Co jeść w ciąży


Zapraszam Was na nową serię poradników, o które często pytacie, czyli dieta przyszłej i młodej mamy. Dzisiaj o tym, co jeść w ciąży, a czego unikać. Krótki poradnik, który mam nadzieję pomoże Wam przygotować się do ciąży lub pomoże tym z Was, którzy goszczą przyszłe mamy na obiedzie. :)

PS Koniecznie zobacz mój nowy ebook "Proste przepisy" - to 154 strony i 66 najlepszych przepisów, w tym mnóstwo porad jak zaplanować zakupy i posiłki na cały tydzień. Przejdź do sklepu:

Już też czekam na Wasze komentarze i propozycje kolejnych tematów.

Tak naprawdę w ciąży można jeść wszystko, o ile nie ma ku temu medycznych przeciwwskazań. Może się zdarzyć, że w ciąży dopadną Was różne dolegliwości czy choroby, które wykluczają spożywanie niektórych produktów. Takie przypadki zawsze należy konsultować z lekarzem. Dzisiaj jednak załóżmy wersję optymistyczną.

Jak wspomniałam, w ciąży można jeść niemal wszystko, choć należy pominąć kilka grup produktów, zacznijmy więc od tego.

Czego nie jeść w ciąży

Alkohol

Mam nadzieję, że tego nie trzeba nikomu przypominać, alkohol trzeba całkowicie wyeliminować z diety. Bez względu na to, czy jest to piwo mające 1% alkoholu, czy wino 17%, każdy alkohol odpada, również ten w słodyczach. Nawet małe ilości przenikają do krwi płodu i mogą wpłynąć na jego rozwój.

Surowizna

Tak najłatwiej zapamiętać, eliminujemy surowe produkty:

Surowe mięso i ryby

Ze względu na ryzyko zarażenia toksoplazmozą, z diety kobiety ciężarnej trzeba wykluczyć surowe mięso, również surowe mięso ryb. Odpadają tatar czy sushi. Mięso, które jecie, powinno być poddane obróbce termicznej i nie może mieć styczności z surowym, niestety odpadają również dania takie, jak półkrwiste steki, w tym czasie trzeba wybierać mięso dobrze wysmażone.

Tutaj chciałabym też dodać, że toksoplazmoza jako choroba odzwierzęca, może być również przeniesiona na źle umytych owocach i warzywach. Pamiętajcie o ich porządnym myciu.

Surowe jaja

No niestety, kogel-mogel lepiej sobie na czas ciąży odpuścić. Głównie ze względu na salmonellę. I choć można jaja wyparzyć, co znacznie zmniejsza ryzyko zarażenia salmonellą, to chyba lepiej nie ryzykować. Jeśli macie ochotę na pyszne tiramisu, to zamieńcie jaja na śmietankę kremówkę, a alkohol na aromat, też będzie pysznie.

Surowe mleko i produkty z tego mleka (sery, sery pleśniowe itd.)

Czyli mleko niepasteryzowane, zarówno krowie, jak i kozie, owcze i inne. Mleko niepasteryzowane może zawierać bakterie listerii wywołujące listeriozę, groźną dla maluszka. Również produktów z mleka niepasteryzowanego należy unikać, czyli wszelkich serów, również serów pleśniowych. Ale uwaga! Nie wszystkie sery pleśniowe są z mleka niepasteryzowanego! Jeśli macie ochotę na takie, to wybierajcie te, które mają wyraźnie napisane, że są z mleka pasteryzowanego lub zostały poddane obróbce cieplnej. Może nie za zdrowe, ale smażony camembert jest dobrym przykładem, czy po prostu przegotowane mleko.

Fast food

Tak naprawdę to należy ich unikać nie tylko w ciąży, to raczej niezbyt zdrowe jedzenie. :)

Co jeść w ciąży

Ciąża to naprawdę miły czas w życiu kobiety, choć bywają i gorsze chwile. Na pewno dopadną Was różne zachcianki, nie odmawiajcie ich sobie, choć z umiarem i rozsądkiem, ale nie przekreślajcie wszystkiego, co pozornie jest niezdrowe. Jedna słodkość na jakiś czas, wielkie lody czy nawet ten nieszczęsny fast food, który "chodzi" za Wami, nie będzie taki zły. Trzeba czasem pozwolić sobie na swoje zachcianki, bo szczęśliwa mama to szczęśliwy brzuszek i maluszek. :)

Oczywiście, nie namawiam Was do obżarstwa, jedynie do małych przyjemności. :)

A co jeść? Produkty razowe, razowe makarony, pieczywo, zminimalizować sól, włączyć dużo warzyw i trochę owoców. Najlepiej jeść mniejsze posiłki, ale częściej. Wybierajcie produkty bogate w żelazo, niech pietruszka stanie się Waszym przyjacielem. Polecam kanapki z posiekaną natką pietruszki, jest nie tylko bogata w żelazo, ale też pomaga podczas obrzęków w ciąży.

