Chleb z pestkami dyni


To chleb nafaszerowany pestkami dyni, bardzo, bardzo smaczny. Jest to chleb pszenno-żytni, zrobiony z jednoczesnym użyciem zakwasu i drożdży. Chleb bardzo nam smakował, idealnie komponuje się z żółtym serem. Po prostu perfekcyjne połączenie. Upiekłam jeden bochenek i będę wracać do tego przepisu na chleb pełen pestek dyni.

Chleb z pestkami dyni robi się bezproblemowo. Nie jest ani zbyt wilgotny, ani suchy. Pestki dyni dają mu piękny zapach i delikatny smak.

Chleb z pestkami dyni krok po kroku

  • czas: ok. 20 min + 2 h + 1 h + 45 min
  • liczba porcji: składniki na keksówkę ok. 26 x 10 cm; średni chlebek

Składniki:

  • 100 g pestek dyni
  • 240 g mąki krupczatki (typ 450)
  • 100 g mąki żytniej (typ 2000)
  • 210 g wody
  • 6 g cukru
  • 4 g drożdży instant
  • 1 łyżeczka soli
  • 60 g zakwasu żytniego
  • 40 g masła

plus:

  • 1 łyżka oleju roślinnego do smarowania
  • troszkę mąki do podsypywania
  • Chleb z pestkami dyni

    Krok 1: Pestki dyni wysypuję na patelnię i na średnim ogniu prażę. Pestki są uprażone, gdy zaczynają pęcznieć i lekko podskakiwać na patelni. Trzeba uważać, by nie przypalić. Uprażone pestki przekładam na talerz, żeby przestygły.

  • Chleb z pestkami dyni

    Krok 2: Do miski wsypuję mąkę pszenną krupczatkę, mąkę żytnią, cukier i drożdże instant. Mieszam suche składniki, a następnie dodaję zakwas.

  • Chleb z pestkami dyni

    Krok 3: Dodaję wodę, masło i sól i mieszam wszystko, aż się połączy. Wtedy przekładam na blat i zagniatam, aż będzie gładkie. Ewentualnie podsypuję odrobiną mąki, ale nie należy przesadzać.

  • Chleb z pestkami dyni

    Krok 4: Teraz czas na pestki dyni. Dodaję je do ciasta i zagniatam, aż równomiernie rozłożą się w cieście.

  • Chleb z pestkami dyni

    Krok 5: Wstawiam do miski i odstawiam pod przykryciem na 2 h. [na zdjęciu przed wyrastaniem]

  • Chleb z pestkami dyni

    Krok 6: [na zdjęciu po 2 h wyrastania]. Ciasto wyjmuję z miski (ja używam do tego celu plastikowej płytki, aby nie wyciągać ręką, dzięki temu nie zgniatam go) i formuję bochenek.

  • Chleb z pestkami dyni

    Krok 7: Uformowany bochenek (roluję i napinam wierzch, a brzegi wciskam pod spód) wkładam do keksówki i odstawiam, aż podrośnie do 3/4 wysokości. To około 1 h.

  • Chleb z pestkami dyni

    Krok 8: Wyrośnięte ciasto smaruję olejem i nacinam. Wkładam do piekarnika nagrzanego do 190°C na 45 minut.

Chleb z pestkami dyni
Chleb z pestkami dyni

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 9

super się udał , tak wyrósł perfekcyjnie
Bardzo się cieszę ,że tak smakuje :))))
I czekam na zdjęcia gruszkowego ,
pozdrawiam

Wyrósł super i smakował super. W zasadzie to ten bochenek na naszą dwójkę na trzy dni starczył i trzyma świeżość i syci! ale jak syci – pycha :)

Pyszny! :-)
Chyba najlepszy, jaki do tej pory robiłam :-D

Witam, mam pytanie, czy można użyć drożdży świeżych? ile to ich by było?

fajny przepis:)

Witam,
Już od kilku miesięcy korzystam z Pani przepisów i chciałam Pani bardzo podziękować, bo takie stronki są potrzebne – dzięki Pani polubiłam gotowanie :) Zaczynając od kokosanek, doszłam do pieczenia chleba, mój pierwszy chleb, chleb pomidorowy, wyszedł wyśmienity, a następny chleb polski jeszcze lepszy! Teraz biorę się za orkisz i powyższy z ziarnami, mam dwa pytania:
Czy nie można chleba po wyrobieniu odrazu włożyć do keksówki na te 3 h, aby wyrósł? Konieczne jest przekładanie?
Czy można użyć drożdży świeżych?
Pozdrawiam serdecznie i życzę kolejnych sukcesów kulinarnych! :-)

Super przepis! ;) Wybralam go glownie ze wzgledu na latwość wykonania i niezbyt dlugi czas oczekiwania :-Pierwszy raz w zyciu upieklam chleb i sie udal! :-) dziekuje Pani Paulino :-*

Witam!!!
Mam pytanko! Czy zakwas ma być wcześniej wyjęty z lodówki, czy wlewasz taki zimny do reszty składników? Zazwyczaj wyjmujesz zakwas na 8 godzin przed i robisz zaczyn. Rozumiem że tutaj zaczynu niema jest tylko zakwas i drożdże. Ale nie wiem czy zakwas od razu ruszy w cieście taki zimny. Czy po to są drożdże żeby to przyspieszyć?

  • goiza

Wiem że jesteś zajęta i nie masz czasu każdemu odpowiadać. Postanowiłam zrobić tak jak intuicja mi podpowiadała. Wyjmuję zakwas z godzinkę dwie wcześniej z lodówki. Wyrasta pięknie. Wyrabiam i wypiekam w wypiekaczu. Wychodzi obłędny. Robię go codziennie. Kiedyś zrobię zdjęcie i wstawie . Oczywiście pod warunkiem że nie będzie tak szybko znikał. Pozdrawiam gorąco i gratuluję książki.