Chleb żytni z rodzynkami


Chleb żytni z rodzynkami to jeden z takich chlebów, które robi się szybko, a efekt jest wyśmienity. Ma pyszną skórkę, miękki, lekko wilgotny środek i bardzo długo zachowuje świeżość. Ma jeszcze jedną cechę − bardzo szybko znika z chlebaka. :) Po prostu jest bardzo smaczny.

Ja ten chleb bardzo lubię po prostu na śniadanie, pasuje mi do wszystkiego. Jest taki pysznie rodzynkowy, ciemny... pyszny.

PS: Ten chleb to jedna z moich propozycji w 50. edycji Weekendowej Piekarni. Cieszy mnie bardzo, że dzięki tej akcji tyle osób mogło poznać smak jednego z moich ulubionych chlebków. :)

Chleb żytni z rodzynkami krok po kroku

  • czas: przygotowanie zaczynu należy rozpocząć kilka godzin wcześniej
  • liczba porcji: mały bochenek (keksówka 20x10)

Składniki:

zaczyn:

  • 50 g zakwasu żytniego
  • 60 g mąki żytniej (typ 2000)
  • 120 g wody

ciasto właściwe:

  • zaczyn jw.
  • 190 g mąki żytniej chlebowej
  • 80 g wody
  • 15 g melasy
  • 1 łyżka cukru muscavado
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/2 szklanki rodzynek

Są to proporcje na niewielką keksówkę, ok. 20x10, na keksówkę większą (ok. 25 długości) wszystkie składniki należy przemnożyć przez dwa, a na 35 cm najlepiej razy 3 ;-)


Moje porady:

  • Chleb żytni z rodzynkami przygotowanie

    Krok 1: Składniki zaczynu mieszam i odstawiam pod przykryciem na 12 h. Rodzynki zalewam wodą i też odstawiam (ja zazwyczaj rodzynki zostawiam na tyle samo czasu, co zaczyn, tj. 12 h).

  • Chleb żytni z rodzynkami przygotowanie

    Krok 2: Po 12 h do zaczynu [na zdjęciu] dodaję pozostałe składniki ciasta chlebowego.

  • Chleb żytni z rodzynkami przygotowanie

    Krok 3: Rodzynki przed dodaniem odciskam na ściereczce papierowej, aby pozbyć się nadmiaru wody. Mieszam wszystko w misce. Ciasto będzie dosyć gęste, ale bezproblemowo można je wymieszać, najłatwiej zewnętrzną (tą z brzuszkiem) stroną łyżki.

  • Chleb żytni z rodzynkami przygotowanie

    Krok 4: Przekładam ciasto na chleb do keksówki (ja używam niewielkiej 20x10) i odstawiam przykryte folią i ściereczką na 2−5 h. Powinno wyrosnąć do 3/4 wysokości foremki, albo i wyżej. PS: Ja ustawiam niedaleko kaloryfera kuchennego (daleko od okna i ewentualnych chłodków) i wyrasta mi ok. 2 h. Jednak kilka razy zdarzyło mi się poczekać dłużej. PS2: Druga metoda to wstawić na ok. 18 h do lodówki i po wyjęciu trzymać w temp. pokojowej 1 h. Efekt bardzo podobny.

  • Chleb żytni z rodzynkami przygotowanie

    Krok 5: Po tym czasie wstawiam keksówkę do piekarnika nagrzanego do 230°C na 10 minut, następnie zmniejszam temperaturę do 200°C i piekę jeszcze 50 minut. Jeśli wierzch rumieni się zbyt mocno, to przykrywam folią aluminiową. Kroić po ok. 20 h (miąższ powinien się ustabilizować, ja często kroję już po 10 h :)) Smacznego.

Chleb żytni z rodzynkami
Chleb żytni z rodzynkami

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 27

Slicznie Ci wyrosl!

o tak ślicznie się udał i jest wysoki, dziurki ma i rodzynkowe pieguski…
O tak to chleb z tych znikających i to szybko,ale jak ma być inaczej jak gospodyni nam taki przepis podała ,że chleb cudnie pyszny wychodzi.
pozdrawiam

Powinien się nazywać chlebek mnam mniam:) Smakowity – co racja to racja:)

Świetny jest ten chlebek chociaż nie należę do miłośniczek rodzynek :)

Ania – wyrósł a po upieczeniu szybko znilkł z chlebaka :)

Margot – starałam się wybrać coś smakowitego. Jest prosty i szybko znika i za to go lubię :)

Olu – cieszę się, że Ci smakował :) specjalnie wtedy dla Ciebie wzięłam kawałek hihi

Kasiu – wiesz ten chlebek to nawet mojej nierodzynkowej Justynie zasmakował, więc może warto spróbować :)

trochę przypomina mi to mój ulubiony chlebek z dzieciństwa ciekawe czy tak samo smakuje