Wybierajcie dania duszone i pieczone zamiast smażonych. Za to zrezygnujcie z lekkich drożdżowych bułek i słodyczy, a także gazowanych napojów, lepiej zastąpić je np. grahamkami, zamiast batonów zjeść domowe ciasto i popić wodą lub kubeczkiem zaparzonej mięty. Będzie nie tylko zdrowiej, ale i lżej na brzuszku, a co za tym idzie, mniej Was będzie męczyć chociażby zgaga.

I nie dajcie sobie wmówić, że wszystko jest złe, jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości, skonsultujcie je z lekarzem, zamiast słuchać rad dobrych "ciotek".

A Wy co jadłyście w ciąży? Może jakieś szalone zachcianki? :)

Paulina Stępień

kotlet.tv

Komentarze: 117

  • Loren z Facebooka

mnie obrzydzaly bardzo soki owocowe takie przecierowe a mialam bardzo smaka na sery plesniowe i uwaga …. na drzwi drewniane :( ktore prawie ugryzlam :(((((

  • Loren z Facebooka

mnie obrzydzaly bardzo soki owocowe takie przecierowe a mialam bardzo smaka na sery plesniowe i uwaga …. na drzwi drewniane :( ktore prawie ugryzlam :(((((

  • z Facebooka

No ba jasne, że wszystko poza kilkoma rzeczami ;-) lody na potęgę! :D

  • z Facebooka

jadłam wszystko:)

  • Anna z Facebooka

jadłam wszystko i podczas ciąży i podczas karmienia :) jak mówi moja Babcia … wszystko byle z umiarem, niech maluch poznaje smaki :)))

  • Joanna z Facebooka

A mnie ciąża zmieniła nawyki żywieniowe na stałe. Polubiłam wtedy wszystkie rodzaje zieleniny, warzyw i owoców. Aż trudno uwierzyć, że do tej pory wcinam ze smakiem nawet szpinak i sałatę ;)

  • Ala z Facebooka

Jadlam owoce na potęgę teraz karmiac jem wszystko tylko z umiarem…. Córka ma skończone 8mc je dużo stałych posiłków ale z piersi nie rezygnuje wogole nie toleruje smoczka ani butelki

  • Marta z Facebooka

sledziki, ogorki kwaszone :)

  • Dominika z Facebooka

u mnie najpierw na potege byly… lizaczki Nim2, potem mialam smaka na Cheetosy o smaku pizzy zadne inne nie wchodzily w gre :) a potem jako ze bylo juz lato to naprzemian lody i gofry :) oczywiscie warzywa owoce mieso tez jadlam zeby nie bylo :P ale odrzucalo mnie na zapach frytek, zapiekanek, pizzy ogolem jedzenie typu fast food powodowalo u mnie odruch wymiotny… a juz najbardziej nie moglam patrzec na …. czekolade. przed ciaza lubilam sie nia zajadac, w trakcie ciazy kompletnie straciam na nia smaka i tak mi zostalo po dzis dzien a synek ma juz roczek skonczony :)

  • Paulina z Facebooka

Ja nie miałam/nie mam zachcianek smakowych. Właściwie poza owocami (wszystkimi!). Owoce jem codziennie i nie wyobrażam sobie nie mieć w domu choćby jabłuszka :)

  • Paulina z Facebooka

Ja nie miałam/nie mam zachcianek smakowych. Właściwie poza owocami (wszystkimi!). Owoce jem codziennie i nie wyobrażam sobie nie mieć w domu choćby jabłuszka :)

  • Patrycja z Facebooka

lody, codziennie, wieelkie porcje. Na okrągło łosoś i fasolka zielona. A z dziwnych rzeczy to pasztet popijany kubusiem ;P

  • z Facebooka

ja nic nadzwyczajnego nie odnotowałam. Jedynie zwiększoną chęć na pomidory i brokuły ;) Po porodzie niedługo utrzymywałam specjalną dietę, ale Mężuś dzielnie gotował mi pulpety drobiowe w sosie śmietankowym :)

  • kasiula

temat bardzo fajny :) i dziewczyny pamiętajcie PAPIEROCHY!!!!!!!!!!!!!!!!!sama jestem osobą palącą, ale z pierwszym dniem kiedy dowiedziałam się o tym, że noszę w sobie dzidziusia teraz już 2 letnią Zuzę papierosy w moim domu i życiu nie istniały :) a co do jedzenia, raz miałam taką zachciankę jadłam chipsy solone i zagryzałam orzeszkami w czekoladzie :) Mój mąz nie mógł na to patrzeć ale faceci nigdy w tej kwesti nas nie zrozumieją :) Pozdrawiam serdecznie!!!

