Wigilia
Świąteczny piernik razowy
Przepis na świąteczny piernik razowy, przygotowany z mąki orkiszowej razowej, dzięki czemu ma ciekawszy, bardziej „piernikowy” smak i jest zdrowszy, bo mąka razowa zawiera więcej błonnika, więc i nasz organizm po świątecznym obżarstwie będzie lepiej funkcjonować ;-) Poza tym ciasta razowe bardziej sycą. Same zalety.
Strucla makowa
Keks bakaliowy. Blok świąteczny
Muffiny makowe renifery z pysznym kremem
Dekoracje
Letnia dekoracja stołu
Bardzo lubię dekorować stół chociażby dodając małe detale. Tym razem pomysł na letnią dekorację stołu w stylu marynarskim. Talerze w bieli, granat i motywy morskie: rybki, muszle i kotwice. Taka aranżacja stołu sprawdzi się podczas letniego przyjęcia pod chmurką, również grilla, szczególnie jeśli macie w planie podać rybę z grilla.
Dekoracja stołu świątecznego dla dzieci
Dekoracja stołu na Wigilię i święta
Kieszonka na sztućce z serwetki
Chałka lub brioszka
Chałka to pieczywo mojego dzieciństwa, obecnie trudno dostać w sklepach prawdziwą chałkę. Przepisów na chałkę jest wiele, jak i wiele sposobów plecenia chałki. Podobnym pieczywem do chałki jest brioszka, również delikatna i lekko słodka.
Bardzo lubię chałkę. To chyba jedno z moich ulubionych rodzajów pieczywa. Troszkę na granicy ciasta, ale traktuję t jako atut. Tym razem zrobiłam chałkę z rodzynkami i nutą kardamonu, dzięki temu jest bardziej świąteczna. Może robić za pieczywo na śniadanie, ale jak dodacie więcej cukru to będzie świetnym ciastem… Czytaj dalej…
Chałka jest wyjątkowym obiektem pożądania w mojej kuchni. Poprzednio pokazywałam jak zrobić chałkę z kruszonką, tym razem troszkę inny przepis na równie pyszną chałkę. Ja chałkę posypuję sezamem, dodaje jej to lekkiej słodyczy i pięknie wygląda. U nas chałka jest jednym z ulubionych chlebków, na pewno będzie gościć jeszcze… Czytaj dalej…
Miałam ogromną ochotę na chałkę. Jednak ta ze sklepu już nie smakuje jak taka z lat dziecięcych. Wtedy Mama kupowała chałkę i po drodze zjadałyśmy jej wierzchnie warkocze – te najbardziej oprószone kruszonką. Jakie to pyszne było! Taka chałka po dotarciu do domu była już całkiem „goła” i o połowę niższa i krótsza :)