  • Paulina

Postaram się upiec następnym razem dla Ciebie, też jestem ciekawa czy uznasz, że to ten mityczny chlebek turecki :)

Też mi przypomina chlebek turecki, za którym po prostu przepadłam dawno temu, bo teraz go już nigdzie nie mogę kupić.
Chciałabym go upiec ale nie mogę dostać melasy. Może jakiś zamiennik? Ktoś podpowie?
A przy okazji, świetna strona, do której coraz częściej zaglądam, ku zadowoleniu mojej małej acz żarłocznej rodzinki : )

  • Paulina

Kasiu – melasę mozna też zamówić w internecie, a ogólnie jest na dziale EKO w sklepach. Można niby zastąpić cukrem muscavado i miodem, ale to nie to samo :)
dziękuję za miłe słowa :)

Dzięki, znalazłam : )
A którą Paulino polecasz, z buraka czy z trzciny? A może nie ma między nimi różnicy?

Kasiu – ja używam z buraka :) ale szczerze mówiąc to nie wiem czy jest między nimi duża różnica :)

Dziękuję Paulino : )
Kupiłam trzcinową. Kiedy tylko zapytałam w sklepie o melasę, to natychmiast padła odpowiedź: napewno chodzi pani o trzcinową. To kupiłam trzcinową : )

Chlebek wyszedł pyszny, chociaż (ale to nie zarzut) nie turecki.

Co za porażka! Wogóle mi nie urósł.( dałam mu cały dzień na rośnięcie) Zrobiłam wszytsko jak w przepisie i dupa! No, jaaa! Dlaczego?! A tak chciało mi się tego chlebka!

Paulina Stępień

Karola, jak widzisz wielu wychodzi, spokojnie znajdziemy rozwiązanie: jaki zakwas, czy stary czy młody? ile rosło ciasto? czy miało przeciągi? czy robiłaś próbę dwa z dodanimem drożdży by wykluczyć słabość zakwasy? to że nie rośnie to zazwyczaj kwestia zakwasu, często wolno rośnie zimą, ale nie tyle z powodu temp., co różnych ciągów. Może też rosnąć w lodówce jak ten http://kotlet.tv/chleb-razowy-ze-sliwkami-na-zakwasie-prosty
Przy chlebach zakwasowych przede wszystkim nie można się pddawać, trzymam kciuki.

Jednak wzięłam się za ten chlebek :-) Zamiast melasy dałam miód, zamiast tego dziwnego cukru łyżeczkę zwykłego…mam nadzieję, że coś dobrego z tego wyjdzie. Nie wiem czy dobrze zrobiłam…Dokarmiłam mój zakwas ok godz 19-ej dwoma łyżkami mąki i wody i po 3 godzinach już go wykorzystałam do zrobienia zaczynu. Zakwas nie szalał zbytnio może dlatego, że tego starszego było już mniej…może z 6 łyżek…może za dużo na jeden raz mąki dosypałam…Oby się udał bo już mam na niego wielką ochotę.

Chyba będzie bez skórki ponieważ przypalił się od spodu i z boków, a papier „wrósł” w chlebek. Jak trochę przestygnie to odkroję to co się spaliło. Myślę, że w środku będzie ok.
Niestety mam stary piekarnik (jakaś amika) Długo się nagrzewa (min pół godz). Na dolnej grzałce nie jest w stanie utrzymać nawet 180 stopni. Chlebek piekłam teoretycznie w 200 stopniach na dolnej grzałce przez ok 40 minut i jeszcze przez 20 przykryty folią z obydwoma grzałkami. Prawdopodobnie zrobiłam błąd stawiając foremkę z chlebem na najniższym poziomie, ale że piekłam na kratce (ruszcie) a nie na tej czarnej półce więc myślałam, że nic mu się nie stanie bo na ogół ciasta pieczone w ten sposób nawet nie są rumiane od spodu. Po prostu chlebek jest mały i nie wzięłam na to poprawki. Jeśli mi posmakuje to będę jeszcze próbować :-)
Pozdrawiam serdecznie!

paulinko, zawzielam sie, wyhodowalam sliczny zakwas. gesty jak smietana, babelkowy (probowalam dodac fotke, ale jest za duza) i probuje teraz rozne twoje przepisy na chlebki. niestety, musze chyba powtarzac jakis blad, bo kolejny juz chleb mi nie rosnie (tzn jako zaczyn to zawsze podrasta, zdecydowanie i widocznie zwieksza swa mase). ale po upieczeniu chleb wychodzi jakis taki plaskaty, mocno spieczony a w srodku zbity. wszystko robie wg twoich wytycznych, ale musze gdzies popelniac blad. nie mam takiego doswiadczenia, moze ty poradzisz co zmienic? dlaczego miazsz jest taki zbity i twardy? moze dodac troszke wiecej wody? moze troche zmniejszyc temp? czy wyjmowac od razu z pieca po wylaczeniu, czy pozwolic mu troszke polezakowac? czy sa jakies takie ogolne rady co do wypiekow chleba podobnie jak do wypieku ciasta (np zeby nie opadalo) moze gdzies juz o tym pisaliscie, to chetnie poprosze o linka. dziekuje za wszelkie sugestie. narazie sie nie poddaje, zaczelam eksperymentowac, np podnioslam kratke o 2 pietra wyzej (bo spod chleba byl b.spieczony), moze zmniejszyc tez temperature? jesli tak, to o ile mozna bez ryzyka? (musze przeliczac z celsjusza na fahrenheita), ale narazie to niewiele pomoglo. chlebki wychodza male, niewyrosniete, spieczone i twarde. ale sie nie poddaje, bo w smaku i tak sa pyszne, o niebo lepsze od sklepowych!! i mimo, ze plaskate i spieczone, to i tak znikaja do ostatniego okruszka :)