  • Dorota z Facebooka

Ukochane sery pleśniowe i wędzone ryby poszły w odstawkę. Kiedy zaczęły się zgagi to litrami piłam kefir z Lidla :-) A poza tym faza na jabłka :-) Karmiąc jem niemal wszystko, z umiarem :-)

  • Katarzyna z Facebooka

ja szalalam za pomaranczami, arbuzem, lazania i chlebkiem czosnkowym ;-) teraz na lazanie patrzec nie moge…

  • Gosia i Nikoś

Jeszcze do tych niejadalnych napoje gazowane bym zaliczyła :)
Ja w ciąży nie miałam zachcianek, chociaż jak nigdy wcześniej piłam 2-3 litry wody niegazowanej dziennie :) Nawet budziłam się w nocy i musiałam iść się napić :) Można powiedzieć, że to w sumie była zachcianka, bo aż się trzęsłam jak widziałam wodę haha za to przy karmieniu piersią była masakra :/ Łatwiej zapytać co jadłam niż czego nie :/ Synek miał ciągłe zaparcia i bolał go brzuszek, a wszystko książkowo robiłam :/ W sumie jadłam tylko pieczywo rano i wieczorem (z samym masłem, bo wszystkie dodatki były niedopuszczalne), a na obiad gotowana ryba ….. masakra :) ale uwielbiałam karmić piersią :)

  • gosia

moja słabość ciążowa (z pierwszej ciąży) to mandarynki. Rano, przed pracą, szłam do sklepu, kupowałam sobie pokaźną siateczkę i do wieczora dawałam sobie z nią radę :) Druga ciąża to był dramat pod względem zachcianek, bo strasznie chciało mi się piwa. Nie uległam pokusie, wiadomo, ale obiecałam sobie, ze jak skończę karmienie to pierwszą rzeczą jaka zrobię będzie wypicie ogromniastego kufla piwa. Oczywiście jak przyszło go wypić to absolutnie mi nie smakował :)))

  • Justyna z Facebooka

A ja…kanapki, takie „kolorowe”. Odczuwalam kanapkowy przymus, hi hi

  • Mooonika02

kotlet. TV mama – urocze;)

  • Izabela z Facebooka

ja przy pierwszym dziecku wogole nie jadałam mięsa za to codziennie na śniadanie były świeże bułeczki z pomidorkiem i mnóstwem pieprzu :D

  • Izabela z Facebooka

przy drugim dziecku jakoś nie miałam specjalnych smaków :)

  • Radeg

Paulinko, a który to już miesiąc? :)

  • miluniastyle

juz urodziła :D hahaha

  • Kinga

Wiem, że już jest parę przepisów dla mam karmiących, ale poproszę o więcej pomysłów na śniadanka i obiadki, mogą być na parze:) Mam za 4 dni termin porodu :)

  • Anna z Facebooka

nie piłam mleka krowiego a młody i tak ma skazę.. wiec dieta bezmleczna

  • Kinga

Aaa, no i jeśli chodzi o moją ciąże, to ciągle „chodziły za mną” wszelkie naleśniki, racuchy i pierogi:) Dziś nawet zrobiłam wg Twojego przepisu racuchy drożdżowe:) Na początku ciąży odtrącała mnie wędlina i jadłam kanapki z serem i ketchupem Włocławek:)

  • Wojciech Kuc

2:37 To powinno być hasło przewodnie tej serii filmików!

  • Kotlet.TV

;-)

  • Wojciech Kuc

Naprawdę zastanów się nad dodaniem tego do Waszej strony; świetne hasło
reklamowe. Marketing. :)

  • Marta z Facebooka

A ja mam smaka na mięsko,ryby,nabiał i coca-colę.. A sery to już w każdym wydaniu,no może poza pleśniowym.. Tylko,żeby jeszcze zgaga tak nie dokuczała..

  • Kotlet.TV

o na pewno będzie taki odcinek :) i spokojnie, jest wiele dań, które zje
każdy mężczyzna z przyjemnością :)

  • j

ja nie moge zrezygnowac z produktow z duza iloscia weglowodanow bo niestety
nie tyje tak jak powinnam i slodycze oraz kebaby sa u mnie czesto tak samo
nie moge odrzucic jedzenia smazonego (na szczescie smazone jest krocej niz
normalnie)

  • gzicrew

bo to jest oczywiste, idioto.

  • Kotletowa

a papierosy się je?

  • Magdalena z Facebooka

nie mogę patrzeć na mięso, za to wszelki nabiał, pieczywo i inne mączne (pierogi, kluski…) w każdych ilościach. Nie za bardzo mam ochotę na słodyczę (na szczęście!)

  • Karolina z Facebooka

Ja uzależniłam się od lodów :) Reszta bez zmian poza tym co trzeba było odstawić typu sushi czy sery pleśniowe. A i na początku mogłam jeść tylko białe pieczywo, od wszelkich razowych mnie całkowicie odrzucało.

