Delikatne kruche ciasteczka maślane, takie z pogranicza biszkoptów i kruchych ciastek. Bardzo smaczne. Ostatnio ciągnie mnie do tego typu słodkości, nie za słodkich a takich do przegryzienia. Oczywiście nie darowałabym sobie, gdybym nie dodała do nich paseczków czekoladowych, ale i bez nich smakują pysznie.
Początkowo zastanawiałam się czy nie zrobić w połowy porcji, a potem wyszło na to, że powinnam zrobić z podwójnej, bo ciasteczka maślane znikają bardzo szybko i niezauważenie. Bardzo nam posmakowały. Ich zaletą jest to, że robi się je szybko, więc jako że szybko znikają to nie czuję pewnego rozczarowania, że tak się napracowałam a tu rach ciach :) Wcale nie ma z nimi pracy (ważna jest tylko dobra szpryca, ja mam okropną, a i tak daje radę) za to smak jest super.
A przepis pochodzi z książki „Czekolada”. Dostałam ją niedawno i póki co targam ją co wieczór na górę i oglądam przed snem do poduszki, a potem sny mam słodkie i głowę pełną pomysłów co zrobić kolejnego dnia. Uwielbiam oglądać jej piękne zdjęcia na kartkach na wyrost złoconych, ale takich miłych dla oka, i zachwycam się każdym kolejnym ciastkiem i ciasteczkiem. Dobrze, że potem przychodzi mój Mąż, bo inaczej mogłabym oglądać ją do rana ;-)
Ilość porcji: ok 26 ciasteczek
Składniki
- 150 g mąki pszennej
- 75 g mąki ziemniaczanej
- 180 g masła roślinnego
- 60 g cukru pudru
- 1 łyżeczka rumu lub malibu
plus:
- czekolada ciemna i jasna jako polewa (ja brałam po 1/3 tabliczki)
Zobacz jak zrobić ciasteczka maślane – film HD
Ten film możesz też obejrzeć w serwisie YouTube: http://youtu.be/SXbiRch0nFo
Przygotowanie – wersja ilustrowana
Zobacz również:
















muszą być pyszne:)
co prawda przeszłam znowu na dietkę,ale mężusiowi upiekę jeszcze dziś więc zdjęcia wrzucę wieczorkiem
a i oto obiecane zdjęcie :)
[img]http://kotlet.tv/wp-content/upload/IMG_0128 b.jpg[/img]
Moniko jakie śliczne zdjęcia! ;-) mówisz na dietkę, a może takie malutkie ciasteczka nie zaszkodzą? :) hihihi, ale Cię kuszę
ja niestety tylko spróbowałam jedno :),
ale ja muszę piec jak widzę takie pyszności
czy moge prosic ile maki zwyklej i ziemniaczanej wychodzi w 250ml szklance bo nie mam miarki?
Bart – szklanka, która faktycznie mieści 250 ml wody to zmieści 160 g mąki pszennej i 190 g ziemniaczanej.
czyli powinieneś wziąć do tego przepis niecałą szklankę pszennej i ponad 1/3 ziemniaczanej
dziekuje za odpowiedz, a jak z cukrem pudrem? :)
cukier zważę dopiero wieczorkiem – ok? ale w razie co cukru nie musi być dokładnie tyle samo, tak na oko to wydaje mi się, że będzie podobnie jak z mąką ziemniaczaną, wyjdzie spokojnie.
A ogólnie przeliczniki dla wszystkiego postaram się zrobić w ciągu najbliższych dni ;-)
dobra jakos sobie poradze ;) ale ogolnie takie przeliczniki na szklanki sa dobre, np. w moim przypadku gdy jestem studentem nie kupie sobie wagi :)
Pyszniutkie.Pozdrawiam
Anetta – fantastyczne! i ten kolorowy lukier, hihihi
Drozdzy w proszku tutaj niema,ale sa czekoladki do ozdabiania w roznych kolorach z zielonego zrezygnowalam hahaha .Przyznam sie ,ze mialysmy swietna zabawe przy robieniu ciasteczek .Pozdrawiam
ciasteczka są boskie! Zamiast mąki ziemniaczanej dałam waniliowy proszek budyniowy! Takiego przepisu długo szukałam. Efekty pokarzę niedługo na blogu. Dziękuję za inspirację :)
Kurczę, jakoś mi się nie widzą maślane ciasteczka z margaryną. Mogę bez problemu użyć masła, prawda?
Mateusz jasne, możesz spokojnie masło :) ja używam zamiennie :)
Ciasteczka pyszne :) Wczoraj zrobiłam, a dziś już po nich tylko zdjęcie zostało :)

Witam :) Pyszne ciasteczka, ale zamiast malibu dodaje olejek jakiś fajny, najczęściej śmietankowy lub waniliowy, bo po prostu malibu nie posiadam:D
Mam pytanie, bo z masłem wychodzą bardzo dobre,ale masła dziś nie mam,a chciałam je zrobić, czy wyjdą z margaryną Kasią?
witam….ja lecę do sklepu z lista zakupów i biorę się do pieczenia…:)
Witam, upiekłam ciasteczka ale mimo tego że odmierzałam składniki zgodnie z przepisem, ciastka rozlały się na blasze w trakcie pieczenia czy to wina tego ze zamiast masla roślinnego urzyłam margaryny „Kasi” ? czy może piekarnik nie był wystarczająco nagrzany?
Aga one troszkę się rozlewają, u mnie również, dlatego tak ważne jest zachowanie odległości, zobacz na zdjęcie jakie są „paluszki” przed pieczeniem a potem po, są dwa razy „grubsze” :)
Dwa razy to ok.ale u mnie były 3-4 razy szersze niż pierwotnie(odstępy były ok,ciastka się niepołączyły jedanak nie wyglądały dobrze) myslę że to wina tej margaryny jednak i słabo wygrzanego piekarnika,niebawem spróbuję zrobic je jeszcze raz .Dziękuję za odpowiedz :)