Pierwszy raz piekłam chleb z kotleta tv i muszę przyznać, że przepis jest bardzo dobry! I to mówi osoba, która kiedyś wydłubywała rodzynki z serników, a nawet z keksu:P Jednak po upieczeniu chleba z suszonymi śliwkami przekonałam się do suszonych owoców.
Wspaniałe jest połączenie lekko kwaskowatego żytniego miąższu ze słodkimi rodzynkami (może następnym razem nasączę je rumem:P?).
Proporcje zwiększyłam o 1,5 i wsadziłam do długiej foremki 32 x 8 cm, więc chlebek sięgał gdzieś tak do 2/3 foremki, ale mi taki niski odpowiada. Chleb wyrastał ok. 5h, dodałam 5g świeżych drożdży, bo wczoraj było zimno, więc spodziewałam się, że zakwas będzie leniuchował:) Po pół godzinie wierzch był już porządnie zarumieniony, więc przykryłam folią aluminiową. Musiałam z 10min. dopiekać go bez foremki, bo ścianki były bardzo miękkie. A później było tylko nomnomnom:P
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/Zdjcie1693.jpg[/img]

Paulina Stępień

Guglunia piękny chleb! wielkie brawa, że sobie ładnie poradziłaś i z formą i dopiekaniem i folią i w ogóle! :))) Twój komentarz mam nadzieję, że zmotywuje kolejnych do pieczenia chleba w domu! :)))))

Paulino, w ogóle mi ten chleb nie wychodzi. Raz zrobiłam za gęste ciasto i chleb był smaczny, ale zbity, teraz za rzadkie i po upieczeniu gniot totalny, jakoś nie mogę tego wyczuć. Do niedawna mogłam wszystkie chleby robić, wychodził niemal każdy, a teraz tylko pszenne, bo żytnie kompletna porażka za każdym razem, nie wiem, co się dzieje :(

Paulina Stępień

Bastet a jak Twój zakwas? może trzeba go odświeżyć?

Odświeżam go za każdym razem gdy piekę, zostawiam zawsze łyżkę, kładę do lodówki, a gdy mam piec chleb, wyjmuję z lodówki, dokarmiam porcją mąki i wody, zawsze pięknie bąbelkuje…

Wreszcie wyszedł jako tako, jest zjadliwy i ma regularne dziurki, ale to jeszcze nie jest to. Przy krojeniu trochę zostaje go na nożu, więc chyba ciasto było zbyt rzadkie, prawda?

Witam.
Pani Paulino
Czy ten zaczyn .(poniżej)odpowiada:
150 gr. 7 dniowego mocnego zakwasu żytniego
mogę zamiast tego zaczynu zastosować swierzy zakwas
•60 g zakwasu
•90 g mąki żytniej (typ 2000)
•90 g wody
Mam pytanie odnosnie temepratury:
Troszkę sie naczytałem o pieczeniu na zakawsie i nie wiem w końcu w jakiej temperaturze mam piec swój pierwszy chleb.
ogólnie przepisy mówią 230 stopni potem po 10 minutach zmniejszamy na 210, ale u mnie max to 220 sopni ., co Paulinko radzisz.
Mój piekarnik am max. chyba ,220 stopni:

Paulina Stępień

220C wystarczy spokojnie, istotne jest wyrośnięcie chleba a sama temperatura to sprawa drugorzędna.
a z tym zakwasem to nie bardzo rozumiem niestety, czemu zmiana?

Ciekawy przepis, a zwłaszcza to że wykorzystałaś rodzynki :). Niestety ja nie mam tyle czasu na pieczenie chlebka. Mam za to inny sposób na świeży, ciepły bochenek. Ja do wypieku używam gotowych zestawów z piekarni Gronpiek, które zawierają już gotowe składniki do wypieku. Wystarczy je zmieszać wyrobić ciasto i wstawić do pieca. Serdecznie zachęcam do takich szybkich wypieków. Mają też swoją stronę domowychlebek.pl na której znajdziecie więcej informacji na temat owych zestawów. Serdecznie polecam.