  • Karolina z Facebooka

p.s. Królestwo za przepisy na lekkostrawne, smaczne dania dla mamy karmiącej, których przygotowanie zajmuje niewiele czasu :)

  • Anna z Facebooka

ja sie pisze na te szybkie i lekkostrawne :)

  • Monika

Lody, lody, lody – w ogromnych ilościach! Mój mąż trochę się bał o mnie i o nasze maleństwo (ciąża była zimowa, więc pora niezbyt dobra na lody), ale córeczka urodziła się wspaniała i taka jest do dzisiaj (a ma już 13 lat!).

  • kasia

brawo :)) szkoda,że nie było tego jak byłam w ciąży… ale może jeszcze się kiedyś przyda :))

  • Izabela z Facebooka

Warto zajrzeć na przepisy do parowara. Większość dań do przygotowania w całości w tym urządzeniu. Do tego zdrowo. Gorąco polecam przepisy Pauliny:)

  • Izabela z Facebooka

Warto zajrzeć na przepisy do parowara. Większość dań do przygotowania w całości w tym urządzeniu. Do tego zdrowo. Gorąco polecam przepisy Pauliny:)

  • Daria z Facebooka

W ciąży można wszystko ;) to taki mit że dieta musi być. Warto zadbać o lepsze produkty, wiecej ryb , warzyw i owocówe. Przez mdłości i zgagę warto jeść lekkostrawnie :D. Ja jadłam dosłownie wszystko i mam w miesiacu +9,5kg :), tak więc drogie Panie w ciąży nie bójcie się jeść normalnie.

  • MsHoneyBunny86

Tak jak powiedziałaś w ciąży należy unikać jedynie kilku rzeczy, natomiast
dieta mamy karmiącej to już poważniejsza sprawa! :) mam 6-miesięcznego
synka, karmię i jem już prawie wszystko:) Jesteśmy na etapie pierwszych
zupek, mam nadzieję że w przyszłości pomyślicie także nad propozycjami na
zdrowe i atrakcyjne dania dla dzieciaczków :) pozdrowienia dla całej
Kotletowej rodzinki :)

  • Basia z Facebooka

Przez pierwsze 3 miesiące nie mogłam patrzeć na mięso, teraz wchłaniam wszystko, ostatnio mam fazę na śledzie :D

  • karola

mnie niestety przez 6 miesiecy meczyly wymioty, od wszystkiego mnie odrzucalo, ale najbardziej od miesa;( na nic nie mialam ochoty, ale jak minelo 6 miesiecy w koncu zaczelam miec apetyt i cieszylam sie, ze moge jesc:) to bylo naprwde wspaniale uczucie moc jesc, czerpiac z tego przyjemnosc:) Gdy karmilam piersia, jadlam wszystko i moja coreczka nigdy nie miala kolki, zadnych problemow z brzuszkiem:)Chyba to nagroda za te 6 miesiecy ciaglych wymiotow:)

  • gocha

Oj taaaaak :). Ja na początku ciąży nie miałam ochoty za bardzo na nic ale za to pod koniec to pochłaniałam wszystko :). A podczas karmienia piersią ignorowałam wszystkie męczące mnie głupie uwagi typu „oj zobaczysz jak będziesz miała nieprzespane noce” itp. i jadłam wszystko na co miałam ochotę oczywiście przestrzegając większość reguł zdrowego żywienia a moja córcia zawsze była szczęśliwa i nie miała żadnych dolegliwości w związku z tym :).

Paulina Stępień

Gocha bo to wiele zależy od Maluszka, ale też szczęśliwa mama to szczęśliwy Maluszek :)

  • Dorota Janiszewska

Jestem mamą miesięcznej dziewczynki. Moja córeczka ma alergie na krowie
mleko, w związku z tym nie mogę spożywać nabiału. Radzę sobie jakoś jeżeli
chodzi o dania obiadowe, ale nie mam pomysłów na inne posiłki. Bardzo
cieszylabym sie gdyby pojawiły sie propozycje jakiś ciekawych dań:)
Pozdrawiam!

  • Ilka

Miło widzieć Cię z powrotem pełną energii i uroku:).

  • Magda

Nie można pić herbaty malinowej, ponieważ te ‚kupcze’ – są robione z liści malin, a te zawierają substancje które mogą wywołać skurcze – przyspieszyć poród. Można pić sok malinowy – robiony z owoców.
Informacja prosto od ginekologa.
Więc maliny: owoce tak, liście nie.

