Chleb pszenny prosty


Dokładnie tak smakuje mój prawdziwy, wymarzony chleb. Ma miękki miąższ, lekko wilgotny, skórkę delikatnie chrupką, ale dającą się ugiąć, i zapach chleba. Nie wiem, jak ten zapach określić, ale jest to zapach, który sprawia, że natychmiast muszę ukroić kromkę i ją zjeść.

Jest to chleb na zakwasie, często do niego wracam, może też z sentymentu, bo właśnie taki robiłam na początku mojej przygody z zakwasem. A tak naprawdę jest po prostu smaczny. Zrobienie tego chleba nie jest pracochłonne, bardziej czas pochłania czekanie na zaczyn i na wyrastanie chleba. Jednak smak i zapach rekompensują wszystko. To jest moja kwintesencja chleba, bo uwielbiam jasny chleb.

Chleb pszenny prosty krok po kroku

  • czas: trzeba nastawić zaczyn kilka godzin wcześniej; przygotowanie to ok. 15 minut, a potem jeszcze wyrastanie i pieczenie
  • liczba porcji: składniki na bochenek (mi wychodzi śr. 23 cm i wys. 10 cm)

Składniki:

zaczyn 300 g:

  • 50 g zakwasu żytniego (dość płynnego)
  • 150 g mąki pszennej (typ 480)
  • 100 ml wody

ciasto:

  • zaczyn (to, co wyżej)
  • 500 g mąki pszennej (typ 480)
  • ok. 180 ml wody (proponuję troszkę więcej niż mniej, szczególnie jak zakwas gęsty)
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • Chleb pszenny prosty

    Krok 1: Do miski wsypuję 150 g mąki, dodaję 50 g zakwasu żytniego aktywnego oraz 100 ml wody ciepłej. Wszystkie składniki mieszam.

  • Chleb pszenny prosty

    Krok 2: Przykrywam folią (ja stosuję i folię, i ściereczkę) i odstawiam w ustronne, nieprzewiewne miejsce na ok. 8–10 h.

  • Chleb pszenny prosty

    Krok 3: Tak wygląda zaczyn po ok. 9 h.

  • Chleb pszenny prosty

    Krok 4: Teraz czas na stworzenie właściwego ciasta na chleb. Do miski z zaczynem dodaję mąkę, wodę, sól i cukier i mieszam.

  • Chleb pszenny prosty

    Krok 5: Kiedy składniki się połączą, to przekładam na stolnicę i dalej wyrabiam rękoma. Składam parę razy ciasto, aby było bardziej naciągnięte. Szczególnie przy końcowej fazie kształtowania w kulę staram się jak najbardziej naprężyć wierzch.

  • Chleb pszenny prosty

    Krok 6: Kulę wkładam do wysypanego mąką koszyczka (przyszłym wierzchem chleba do dołu). Odstawiam do wyrastania na ok. 2 h.

  • Chleb pszenny prosty

    Krok 7: Tak wygląda ciasto na chleb po 2 h. To jest powód, dla którego używam folii, gdyby nie ona, ciasto przylgnęłoby do ściereczki.

  • Chleb pszenny prosty

    Krok 8: Chleb wykładam na blachę wyłożoną papierem do pieczenie. Lekko naprężam wierzch, podwijając delikatnie brzegi pod spód. Nacinam wierzch chleba i wkładam do piekarnika nagrzanego do 210°C na 35–40 minut.

Dodaj komentarz

Komentarze: 112

ooo! a gdzie ja jestem:) myslalam ze na kotleta wchodze:D
fajny chlebus i sliczne naciece, zapozyczam je sobie:))

A widzisz Viridianko, bo to taka niespodzianka ;p chlebek to odłam kotleta, bo nie chciałam zachlebkować go hihihi. Nacięcia, jak pewnie słyszałaś na filmiku to coś a;la motylek, ale Michał sądzi, że słoneczko ;)
No i bardzo mi miło Cię tu gościć!

Gratuluję pomysłu i zapału do tworzenia nowego bloga. Ponieważ kiełkuje we mnie myśl o chlebie, pewnie będę tutaj częstym gościem:)

zapraszam Cię wiosenko serdecznie, pieczenie chleba jest całkiem fajne.

jadłem ten pyszny chlebek co za smak i aromat zamawiam cały WIELKI BOCHEN

coś mało słony ten chlebek 1 łyżeczka to chyba za mało

  • Paulina

Z tym mało słonym to często tak jest, że pierwsze chleby domowe wydają się za mało słone, bo kupne są zazwyczaj mocno solone i do takich jesteśmy przyzwyczajeni.
Anno polecam Ci następnym razem dodać jeszcze jedną łyżeczkę soli, jeśli dla Ciebie jest za malutko :)

upiekłam dałam więcej soli w smaku dobry ale jakiś mocno zbity.Może za krótko rosł.Spróbuj e jeszcze raz.

