jej jeść po prostu mniej ;)
Pozdrawiam serdecznie ;)
Nie polecam! Pierwszy raz stosowałam ją 10 lat temu i owszem schudlam 5 kilo, ale utrzymalam te wage kilka miesiecy, a bylo to 15 kilo temu. Od tego czasu mam ogromny problem z zrzuceniem tych dodatkowych kilogramow. Nie poddaje się jednak!
boże nie rozumiem jak można napisać tak głupi i wyssany z palca artykuł! przechodząc na tę dietę także martwiłam się tą kawą na śniadanie i zmniejszonymi racjami żywności, ale bez przesady! ani razu nie czułam się słabo ani nie bolała mnie głowa, dwa tygodnie, 6.5 kilo mniej a efektu jojo jakoś nadal nie widać, mimo że to już prawie 5 miesięcy. Po zakończeniu diety proponuję tylko pozostać przy 1000 kcal przez jakiś tydzień, co nie będzie problemem przy tak skurczonym żołądku. apetytu mniej, ciała mniej, po prostu dieta idealna :)
Witam jestem 10 dzien na tej diecie dodalam vitral i magnez nic mi sei nie dzieje leca kg tylko (juz 5kg )to jest dieta dla ludzi z nadwaga i zapasami,a i jeszcze moj metabolizm tez jest w o wiele lepszym stanie polecam ta diete ale ludziom z nadwaga powyzej 10kg,ale to tylko moje skromne zdanie
jestem po raz piąty na tej diecie , stosuje ją prawie co roku i …jeszcze żyję. za każdym razem zrzucam 3-4 kg i efektu jojo nie ma. natomiast jest moje łasuchstwo i dlatego co roku mam co zrzucać