Paulina Stępień

Magda nie każda herbata jest z liści malin, taka informacja jest zazwyczaj na opakowaniu :) niektóre są jedynie smakowe i w ogole obok malin nie leżały. Co do skurczy to i tak zdania są podzielone, oczywiście naparu z liści lepiej unikać :)

  • Gerda

Wspaniały pomysł na serie poradnikową. W ogóle ogromnie podoba mi się logo poradnika z dopiskiem: Mama:)
Ja do dziś czuję sie bardzo dumna, mogąc o sobie tak mówić, usłyszeć, czy się podpisać albo przeczytać:)))

A w ciąży jadłam wszystko oprócz w/w przez Ciebie. Raz tylko wzięło mnie na rybę po grecku, którą zrobiłam … z pangi, o której dopiero wówczas dowiedziałam sie, jaka to „hormonalna” bestia. Cała potrawa wylądowała w koszu, do dziś nie jemy tej ryby.

Paulina Stępień

Gerda o tak, być mamą jest naprawdę fajnie :) Co do pangi no cóż, ale na pewno po ryby warto sięgać, choć to trudny temat z tymi rybami niestety, właśnie ze względu na różne hodowle. A z drugiej strony kurczak też zdrowy nie jest…

  • Aneta

Ja mialam miesowstret. Ale za to przyszla pora na truskkawki w kazdej ilosci A pozniej arbuza :-) wlasciwie jadlam wszystko na co mialam ochote. Teraz jak karmie to szaleje za leniwymi, lososiem z parowaru i marchewka tez z parowaru. Mam bardzo ograniczone menu bo boje sie kolki u malego. Ale na szczescie nie gloduje :-)

  • hiuan

ja dzieki pierwszej ciazy zaczelam jesc mieso :) i mimo ze juz 3 lata minely to dalej je jem a wczesniej to nawet na nie nie moglam patrzec xD

  • Zoycia

serio? nie masz przypadkiem 8 lat? albo nie zatwierdzili u Ciebie choroby
umysłowej? albo może po prostu jesteś idiotą, to ostatnie najbardziej
prawdopodobne.

  • pprroossttoo88

zdecydowanie czekamy na filmik co moze jesc mloda mama ;) pozdrawiam

  • Marta

Witam, jestem w ciąży, w 9tygodniu. czuję się jakbym była przeziębiona, boli mnie gardło i jest mi zimno. myślę żeby wypić mleko z miodem, czosnkiem i masłem. to samo zdrowie, więc chyba nie zaszkodzi… co uważasz? pytam się Ciebie, bo wydaję mi się, że znasz się na rzeczy ;) pozdrawiam

Paulina Stępień

Marta jak nie masz na nic uczulenia i przeciwwskazań to śmiało, ja polecam też kanapki z czosnkiem i pomidorem :D

  • Dorota Janiszewska

Podobno mleko kozie oraz sojowe również może wywołać alergie:( polecono mi
mleko owsiane i takiego też używam, ale widziałam również w sklepie mleko
ryżowe oraz migdałowe

  • Dominika

gdy czytam te komentarze, to budzi się we mnie niepełnoletni instynkt macierzyński.
pamiętam, jak rodzice opowiadali, że gdy mama była w pierwszej ciąży, to ojciec nakupował mnóstwo serków, owoców i innych wymyślnych produktów, po czym sam je zjadł, bo maminka nie miała żadnych zachcianek.
a gdy była ze mną w ciąży, to zaczęła jeść śledzie, których wcześniej nie lubiła.

  • Kotletowa

Przede wszystkim alkoHol. Nie je się go, ale się go spożywa, trafia do
układu pokarmowego, trawi się go. Papierosy nie. Na prawdę nie widzisz
różnicy, czy się zgrywasz?;/

  • Magdalena

Ja z kolei kilogramami jadłam kiwi. W pierwszym trymestrze nie mogłam patrzeć na mięso, bo od razu mnie rzucało. A później na okrągło brzoskwinie z puszki :D:D:D

  • Klaudia z Facebooka

Ja jadłam wszystko w ciąży, oczywiście starałam się ograniczać takie sprawy jak chipsy, kawa czy sery pleśniowe, ale w drugiej ciąży miało straszny mięsowstręt…to było straszne bo ja mięsiara, oczy chciały jeść, ale jak zjadłam choćby plasterek wędliny kończyło się nudnościami, wymiotami, a nawet biegunką…na szczęście do 14 tc tylko potrzymało ;) za to zamiast 18 kg (w 1 ciąży) przybyło tylko 7 (w drugiej ciąży) tylko że jadłam mniej bo mdłości, lżej bo zgaga i chorowałam…więc ;)

  • Klaudia z Facebooka

Ja jadłam wszystko w ciąży, oczywiście starałam się ograniczać takie sprawy jak chipsy, kawa czy sery pleśniowe, ale w drugiej ciąży miało straszny mięsowstręt…to było straszne bo ja mięsiara, oczy chciały jeść, ale jak zjadłam choćby plasterek wędliny kończyło się nudnościami, wymiotami, a nawet biegunką…na szczęście do 14 tc tylko potrzymało ;) za to zamiast 18 kg (w 1 ciąży) przybyło tylko 7 (w drugiej ciąży) tylko że jadłam mniej bo mdłości, lżej bo zgaga i chorowałam…więc ;)