Witam ponownie.Paulino podpowiedz mi jak ustawić grzanie piekarnika,czy ma być ustawione grzanie z góry,z dołu czy może to i to.Aha i jeszcze jedno z termoobiegiem,czy bez?Muszę jeden bochenek upiec jutro,żeby na Święta nie było wpadki.Pozdrowienia dla małżonka i Ciebie również :)

Anno – Jeśli jest zbyt zbity to zapewne właśnie dlatego, że zbyt mało wyrósł, teraz w mieszkaniach są duże różnice temperatur, przy oknie zimno, gdzieniegdzie gorąco. Postaw w ustronnym miejscu, ja ostatnio zanoszę do łazienki i stawiam niedaleko kaloryfera, ma tam cieplutko a i chłód od okna go nie drażni. Tzn w chłodzie też wyrośnie tylko dłużej :)
W każdym razie cieszę się, że smaczny :) Pozdrawiam

Sławku – dziękujemy za pozdrowienia :) a na pytania już Ci odpowiadam :)
Ja piekę z termoobiegiem (w mojej opcji piekarnika działa tu głównie dolna grzałka) a drugi sposób na jaki piekę to z górną i dolną grzałką jednocześnie.
Obydwa przynoszą mi podobne efekty, zazwyczaj wybieram termoobieg mimo, że zdaję sobie sprawę, że może bardziej wysuszać skórkę, ale jakoś, jakkolwiek to nie zabrzmi, lepiej mi się z nim „żyje” :)

Ciekawa jestem jak Ci wyjdzie, daj mu tylko ładnie wyrosnąć w ciepełku, ja ustawiam niedaleko kaloryfera, ale daleko od okna :)

Dzięki,a powiedz jeszcze,blachę ustawić po środku,czy bliżej dołu?Nie chcę nic sknocić,dlatego pytam.Sorka,że zawracam głowę w przedświątecznym okresie :)

  • Paulina

Sławku – przedświąteczny czy nie, ja tu zaglądam z przyjemnością. Zawsze po środku stawiam ;)

Paulinko,bardzo dziękuję za pomoc.Efekty będą już dzisiaj :) myślę,że za godzinkę rozpocznę pieczenie chleba /na razie ciasto sobie wyrasta/.

  • Paulina

no i jak tam? :) Daj znać koniecznie :) mam nadzieję, że zajadasz się teraz chlebkiem, mój właśnie też rośnie, tyle że bagietka :)

Hej,jakoś wyszło,ale miałem problemy z wyjęciem z durszlaka.Ciasto przykleiło mi się do ścierki,/a była wysypana mąką/ i ciasto mi opadło.Znowu czekałem aż urośnie,ale włożyłem je do tortownicy.Wizualnie wyszło ok,zobaczymy jak będzie smakować.Czekam jak ostygnie.Zgodnie z obietnicą dołączam zdjęcie :)

Sławku, no ciekawa jestem jak w smaku :) z tym przyklejaniem się do ścierki to kwestia wprawy, zupełnie się tym nie zrażaj. Najlepiej przyłożyć blaszkę i odwrócić durszlak, a szmatkę wtedy powolutku ściągnąć. wystarczyło, że gdzieś było mniej mąki i tam przywarło, ale zobaczysz przy kolejnym wyda Ci się to prostsze i mniej złośliwe.

Widzę, że chyba nie nacinałeś chlebka – sam tak pękł – prawda? czy jestem w błędzie?

Co to tortownicy to sprytne, ale uwierz mi, czasem tylko się wydaje, że on robi „plask” i opada, tak na serio to potem trzyma kształt i w piekarniku już się nie rozjeżdża :) ale tak na początek tortownica nie jest zła, wykładasz ją sobie papierem?… bo to zawsze pomaga, by nie przykleił się gdzieś złośliwie :)

No ale ja tu gadu gadu, a przecież powinnam zupełnie inaczej zacząć :) Sławku prezentuje się pięknie! i na pewno można go podać gościom :) bo wygląda super! niech piekarnie się schowają :)

Na początek dziękuję za pochwały.W smaku chlebek wyszedł super,nie kruszy się.nie jest zbity.Reszcie rodzinki również smakuje.Jestem z siebie zadowolony :) Co do opadnięcia,to opadł i to bardzo.W durszlaku przynajmniej potroił swą objętość,a po wyjęciu opadł połowę /jaka szkoda :) /.Z tortownicą poradziłem sobie,smarując delikatnie olejem i obsypując mąką.Jeszcze raz dziękuję za wytrwałość w tłumaczeniu :) Już za dwa dni kolejne bochenki i kolejne foty.
Pozdrawiam

Aha,co do nacinania to faktycznie nie nacinałem,bo takie wzory porobiły się po opadnięciu ciasta i tak już zostawiłem celowo.Wręcz delikatnie naciąłem wzdłuż tych pęknięć.Jest to wzór jedyny w swoim rodzaju :)

