Prosty i smaczny chleb na zakwasie z dodatkiem nasion słonecznika. To taki klasyk, jaki zapewne znacie ze sklepowych półek. Ten domowy oczywiście jest sto razy lepszy, a i nasion słonecznika ma ze sto razy więcej ;-)
Chleb żytni ze słonecznikiem na pewno Wam posmakuje, jest delikatny i idealny na kanapki. Polecam i życzę smacznego.
Ilość porcji: bochenek ok. 20 x 12 cm, czyli 1/2 kg
Składniki
zaczyn:
- 60 g zakwasu
- 90 g mąki żytniej (typ 2000)
- 90 g wody
ciasto właściwe:
- zaczyn jw
- 280 g wody
- 100 g mąki żytniej (typ 2000)
- 200 g mąki żytniej chlebowej (typ 720)
- szczypta soli morskiej
- 1 łyżeczka cukru
- ok. 1/2 szklanki słonecznika
- ewentualnie garść płatków owsianych (nie są konieczne)
Jak zrobić chleb ze słonecznikiem -- film HD
Przygotowanie -- wersja ilustrowana
Inne przepisy na: Pieczywo domowe
Zobacz również
| Chleb żytni na zakwasie | Chleb pszenny zwykły | Chleb biały prosty |














Mam pytanie. W całym moim mieście nie ma mąki żytniej w żadnym sklepie. Gdzie ją kupić w takim razie ??
można w internecie zamówić. Ja swojego czasu też się naszukałam, ale akurat znalazłam w carefourze
Wygląda bardzo smakowicie ;-)
Rodzice się ucieszą jak zrobię tak chlebek :P
Ja was podziwiam, ze potraficie tak robic chleby i to bez maszyny do pieczenia chleba. Kiedys probowalam zrobic chleb zytni i niestety byla to kompletna porazka. Pieczenie nie jest moja mocna strona.
Magda nie gadaj :) maszyna w ogóle nie jest potrzebna, spróbuj raz jeszcze, zobacz ile tu osób spróbowało i dzieli się komentarzami :)
maszyna zajmuje miejsce, a przygotowanie tego chleba zajmie Ci w sumie z 15 minut, trzeba co prawda troszkę czasy by sobie wyrastał, ale serio serio :) nie jest trudne.
Albo możesz z drożdżowym, o tym http://kotlet.tv/miekki-chleb-pszenny nawet z zmkniętymi oczami go zrobisz :)
Magda, a wiesz ja też kiedyś myślałam tak jak Ty i chyba z rok zbierałam się do upieczenia chlebka. Ale udało mi się z ogromną pomocą Pauliny, no a teraz mnie to wciągnęło na dobre. Naprawdę nie ma się czego obawiać. Jak chcesz to poczytaj oprócz komentarzy do przepisów jeszcze na kotletowym forum, w wątku “Gotuj z kotletem” tam dwie takie początkujące( hihi ja i kasiatulip) “dręczą” pytaniami Paulinę, a ona nam zawsze cierpliwie odpowiada. Paulinko, dzięki Ci dobra kobieto :)
Utrica :) ależ mi dałaś śliczną laurkę :) dziękuję, dla mnie to ogromna radość kiedy coś innym wychodzi :) hihihi, a pytania lubię, bo wtedy czuję, że coś się dzieje :)
[YouTube] rewelacyjne przepisy,uwielbiam ten kanał ;-)Pozdrawiam
[YouTube] @annanoga3 dzięki :) a my uwielbiamy naszych czytelników i widzów :)
Chlebek rewelacyjny, a tak mi wyszedł

Mam więc kolejny przepis do którego będę wracać :)
Od kilku tygodni piekę chleby. Na początku głównie z mieszanek i ile bym nie upiekła, znajomi i rodzina oskubią do ostatniej kromki. Przyszła pora na żytni z zakwasu. Etap pierwszy za mną – teraz mi “rośnie”. a małżon chodzi i go dopinguje, bo sklepowego chleba nie będzie już jadł a głodny. I krąży, a ja nie wiem, jak mu powiedzieć, ze chleb będzie… jutro. Chyba zrobię coś szybkiego, bo mi wszystkie wędliny wyje… Dam znać, co mi wyszło.
zagapiłam się i zaczyn “rósł” do rana. teraz wymieszałam wszystko zgodnie z wytycznymi, dojrzewa w foremkach.
Paulinko, nie zaszkodzi mu to, że “etap I” trwał 16 zamiast 8 godzin? NIe chcę, zeby mój pierwszy zytni skończył się falstartem
Olu nie nie zaszkodzi mu na pewno :)
Olu ja miałam ostatnio taką sytuację że nastawiłam zaczyn na chleb i potem wyłączyli prąd na dość długi czas. Chleb z tego zaczynu upiekłam dopiero chyba gdzieś po 30 godzinach od nastawienia. Nic się nie stało, chleb się udał.
u mnie d…. Zakalec aż strach. CHyba wróce do drozdżowych, zaczyn poczeka ;-(((
Olu a wyrósł dobrze? Jeśli nie, to zawsze będzie zakalec czy to w zakwasowym czy drożdżowym, nie poddawaj się :)
Hej po pierwsze to super str,a po drugie mam pyt czy zakwas zawesze musi miec temp ok 30st,zrobilam swoj zakwas ale nie zawsze byl w takiej tem i jak temp sie zmniejszy to zakwas opada i t moje pyt czy to normalne//?W chwili obecnej czekam na wyrosniecie chlebka ale chyba mi nie wyjdzie bo juz prawie 4 godz a on nie chce nawet drgnac:(((((a tak b chce zrobic chlebek
Wydaje mi sie ze problem jest z moim zakwasem,co zrobic zeby wyszedl prawidlowy?Moj ma zapach piwa-czy to normalne?