  • Anita z Facebooka

szkoda,że taka seria dopiero teraz :( ale może jeszcze kiedyś się przyda ;)

  • Anita

Szkoda,że taka seria dopiero teraz :(
Bo jeszcze nie dawno bardzo by się przydała,ale może jeszcze kiedyś do tych filmików wrócę ;)

  • Hamster LUX

nie? nic z tych rzeczy mam 13 lat. I na przyszłosc: NIE OCENIAJ IYCH LUDZI
KTÓRYCH NAWET NIE WIDZIALAS ! wryj se te slowa do swej glowy swnaej czarna
dziura

  • EveS86

ja nie gotowałam osobno:) mąż jadł to co mogłam. Głównie wyeliminowałam te
ciężkostrawne rzeczy, „gazujące” typu kapusta, grzyby, fasola… Przestałam
smażyć, a piekłam w piekarniku i zostało mi to do tej pory:) W zasadzie
jadłam wszystko, ale w niedużych ilościach:)

  • Kotletowa

Super, masz rację, szkodzą ciąży, ale nie bulwersuj się, że nie wspomniano o nim w filmiku, skoro jego temat brzmi ‚Co JEŚĆ w ciąży poradnik’. Pozdrawiam

  • kotlettv

proste może takie kotlet.tv /ciasto-ze-sliwkami albo tego typu kotlet.tv/ ciasto-kubus lub kotlet.tv /ciasto-3bit

  • Nelkaa28

Super że poruszasz ten temat Paulinko, mam nadzieję że będą też jakieś fajne przepisy np. na zdrowe szybkie obiadki…….ostatnio gdzieś przeczytałam, że nie powinno się jeść wątróbki. Niestety w internecie jest tyle różnych porad na temat tego czego się nie powinno jeść w ciąży, czy np. jakich składników powinno się unikać w kosmetykach, że trudno się w tym połapać, jedni piszą tak a drudzy inaczej.

  • gryzek01

wiem o tym ale chialbym dodac zeby kotlet.tv dodala to przynajmniej na opis filmu

  • Zoycia

To wyłącz kompa i wróć za 5 lat jak już czegokolwiek nauczą Cie w szkole. Ah i powodzenia skoro u Ciebie jedzą bądź piją papierosy, ot taka mała podpowiedź co do pytania wcześniejszego, skoro jesteś nadal za głupi aby to zrozumieć.

  • Kotletowa

skończ się czepiać

  • gryzek01

to ty skoncz nie dosc ze zaczelas to jeszcze sie czepiasz abym to ja skonczyl beszczelnosc sie żerzy :/

  • gryzek01

oj nie zawracaj mi glowy debilko jeszcze gaduly mi tu brakowalo

  • Zoycia

eh dziecko, dziecko :D to co? ile Twoja matka zjadła papierów dziś?;) pewnie dlatego urodziła takiego idiotę :D btw „alkohol” ;)

  • Kotletowa

nie, czepiać, to Ty się zacząłeś, ja odpowiedziałam na tym samym poziomie, abyś może skumał co napisałeś;] widzę, że musisz mieć ostatnie zdanie

  • gryzek01

i tu masz racje eh :( zawsze musze miec ostatnie zdanie :(

  • gryzek01

oj debilko,debilko bede chyba musiał porozmawiac z adminem YT na temat twojego konta aby je zablokowal

  • Zoycia

LOL :D Powodzenia, a znasz chociaż angielski?;) Bo nawet po polsku pisać nie potrafisz :D To jak? ile dziś papierosów zjadłeś?;) Prawda boli, co?;)

  • Marta

A może menu dla maluchów? Z podziałem na miesiące i pierwsze lata (co kiedy można).

  • Kasia

świetny pomysł, popieram:)

  • kfiatuh

a mnie, jako Lodowego Potwora (ktorym jestem do dzisiaj), w ciazy odrzucilo wlasnie od lodow! patrzec na nie nie moglam. i na wszelkie lubiane dotad smaki (lacznie z korniszonkami i grzybkami marynowanymi) poszly w odstawke. za to ciaglo mnie do zapomnianych smakow z dziecinstwa, dawno nieprobowanych potraw, ale wszystko to, po jakims czasie mi sie nudzilo. jedyna rzecza, ktora nie znudzila mi sie przez cala ciaze byl Budyn! budyn codziennie, bez konca, bez ograniczen, we wszystkich smakach i wariantach! :)

  • gryzek01

eeeeee… znam dobrze angielski wiedz sobie z tym poradze ( wrazie czego to tlumacz google ) i czy ty sie dobrze czujesz kobieto gadajac o tych papierosach zachowujesz sie gorzej niz twoja matka ogarnij sie debilko :/