Sławku cieszę się niezmiernie, że smakuje, to najważniejsze :) a wzór zdecydowanie jedyny w swoim rodzaju :) po prostu chlebek jak nie natniesz potrafi czasem rozejść się w zupełnie innym bardzo dziwnym miejscu, szczególnie jeśli na przykład zbyt krótko rósł (przynajmniej zdaniem chlebka i szczególnie te na zakwasie). Zrobiłam już wiele chlebów, ale wciąż potrafią mnie zaskoczyć.

a tłumaczę chętnie i z przyjemnością, wiele rzeczy testowałam i sama cały czas uczę się czegoś nowego, albo coś mnie nadal zaskakuje, ale to fajne. Po prostu z przyjemnością się tym dzielę, bo pieczenie chleba to przyjemna sprawa :)

pozdrawiam i miłego pieczenia w Święta :)

Aha co do wyrastania, podsyp następnym razem najwyżej ciut więcej mąki, a przed pieczeniem możesz omieść z bochenka nadmiar, ewentualnie nadmiar i tak spadnie po upieczeniu :)

Właśnie odstawiłam do wyrośnięcia chlebek jasny prosty. Będzie to mój pierwszy tylko na zakwasie, i oczywiscie od razu problem, zakwas ma już chyba miesiąc, ale jest bardzo gęsty i po nocy zaczyn bardzo podrósł, ale nie bąblował. Ciasto właściwe też było bardzo zbite więc dodałam więcej wody. Czy dobrze?

Witaj, to że nie bąbelkował nie przejmuj się, na gęstych nie widać tak bardzo bąbelków :) a więcej wody na pewno nie zaszkodzi tym bardziej, że jak mówisz ciasto było zbite. To zawsze jest duża kwestia mąki, ja wiem, ze jednego producenta jest troszkę inna niż drugiego, więc nie martw się, mam nadzieję, że wyjdzie smaczne :)

Dzięki podwójne ponieważ na podstawie wskazówek na Twojej stronie ten zakwas powstał. Pierwsza próba /z innej strony/ była nieudana. A chlebek wbrew obawom wyrósł.

no to super! ja zawsze służę radą, sama każdego dnia uczę się czegoś nowego i metodą prób i błędów osiągam nową wiedzę, którą z przyjemnością się dzielę :) cieszę się, że wyrósł, a już była konsumpcja chlebka? :)

Witam,
zaglądam tu od jakiegoś czasu i muszę przyznać, że po długiej przerwie w zmaganiach z pieczeniem chleba na zakwasie (od Mirabbelki) znowu nabrałam ochoty na własny chlebek. Fenomenalnym pomysłem i bardzo zachęcającym do pracy jest wersja filmowa przepisów, gdzie wszystko wygląda łatwo i zwyczajnie. Zrobiłam więc kilka dni temu chlebek prosty pszenny i nie był to niestety sukces – pomimo zwiększenia ilości wody i przedłużenia o godzinę czasu wyrastania chlebek wyszedł dość zbity, choć ładnie pachnący. Z postów zorientowałam się, że nie ja jedna miałam taki problem. Dzisiaj obejrzałam po raz kolejny filmik szukając momentu, w którym popełniłam błąd i chyba mam rozwiązanie. O ile różnica w ilości wody przy zastosowaniu różnych mąk jest rzeczą normalną, o tyle różnica 7 czy 8 godzin w czasie wyrastania już stanowi problem i decyduje o efekcie końcowym. A dopatrzyłam się tej rozbieżności wsłuchując się w komentarz, gdzie w 2 min.45 sek. mówisz” a tak wygląda ciasto po tych 8-miu 10-ciu godzinach”, podczas gdy chwilę wcześniej pojawia się opis mówiący o 2 godzinach wyrastania. Podobnie jest w wersji obrazkowej – 2 godziny wyrastania. Drobny błąd, a jakie skutki! Proszę napisz jak powinno być naprawdę i jeśli to możliwe nanieś korektę do przepisu. Dzisiaj będę piec go (chlebek) ponownie, ale dam mu dużo więcej czasu na leżakowanie. Gratuluję stronki i będę ją nadal odwiedzać i korzystać. Pozdrawiam serdecznie:)

Małgorzato dziękuje za zwrócenie uwagi na mój błąd.
W przepisie tekstowym jak i napisach nie ma go, dopiero w mówionym jest.
Zaczyn leży 8-10 h a ciasto właściwe 2 h wyrasta, może dłużej, ale na pewno nie 8h bo będzie kwaśne i niezjadliwe. Całość zbyt by się zakwasiła.
Sprawdziłam raz jeszcze dokładnie na godzinach zdjęć, wyrastał dokładnie 2 h i 4 minuty.
Zbity chlebek wychodzi, gdy zbyt mało wyrośnie, możliwe, że ma też mniej wody. Ja swój ustawiam w zaułku nieprzewiewnym, ale np teraz, gdy na dworze jest zimno, a w kuchni mamy ok 16 -17 C to chleby wyrastają mi wolniej. Zapewne teraz dałabym mu postać i ze 4h, bo wiem, że nie ma takich warunków jak latem (kiedy nagrywałam film i dokładnie dokumentowałam go).
Drugim sposobem jest abyś wstawiła go do wyrastania, postoi z pół godziny w kuchni, a potem go włóż do lodówki na 12 h, wyjmij i znowu niech odtaja przez jakąs 1h i wtedy piecz. Osiągniesz wtedy spore dziury.
Przy pieczeniu chleba nauczyłam się wiele, czasem robię coś setny raz i zdarza się tak, że nie wyrośnie mi ładnie, niestety to są takie uroki, ale bardzo smaczne uroki :)
Zawsze odpowiem na wszystkie Twoje pytania i dziękuję za miłe słowa, staram się :)