Hej no i chlebek mi nie wyszedl,zakalec jak trzeba.poradzcie mi czy moj zakwas da sie jakos jeszcze uratowac ?moze sprobuje go jeszcze dokarmic i pilnowac temp,jezeli nie wyrosnie tzn ze juz sie nie nadaje ale jezeli zacznie rosnac hmmm to co dalej zeby znowu mi nie opadl ma on juz 5 dni totaki wyrosniety mam wsadzic juz do lodowki?
Justyna nigdy nie zwracałam uwagi na temperaturę, raczej działam na wyczucie, bez przesady, jak tak wszystko będzie matematyczno-chemiczno-fizyczne to gdzie przyjemność :)))) zresztą po co ta temperatura – bąbelku jest okey, nie to nie :)
Zakwas – czy trzymasz go w lodówce? czy go dokarmiasz?
spróbuj go dobrze dokarmić.
To normalne, że zakwas opada, najpierw wyrasta potem opada.
Zakalec jest w 95% przyczyną niewyrośniętego ciasta :) ewentualnie zbyt szybkiego spieczenia górnej części chleba (gdy grzałka jest również od góry).
Zakwas musi stać w lodówce, inaczej spleśnieje i już i nie będzie miał mocy.
Wstaw go do lodówki, wyjmij za kilka dni, dokarm i wtedy na nim upiecz :)
hej dzieki za odp,moj zakwas dokarmiam dzis ostatni raz jezeli zacznie rosnac wloze go do lodowki jezeli nie to do kosza,a jaki moze byc powod jezeli nie tem ze zakwas nie wyszedl??
Czyli zakwas jak podwoi swoja objetosc a pozniej opadnie to wszystko z nimm ok ?
Justyna, jeśli użyłaś dobrej mąki (razowej 2000) to on ruszy, widocznie potrzebuje więcej czasu. To nie jest tak, że on działa na żądanie. Dokarm go większą ilością wody niż mąki, rozwarstwi się po pewnym czasie, ale wilgotny zakwas bardziej się produkuje. A potem schowaj go do lodówki. Zakwas jest już pewnie zmęczony tym dokarmianiem wiecznym, musisz dać mu odpocząć.
Jeśli zrobiłaś z dobrej mąki to ja bym nie wyrzucała a dała mu na serio odpocząć w lodówce i wróć do niego za kilka dni.
Przykryj zakwas folią przezroczystą do jedzenia i zostaw go :)
serio, ja wiem, że zakwas stroi fochy, ale tak już jest. A z tym opadaniem to normalna sprawa, urósł, wyrósł i opadł, ciasto drożdżowe robi tak samo.
b ci dziekuje za odp:)zrobie jak piszesz a jutro zrobie chleb z twojego przepisu z suszonymi pomidorami moze chociaz ten mi wyjdzie;)
heloł :) Justyna, ja to zkolei mam taką sytuację że zakwas mi nie rośnie wcale, ale chleby mi wyrastają. Fakt że dłużej to trwa ale jednak wyrastają, czyli to też nie jest tak że on koniecznie musi rosnąć. Zresztą Paulina już gdzieś o tym pisała. Nie da się jednak ukryć że zakwas to humorzaste stworzenie.
A tak przy okazji jak napisałaś Paulinko o tym zmęczeniu dokarmianiem, to pomyślałam że może i mój jest zmęczony od karmienia, niby stoi w lodówce, ale dokarmiam przed każdym pieczeniem, a piekę gdzieś z trzy razy w tygodniu. Może nie dokarmiać go za każdym razem tylko raz na tydzień a porządnie.
Paulinko, zrobiłam dwukrotnie chleb.. za każdym razem był zbyt mocno upieczony od góry :(( Doczytałam się, że proponujesz włączyć dolną grzałkę i termoobieg, tymczasem ja mam w swoim piekarniku tylko albo górna i dolna, albo górna, dolna i termoobieg… Jak mam rozwiązać ten problem? Piec na górnej i dolnej w niższej temperaturze czy może po prostu dużo wcześniej przykryć folią?
Pozdrawiam Cię serdecznie :)
Kasiu przykryłabym folią wcześniej, bo owszem możesz w niższej temperaturze, ale tutaj i tak ta druga temperatura jest dość niska, więc nie kombinowałabym w tej kwestii…
Możesz też zaryzykować w ogóle krótsze pieczenie, ale upewnij się, że jest upieczony w środku :) zrób to brutalnie, ale skutecznie – wbij patyczek i sprawdź czy coś na nim jest, jak jest tylko wilgotny to ok, jak zostaje na nim miąższ to jeszcze :)
jak nie mozesz wbić patyczka to zrób w skórce malutki otworek nożykiem :D hihi
jeśli miałabym wybierać z tych Twoich 2 programów to wybrałabym bez termoobiegu chyba :) no i folia, możesz też posmarować skórkę wodą w trakcie pieczenia możesz też potem po upieczeniu jeszcze posmarować również wodą…
Hmm.. a folią po ilu mw minutach pieczenia? tak po 15 w niższej temperaturze?
Kasiu spróbuj tak :)
Ślicznie Ci dziękuję za odpowiedź :) W takim razie jutro sądny dzień :D Jak mi się uda to wkleję zdjęcie :)
Ehh… dziad znów się spiekł :-( Ale tym razem z mojej winy – zpomniałam po nagrzewaniu piekarnika wyłączyć termoobieg .. zorientowałam się dopiero przy przełączaniu na 180 st.