  • Zoycia

Zeszłam do twojego poziomu, żeby ci pokazać jakie pierdoły piszesz, serio, idź się doucz najpierw a później pisz cokolwiek ;) Nadal czekam aż odpowiesz mi na pytanie ile papierosów dziś zjadłeś, skoro pytasz o nie na kanale o jedzeniu i napojach. zatem?;) Jedynym niedorozwojem tutaj jesteś Ty. Poproś matke, żeby Ci odłączyła net i zapłaciła wreszcie za szkołę specjalną, bo publiczna nie pomaga, ah te gimbusy ^.^

  • gryzek01

odczepisz sie ode mnie ? estes jak diabel uczepilas sie mnie i wkolko o tych paierosach zjedz je sama i powiedz jak samkuja ja zjadlem 6 79886

  • Zoycia

Haha ^^ oczywiście, że się nie odczepię, poczekam aż wreszcie nauczysz się logicznie myśleć.

  • anaszka

a może co jeść karmiąc piersią? bo sądzę, że tu jest wiele mitów, które należałoby rozwiać…

  • hiuan

ja karmie juz 3 rok z rzedu ( 2 synkow rok po roku) i caly czas jem wszystko. jedyne czego nie biore do ust ro fajki i alkochol ale tego nigdy nie bralam :P

  • gryzek01

albo sie ode mnie odczepsiz albo odeczpie cie sila ( policje wezwe , adminowi powiem) ja mysle logicznie odczep sie prosze :3 Ile lat masz?

  • Zoycia

Hahaha, to czekam ^^

  • gryzek01

ale naprawde prosze cie odczep sie ode mnie przez 4 tygodnie to bede
wtedy pisal z sensem i bede myslal :3

  • Zoycia

A jak nie to będę Cie nawiedzać w snach i straszyć, ok? ;)

  • Edward Sobotan

3bit wyszedł G E N I A L N Y! Dziękuję Ci pięknie, trzymaj się. Buziaki :)

  • gryzek01

co to to nie :/ gorsze widoki widzialem od ciebie np w horrorach albo w filmach justin biebier xD

  • Anka

prawda, szkoda że dopiero teraz taka seria ale cóż, następnym razem się przyda :D ja tam w ciąży jeśli jadłam za dwoje to tylko rzeczy zdrowe, bogate w witaminy i mikroelementy. Owszem, nie odmawiałam sobie tego co lubię choć niekoniecznie to było zdrowe. Jadłam czasami pizzę, kebab, chodziłam do McDonalda. Wypiłam 2lampki wina z koleżanką, kielicha z teściem i pod koniec czasami piwo z mężem. I moja córka urodziła się zdrowa, piękna i pogodna. Kiedy karmiłam piersią też nie stosowałam żadych diet eliminacyjnych na wszelki wypadek, bo po co skoro nie wiadomo czy dziecko bęzie miało uczulenie. Będzie miało to się wyeliminuje ”podejrzanego typa” z menu. Piłam piwo na pobudzenie laktacji i pomagało. Jadłam ostre rzeczy, smażone, kebeby, pizzę, piłam colę i jakoś żyję i ja i moja córka, nic jej się złego z tego tytułu nie dzieje. Dobrze śpi całą noc, rośnie, przybiera ladnie na wadze, jest wesoła, pogodna, nie wie co to kolka bo nawet jej brzuszek nie bolał. Tak więc moja zasada to jeść na co się ma ochotę ale w granicach rozsądku. Od pizzy, kebaba czy jakiegoś ostrego dania na jakiś czas jeszcze żadnemu dziecku nic się nie stało chyba że jest alergikiem (a niektóre rzeczy do mleka przenikają). Od wypicia raz na jakiś czas piwa czy kieliszka wódki albo lampki wina przez matkę też jeszcze żadne dziecko raczej nie okazało się opóźnione w rozwoju czy też miałoby zespół alkoholowy. Oczywiście mówię tu o sporadycznych przypadkach, raz, dwa razy na całą ciążę a nie o chlaniu non stop. Jak kobieta karmi piersią i ma ochotę na piwo np to też nie ma co sobie odmawiać ”bo karmię przecież, to jak piwo mam pić”. To tylko rodzi frustrację co z kolei nie wpływa dobrze na laktację. Do mleka przenika alkoholu tyle co nic i dziecku się od tego nic nie stanie. Dlatego też bez sensu są dla mnie rady żeby nie jeść np kapusty czy fasoli bo dziecko będzie miało kolkę. Jasio dupa karuzela. Wzdęcia będzie miała najwyżej mama. Dziecko je mleko a nie tą kapustę czy fasolę. Kolkę powoduje nagromadzenie gazów w jelitach a nie dieta matki. Dlatego jak dziecko pierdzi jak motor to dobrze. Koniec mojego wywodu. Amen.