Jesli chodzi o roznice miedzy bialymi i niebieskimi foliami. Niebieskie folie uzywa sie do zamrazania w zamazarce i biale do przechowywania w lodowce.
Bardzo dziekuje za instrukcje na tym blogu: w koncu wiem jak upiec chleb:)
pozdrawiam

Kasiu cieszę się :) chętnie odpowiem Ci na wszystkie pytania! jeśli takie będziesz miała
z tymi foliami to ciekawa sprawa, teraz mam zieloną i nie wiem co o niej sądzić :) hihi, pozdrawiam

W zależności od maki , zimowe pory itd., dla nowicjusz ! – o dodanie 15g swierzych drożdży do ciasta — i każdemu chlebek się uda ! — na 100% ! :)
…………………..
osobiście dodałem ( na mój smak ) troszkę innej maki bo nie mam dostępu do polskiej ……………………

Aleksander – piękny wypiek, świetny! Z drożdżami wiadomo wyjdzie ;) ale sprawdź kiedyś taki tylko na zakwasie :) dziękuję za zdjęcie, swoją drogą bochenek jak z obrazka!

Chlebek bez drożdży – (od razu dwa )-oczywiście czas wyrostu ciasta przedłożył się nieco o godzinę .

Wyczytany i wypróbowany sposób na ładne rośnięcie ciasta (zaczynu) to piekarnik z zapaloną lampką. 100 % satysfakcji : )

Taki ładny, wyrośnięty wychodzi mi dopiero na mące Typ 650. Wszystkie niższe typy mąki powodowały, że chleb był bardzo zbity : (
Ale będę próbować dalej, bo jest to jeden z naszych ulubionych chlebów : )

Kasiu – to ciekawe co piszesz, bo w sumie te niższe mąki są ‚lżejsze’. Tak czy tak z chlebową jest pyszny również! :)

film byłby lepszy z lepszym dźwiękiem, ale fajnie, że komuś się chce coś zrobić

No właśnie, ale tak mi wychodzi : ) Wydaje mi się, że jednak z tych niższych typów (mimo zakalca) był lepszy.

Upiekłam mój pierwszy chlebek z tego przepisu :) Wyszedł całkiem dobry, chociaż był zbity. Wyrastał 2 godziny z kawałkiem, więc nie powinien. Może za mało dałam wody?
Nacięłam chlebek, ale mimo to pękł. Masz pomysł dlaczego? :)
Spodobało mi się pieczenie chleba i na pewno będę dalej próbować.

Paulina Stępień

ziut zerknij na przepis ostatni z chlebów – chleb polski, on jest perfekcyjny, trudniejszy, bo bardziej rozlazly, ale na pewno nie suchy :) ale ogólnie pieczenie chcelbow jest świetne, teraz tutaj (odpisuję ze Slowacji) doceniam bardziej jak smaczne jest domowe pieczywo i to jest jedyne czego brak mi na urlopie hihihi

Ciekawy przepis…

Paulinko mam pytanie czy do ciasta głównego dodajesz też wodę letnią czy to nie ma znaczenia? Zabieram się do pieczenia pierwszego chlebka więc nie mam jeszcze dużego pojęcia, prosze o pomoc

Paulina Stępień

Taką „pokojową” :) nie zimną, nie ciepłą :) ale nie ma większego znaczenia w tym przypadku.

Paulinko bardzo dziękuje za wyjaśnienie. Chlebuś wyszedł ale dodałam za Twoja namową troche suchych drożdży bo to pierwszy zakwas i bałam sie ze nie wyrośnie.Jest pyszny i niestety rodzinka nie wytrzymała do następnego dnia lekko ciepły był juz rozkrojony i spróbowany. Bardzo dziękuję za stronke była mi bardzo pomocna w stawianiu pierwszych kroków w piekarnictwie.

Paulina Stępień

Dagmaro cieszę się ogromnie :) i trzymam kciuki za kolejne sukcesy! :)

czy ciasto można włożyć do koszyczka podłużnego a nie okragłego?

Paulina Stępień

oczywiście tak, tak :) a nawet do miski :)

Witam! Chlebuś wyszedł super. Bardzo ładnie wyrósł i trzymał kształt. Tym razem rósł w lodówce, w nocy przez 12h i jak dla mnie to jest dobre rozwiązanie, bo należę chyba do niecierpliwych i zdarzało mi się piec dobrze nie wyrośnięte chleby, a tak w nocy to do niego nie zaglądam i on ma spokój :) Zastanawiam się tylko, czy wszystkie chlebki można tak zostawiać na rośnięcie w lodówce? Jak byś mogła to odpowiedz.

Paulina Stępień

Kasia zakwasowe jak najbardziej śmiało zostawiaj w lodówce, w zasadzie wszystkim trzeba około 12 godzin :)
te z drożdżami rosną szybciej więc nie wszystkie, potrafią klapnąć, ale zakwasowe super sobie radzą :)

Polecam ci dodać ocet i juz jest chlebek na zakwasie (lecz oszukany)
Przeczytałam o tym na blogu :)

A czy zakwas faktycznie musi byc płynny? Nie można dodac więcej wody?

Upiekłam wczoraj-rewelacja! Wyszły mi dwa okrąglutkie, pękate, śliczne bochenki. Pyszne!!! Ciasto dość łatwo daje się zagniatać, a napinanie-składanie to prawdziwa przyjemność. Miąższ udał się prefekt, w smaku rewelacja! Dziękuję za kolejną inspirację:) Jak znajdę chwilę, to wstawię fotkę:)

Przepraszam czy ktoś mógłby mi napisać skąd wziąć (lub jak zrobić) ten zakwas żytni? czy to się kupuje gotowe w sklepie? Chciałbym sobie zrobić taki chlebek a zakwas to podstawa. Z góry dziękuję za informacje.

Dopiero zaczynam moją przygodę z wypiekiem chlebków, ale niestety muszę powiedzieć, że średnio mi idzie :(. Próbowałam dwa razy według powyższego przepisu i zawsze mam problem w tym samym miejscu. Mój zakwas ma już jakieś 2 tygodnie więc jest raczej gęsty i dodaję trochę więcej wody niż w przepisie. I ciągle mam problem bo chlebki nie chcą rosnąć. Za pierwszym razem w ogóle nie urósł (czekałam 2 godziny), za drugim razem troszeczkę (tutaj już czekałam 4,5h). Nie wiem, czy to z zakwasem jest coś nie tak, że nie chcą rosnąć :(.
Czy ktoś też miał taki problem ?

Paulina Stępień

zerknij na ten chleb http://kotlet.tv/chleb-polski jest lepszy :)
Za to chleb na zakwasie może rosnąć i 5 godzin!!!
polecam też artykuł http://kotlet.tv/wyrastanie-chleba :)
trzeba troszkę cierpliwości, ale ten polski ma wiekszą hydrację, polecam piec go w formie zobaczysz da radę :) trzymam kciuki, pisz w razie pytań :)

Dzięki. Spróbuję z tym chlebkiem polskim. Mam nadzieję, że się uda tym razem.

Fajny element komediowy z tym kotem :)

Witam. Chlebek bardzo dobry. U mnie średnica 26cm wysokość 8cm. Jak dla mnie trochę wyszedł ciut kwaśny, a wszystko zarabiane wg dawek z przepisu. Pani Paulino co zrobić lub co dodać aby chlebek był nieco łagodniejszy w smaku? (chlebek rósł 4 godz.) Na pewno ciut kwaśny musi być bo taki urok zakwasu ale może da się to jakoś zniwelować. Proszę o podpowiedź. Pozdrawiam

Paulina Stępień

Bartek mogę polecić chleb polski http://kotlet.tv/chleb-polski moim zdaniem wychodzi lepszy ;-) jeśli chodzi o kwaśność, możesz też zredukować ilość zakwasu.

Zrodziło się mi kilka pytań
Gdybym chciał upiec ten chlebek np. z 1kg mąki to czy wszystkie składniki podwajamy ilością? Chodzi szczególnie o zakwas, czy też zakwasu dajemy tak samo albo tylko nieco więcej (mam na myśli żeby nie był za ciężki dla małej ilości zakwasu, przez co nie wyrośnie, albo później jak wyrośnie żeby znów nie była kwasota)
Obrazując tu tok myślenia, czy stosujemy sztywną matematykę: 50g zakwasu na 0.5kg czyli dla 1 kg dajemy 100g, czy dać mniej a i tak wyrośnie podobnie?
Druga kwestia z tą kwaśnością, poza zmniejszeniem dawki zakwasu (obawa ze nie wyrośnie tak samo). Czy np. zamiast łyżeczki cukru dodać dwie? Czy to zrównoważyłoby ta kwaskowatość, czy też dało efekt odwrotnie proporcjonalny do zamierzonego celu. Czyniąc przez to chlebek jeszcze bardziej kwaśnym ze względu na to, że bakterie dłużej by pracowały.