Paulina Stępień

Anka myślę, że wszystko zależy od dziecka jednak, na mleko ma wpływ to co jemy ;-) przynajmniej u mnie :)

  • Kasia

Zgadzam się z Anką, wszystko w umiarze i oczywiście obserwujemy, zawsze można wyeliminować coś z diety. W pierwszej ciąży jadłam wszystko, czasami wypiłam lampkę czerwonego wina, jedna zasada jakiej się trzymałam to jeść dla dwojga a nie za dwoje. Karmiłam tylko 3 miesiące i podczas tego okresu również trzymałam się podobnych zasad. Córka urodziła się zdrowa, teraz ma 8 lat, nie ma alergii, rzadko choruje, czasem jakieś przeziębienie :)
Za chwilę pojawi się synek i tu już miałam troszkę inaczej ponieważ na początku pojawiło się nadciśnienie, dlatego musiałam parę rzeczy wyeliminować i uważać co jem, głównie chodzi o sól, ale wiecie co, odkryłam, że dania, które solę mało lub prawie smakują mi lepiej, bo czuję smak użytych produktów.
Jak będzie podczas karmienia? Dopiero zobaczę, ale specjalnie nie zamierzam trzymać jakieś diety, tylko raczej zdrowy rozsądek.
Oczywiście każde dziecko jest inne i może ja miałam szczęście, dziecko mi nie choruje i życzę sobie żeby z drugim było tak samo :)
Na koniec dodam, że mam kilka koleżanek które chuchały na wszystko podczas ciąży, wszystko było zgodnie z poradnikami i mądrymi książkami, zawsze wszystko zgodnie z zasadami :) Nie przełożyło się o na dzieci, mają alergie, jedna z nich ma osłabioną odporność i mama zabrała ją z przedszkola, bo dziecko cały czas chorowało i mogłabym długo wymieniać. Może tak miało być, nie wiem? Mamy się starały, a dzieciaczki i tak mają mniejsze lub większe problemy, dlatego ja słucham siebie, swojego instynktu i zdrowego rozsądku, a przyszłym mamom życzę tego samego, nie dajmy się zwariować :) Pozdrowienia dla Was.
p.s uważajcie na swoich lekarzy, teraz w drugiej ciąży poszłam do ginekologa i tak mnie nastraszyła, że gdybym już nie rodziła i nie chodziła w ciąży, to chyba bym nie wyszła z mieszkania ze strachu przed wszystkimi zagrożeniami, że tego nie wolno, tego i tamtego :) no nic, i tak ostatecznie się przeprowadziłam i zmieniłam lekarza :)

  • Anka

U mnie jednak nie miało wpływu :) niestety jednak moje teorie pt. ”umiar przede wszystkim i we wszystkim” na długo przy karmieniu się nie zdały bo niestety nie było mi dane i po około miesiącu przestałam karmić piersią bo zwyczajnie zniknęło mi mleko ;(

  • krystian wasiak

Jeśli interesują Cię ciekawostki dotyczące ciąży zapraszam na nowy profil na facebooku „Felix Graviditas „.Podziel się opinią na jego temat i zyskaj możliwość otrzymywania ciekawych upominków: graviditas@vp.pl

  • Monika

ja źle reagowałam na ketchup i płyn do mycia naczyń FERRY ;p;)
teraz jestem mamą 3miesięcznego Franka. mało rzeczy jadam ponieważ karmie piersią, mam jeszcze 10kg po ciąży ;(
idą święta… i nawet nie moge spróbować czegos innego do jedzenia…
ale chce dodać ze uwielbiam Twój PIERNIK CZEKOLADOWY!!! :)

  • ingalill

spróbuj kozie mleko ja mam ten sam problem, nie moge jesc nabialu z krowiego w ogole i tu nie chodzi o karmienie dziecka, bo nie mam dzieci. Ratuje mnie tylko kozie mleko, wzglednie sojowe.

  • Lenka

Jestem obecnie w ciąży z drugim dzieckiem.Pierwsza ciąża to był koszmar.Ciągle wymiotowałam.Minęło dopiero w 20 tygodniu.Teraz nie wymiotuję ale jakoś szczególnie nie objadam się.mam zachcianki.Robię sobie wtedy miks z jogurtu naturalnego oraz owoców i miodu.Lubię też ciasto drożdzowe ale własnej produkcji.Na razie chudnę.Jest mi fajnie i niech tak zostanie :)

  • Marta

Mandarynki przez 3 tygodnie na przemian z snikersami, bułeczki z nutella,budyn,naleśniki z dzemem truskawkowym, pierogi z serem, barszcz czerwony :P teraz mam akurat ochotę na rybę z puszki w sosie pomidorowym:))) a jeszcze 3 miesiące przed nami…

Nie można dodawać nowych komentarzy.