Dzis wieczorem zabieram sie za 1 chlebek zaczyn zrobie na noc a jutro rano wielki dzien :) juz sie nie moge doczekac:)))

Paulina Stępień

Iza trzymam kciuki :)

Kurcze…Nie chce mi wyrosnąć :( Już 5 godz stoi pod przykryciem i mam wrażenie, że w ogóle nie urósł albo bardzo mało. W między czasie awaryjnie zarobiłąm ciasto na puszyste bułki i to wyrosło na szczęście.

Paulina Stępień

Lidan i jak przygoda? wiesz, czasem to i 8 godzin rosnie skubane :) trzymam kciuki

Niezbyt urósł. Wstawiłam do piekarnika gdzie odrobinę podrósł ale zrobiła się w środku dziura od góry. Tylko kilka kromek nadawało się do spróbowania resztę zostawiłam do ususzenia dla jakiś wiejskich kurek czy królików.
to jest taki chleb, który może rosnąć w lodówce, tak? Może następnym razem tak bym spróbowała.

Paulina Stępień

Lidan jak dziura to najpewniej nie był dobrze wyrośnięty i w jednym miejscu lepiej pracował niż w innym :) tak ten chleb też może być w lodówce :)

Witam, upiekłam ten chlebek, za pierwszym razem wyszedł kapitalnie, ale za drugim razem zupełna porażka. Nie wiem czy to przez to, ze się ochłodziło, a u mnie w domu jest rzeczywiście zimno. Zakwas mam już wyhodowany i przechowuję go w lodówce. Przed pieczeniem drugi raz zakwas rano wyjęłam z lodówki, dokarmiłam i tak sobie stał w najcieplejszym miejscu w kuchni, ale nie dawał oznak życia. Pomimo tego przygotowałam zaczyn wieczorem i do rana też niewiele urósł, ale nadal miałam nadzieję, że coś z tego będzie. Potem zagniotłam ciasto, znów odstało dwie godziny, też nie bardzo urosło, bo jednak zimno w domu, w piecu też nie urosło i tak upiekł się ugniotek. I nie wiem, czy jeżeli u mnie nadal będzie tak zimno czy nie porzucić marzeń o domowym chlebie czy jednak próbować dalej? Nie jest aż tak zimno, żeby palić w piecu, ale jednak za zimo by zaczyn mógł nabrać aktywności. Zatem czy mogę taki zaczyn a potem ciasto właściwe trzymać w pobliżu rozgrzanej płyty grzewczej?

  • alice

Pani Jolu – też czasem mam problem z wyrastaniem chleba. Już nie pamiętam gdzie przeczytałam, że wtedy najlepiej podgrzać piekarnik do 50 stopni, po nagrzaniu wyłączyć i włożyć chlebek do wyrastania. W moim przypadku pomaga i nie mam problemów z ugniotkami. Jeszcze inni polecają wyrastanie chleba w piekarniku w około 40 stopniach. Wówczas mimo, że w mieszkaniu zimno, to chlebek i tak ma dobre warunki do rośnięcia.

Ciekawych rzeczy sie dowiedziałem, mianowicie o tym naprężaniu

Robię bardzo podobnie ale zawsze połowę mąki stanowi u mnie mąka żytnia (niekiedy z dodatkiem ok 10% mąki razowej). Dłużej też wyrasta mój chleb, nawet 8-12 godzin w temperaturze ~16 stopni. Ciekawa też rzecz z tym naprężaniem, niby też podobnie formuję bochenek ale nie naprężam aż w takim stopniu. Taki chleb ma to do siebie, że można go jeść nawet po tygodniu i nadal jest smaczny. Ważne jest aby wody byl nie za dużo i nie za mało bo chleb będziae albo za płaski albo jego miąższ będzie suchy.

Czy mogę użyć zakwasu pszennego?

Paulina Stępień

Irka żytniego po prostu

Zgadzam sie, robiliam ten chleb dwa razy i zawsze wychodzil zbity, moj maz tez robil i to samo

A jaz robiłam ten chlebek dwa razy, na razie jedyny który mi wychodzi na zakwasie.Przepyszny tylko,że podczas pieczenia pęka troszkę od spodu…ale nie wpływa to ja jego smak:)

Wstawiłam chlebek do piekarnika ale mam mieszane uczucia. Po pierwsze zaczyn wyszedł mi bardzo gęsty, w żadnym wypadku nie przypominał tego, co jest na filmiku, był jak ciasto do zagniatania, a nie jak rozczyn wodny, dodałam trochę więcej wody ale nic to nie dało. Postanowiłam jednak dać mu szansę i zostawiłam na noc – trochę zwiększył objętość. Rano, po 8 godzinach od zrobienia zaczynu dodałam resztę składników, znów więcej wody, skoro zaczyn był ciastowaty, nie płynny. Niestety ciasto nie urosło prawie wcale, stało specjalnie koło 40 min dłużej pod żarówką piekarnika i nic. Wyłożyłam na blachę i wstawiłam do piekarnika, ale nie mam pojęcia, czy to co wyjmę będzie jadalne.

Paulina Stępień

Gosia nie wkładamy nie wyrośniętego ciasta bo nie wyjdzie, chleb musi być wyrośnięty, przy zakwasowych czas jest naprawdę różny w zależności chociażby od dnia. Zawsze możesz dać ciut drożdży.

no cóż wkradł się błąd: ciasto ma wyrastać 2 godziny – jak w opisie na filmie (2:28) czy 8-10 godzin jak Pani mówi podczas wykładania chlebka z koszyka na blachę (2:44) ???

Właśnie zrobiłam zaczyn i zaczęłam panikować… :/ Dzisiaj mój pierwszy chlebek na zakwasie. Zrobiłam zaczyn z podanych proporcji a wyszła mi gęsta kula a nie tak jak Tobie płynny! Dodałam troszkę więcej wody. Nie wiem czy dobrze i boje się, że ten chleb dzisiaj nie wyjdzie. Dodam, że mam zakwas pszenny i mąkę typu 500, bo 480 też dostać nie mogłam. Proszę ratuj. Podpowiedz co mam robić :(

Paulina Stępień

Gocha mąka jest dobra to taka sama mąka, a zaczyn pewnie bardziej płynny bo miałam inny zakwas, też płynny. Nie martw się, trzymam kciuki, chleb sprawdzaj patyczkiem :)

Jestem bardzo rozczarowana i mam ochotę wyrzucić zakwas i tak skończyć moją przygodę z tym produktem :(. Chleb poszedł do kosza. Wyrastał 3 godziny a i tak za dużo nie ruszył a po upieczeniu jedna wielka klucha. A tak czekałam na ten chleb :(

  • Ela

Kochana, myślę że masz dużo zapału i pewnie będzie dobrze. Ja też niedawno zajmuję się pieczeniem chleba, w zasadzie początkuję . Z moich doświadczeń wynika że trzeba bardzo dbać o zakwas, tj przekładac do wyparzonego słoika i dokarmiać raz w tyg. jak jest w lodówce.Młody zakwas nie udzwignie ciasta, ja czekałam ok miesiąca i teraz już dobrze rośnie na samym zakwasie ale na początku trzeba dodawać również trochę drożdzy np 1/2 łyżeczki. Powodzenia.

  • Przepisy Kulinarne

zakwas z mąką pszenną na 8 godz 10 godz?????????? cukier do chleba? to nie przepis na bimber. internetowe przepisy na chleb…………

Mów kobieto wyraźnie albo idż do logopedy

aż mi się naprężył

W tym przepisie na chleb pszenny prosty jest podane,że składniki zaczynu mieszamy i odstawiamy na 8-10h
Do tego zaczynu nalezy użyc 50g zakwasu zytniego aktywnego.Czy to oznacza, że :
1.biorę zakwas z lodówki, ocieplam go do pokojowej temp.dokarmiam i pozostawiam na noc, aby stał się aktywny i dopiero robię zaczyn, który pozostawiam na 8-10h
2.czy biorę te 50 g zakwasu z lodówki dodaję 50g mąki i 100ml wody i zostawiam na 8-10h

pola – zakwas z lodówki możesz dać do robienia zaczynu. Przez te 8-10 godzin zakwas w cieple zeżre mąke i bedzie gitanges

Nie wiem czemu ale ostatnio chlebki robia mi sie zakalcami. Upieklam na zakwasie polski ale dodalam cebuli bo tak malzon chcial wyjelam z pieca ostygl i zakalec. Sprobowalam ten podrosl ladnie upieklam ostudzilam zakalec. Siostra mowi ze tak moze byc gdy pieke w te swoje trudne dni . Paula moze tak byc? Ze one zakalcowate sie robia w te ,,trudne ,, dni? Po drugie chlebki nie chca mi sie rumienic mam zwykly gazowy piekarnik bez oznaczenia temperatury wiec pieke na oko zawsze musi siedziec jednak dluzej niz podajesz ale skorka nie rumieni sie nawet w bagietce drozdzowej:-( co jest nie tak?

dobry żart h..ja wart :D

chlebek, sciereczka, kot, 2 koty, naprezanie bardzo istotne, pseudo motylek…co wy robiliscie po upieczeniu??? z meskiego punktu widzenia mam nadzieje ze kotów w to nie mieszaliście.

jaka mąka pszenna ?

Jak się przepuści przez destylator to bimberek jak nie.

Witam, za pierwszym razem chlebek nie wyrosl zbyt dobrze, po upieczeniu zbyt zbity,smaczny ale jednak to nie bylo to. Dzis drugie podejscie zrobilam. Jeszcze nie wiem co iaj wyjelam z piekarnika i stygnie. zakwas zostawilam na noc, a nastepnie chlebek na dobrych kilka godzin poniewaz jakos nie mogl ”ruszyc” . Czy zawsze chleby na zakwasach rosna tak strasznie dlugo? Na drozdzach pieke i zawsze wychodza,ale chce piec tylko na zakwasie. Poza tym z tego przepisu ciasto wg mnie jest dosc twardawe, to tak ma byc czy dolac wody wiecej,badz oliwy? Dziekuje z gory.

  • lidia szymanowicz

najgorszy przepis jaki widzialam sorry ale ten chleb moze upiec tylko ten co juz piekl conajmniej kilka razy!

Moim zdaniem to nie przepis najgorszy ale komentujacy „piekarz” ktory nie potrafi upiec chleb nawet jak mu pokażą

  • Róża

Zawsze tak jest, ale nikt nie przyzna się, że nie umie piec :)

Jaki to ma byc typ maki? Moze byc pelnoziarnista?

Witam,

mam pytanie, czy zakwas można dowolnie na zmianę dokarmiać mąką pszenną lub żytnią?

Pozdrawiam

Ten przepis jest tragiczny ..

naprawdę, dlaczego??

veznadziejny przepis i chleb okropny niepolecam mozna nim okna wybijac

veznadziejny przepis i chleb okropny niepolecam mozna nim okna wybijac

Witam wszystkich bardzo serdecznie.Od jakiegos czasu obserwuje ten blog,bardzo mi sie podoba.Zrobilam swoj pierwszy zakwas i jutro bede piekla wlasnie ten chebek.Mam nadzieje ze mi sie uda.Tydzien temu dostalam troszke zakwasu i upieklam chleb polski(pierwszy moj chlebek na zakwasie) wyszedl super.Napisze jutro po upieczeniu chlebka.Pozdrawiam wszystkich.

Chleb jak beton, nie polecam!. Można nim zabić….

Witaj Paulino !! Mam pytanie jakim zakwasem (gdzie kupionym ,nazwa, firma itp) mogę zastąpić ten robiony w domu gdyż chciałam upiec chleb na jutro więc nie zdarzę zrobić zakwasu z Twojego przepisu. Zaraz po Sylwestrze będę robić zakwas bo już nie mogę patrzeć na te chleby w sklepie ” sztuczne” nie jem od ponad pół roku chleba ponieważ każdy mi nie smakuję a dwa jak pomyśle o tych spulchniaczach …wrrr Pozdrawiam !!

Paulina Stępień

Magda nie wiem czy gdzieś można kupić :) na jutro to lepiej drożdżowy zrób, jest wiele wspaniałych przepisów i to nie są gorsze chleby przecież ;) z zakwasem nie rwałabym się na start, warto porobić drożdżowe a potem drożdzowo zakwasowe a potem zakwasowe :) naprawdę. http://kotlet.tv/przepisy/chleb-na-drozdzach

  • Karusek

Można kupić w marketach niemieckich. W Polsce osobiście nigdy nie widziałem. Z drugiej strony zakwas „kupny” to już pewnie nie to samo. Na Sylwestra polecam chałę drożdżową : ).
pozdrawiam

Chlebek się upiekł, tyle że skórka jest bardzo twarda, czy jest na to rada? Czy może piec go krócej?
Proszę o radę:)

Świetnie chleb z mąki pszennej jest dużo lżejszy i pulchniejszy, ale chyba
na względy zdrowotne to nie zrezygnuje z mąki żytniej.

Trzeba umieć zrobić od zakwasu do wypieku to nie jest takie prościutkie
najważniejszy jest mocny zakwas ja robię metodą trójfazową i jest pulchny
ale niestety trzeba trzymać się reguł i podstawowej wiedzy o piekarstwie
wtedy wyjdzie każdy rodzaj pieczywa. Pozdrawiam.

mam problem – w czasie pieczenia chleb pęka z boków mimo, że go naciąłem od
góry. Czy to przez zbyt krótkie/długie wyrastanie ?

Wygląda miał piękny ale niestety w środku był zbity i był twardy. Czyżby za mało wody czy zakwas był za słaby?

Bardzo smaczny chleb! Ciasto wyrabia się superzaście. I pomimo, że w misce nie wyrósł jakoś specjalnie, to nadrobił w piekarniku, wystrzelił w górę jak na sterydach :) A mam brytyjski piekarnik z samą górną grzałką i termoobiegiem (!) Jedyne co, to mógł posiedzieć do 45, może 50min w piekarniku zamiast 40.

Paulino, robiłam wczoraj ten chlebek. Byłam pełna optymizmu. Ładnie się wyrobił. Później przez dwie godziny wyrastał. Kiedy wsadziłam do piekarnika (grzanie góra dół) super wyrósł. Pięknie się zarumienil i w ogóle wyglądał super. Ostudzilam go na kartce i okazało się po pierwsze, że są w środku ogromne dziury wielkości orzecha włoskiego a po drugie jest mega zbity. Co mogło pójść nie tak? Przecież tak wszystko dobrze szło :( czy to ze dałam mąkę pszenną typ 450, bo akurat innej nie miałam miał tutaj znaczenie?
Pozdrawiam