Pyszny ciemny, żytni chleb o pięknym aromacie kolendry. Fantastyczny na kanapki, wręcz wymarzony. Podczas jego pieczenia w całym domu roztacza się zapach kolendry i pieczonego chleba. Na ten chleb mieliśmy ochotę jak tylko dotarł do nas jego aromat. Chleb żytni po upieczeniu powinien odleżeć swoje kilkanaście godzin (aby miąższ się ustabilizował), jednak jest to szalenie trudne zadanie. Po odczekaniu swojego, Borodinsky zniknął w kilka chwil, a ja za kilka godzin piekłam już kolejny :) Jest pyszny!
Za przepisz na Borodinsky dziękuję Tatter, która to zaproponowała go, jako jedna z pozycji w 46 edycji „Weekendowej Piekarni”. Najwięcej czasu zajęło mi znalezienie kolendry – nigdzie jej nie ma. Tym, którzy się zastanawiają, podpowiem, że na pewno nie można z niej zrezygnować. Daje fantastyczny smak i aromat. Ten chleb zdecydowanie trafia na listę moich ulubionych.
Wielkość bochenka: bochenek ok 0, 5 kg (keksówka 20 x 10)
Składniki
- 230 g zakwasu żytniego (aktywnego, o hydracji 150%)
- 190 g mąki żytniej chlebowej (typ 720)
- 80 g wody
- 15 g melasy
- 10 g słodu
- 2 łyżeczki ziarenek kolendry
- łyżeczka soli
Tak robię chleb Borodinsky – film
Ten film możesz też obejrzeć w serwisie YouTube: http://youtu.be/DKtbCM8SsGQ
Przygotowanie – wersja ilustrowana
Zobacz również:
















Ten chleb właśnie stygnie w kuchni i robi nam apetyt. No ale nic, będziemy dzielni i poczekamy do rana ;)
wspaniale wyglada ten chlebus i jaka kanapka apetyczna :)
Pozdrawiam :)
Taki chleb bym zjadła, ale tym razem muszę postawić na białe pieczywo :)
świetny chleb i cieszę się ,że i tobie tak smakuje
Oj to jest chyba najbardziej „znęcający się” chleb – podczas pieczenia, tak pięknie pachnie, że nie można na niczym innym się skupić :)
Gosia – a jaki smaczny
Szarlotku – chcesz kromeczkę? :)
Alicja – bardzo smakuje, już go robiłam kolejny i kolejny raz, pycha!
Paulina, dla mnie to taki świąteczny chleb , od czasu jak go upiekłam pierwszy raz to jest zawsze na Boże narodzenie ,Wielkanoc
p.s pozwoliłam sobie na dołączenie twojego wpisu i chleba do podsumowania :)
Alicja – bardzo dziękuję Ci, że dopisałaś do podsumowania :) no dla mnie ten chleb jest pyszny, bardzo cieszę się, że mogłam poznać jego smak, a wieczorem będziemy jeść kolejne jego kromki :-)
Apetycznie wygląda !
Mój był niestety bez kolendry, ale i tak nam bardzo smakował :)
abbra – koniecznie sprawdź jak smakuje z kolendrą, ja uważam, że to ona w dużej mierze odpowiada za fantastyczny smak i aromat :) A aromat to mało powiedziane, po prostu pachnie apetycznie w całym domu! :)
Witam, jestem zachwycona Twoimi przepisami- ja również od jakiegoś czasu wypiekam chlebki (na razie tylko na drożdżach -próba z zakwasem okazała się klapą ), ale tym chlebkiem narobiłaś mi apetytu. Mam pytanko gdzie mogę dostać melasę ( czy chodzi tu o melasę trzcinową ) i słód (jaki jęczmienny )??
Pozdrawiam
Dorota
Doroto – ja używam melasy buraczanej, w dużych sklepach widuje ją często na dziale z żywnością eco, jakoś zazwyczaj tam ją stawiają. Raz widziałam też w okolicy cukru i takich syropów.
wydaje mi się, że trzcinowa też będzie dobra, a poza tym w końcu w tych wypiekach nie dodaje się wiele, daje ona delikatnej słodyczy i koloru :)
Dziękuję za odpowiedz, a gdzie dostać słód ?
Dorota – ja kupiłam na dziale eko ;-) ale ewentualnie można go pominąć
Bardzo Ci dziękuję za pomoc i wszystkie rady, teraz będę mogła zrobić ten pyszny chlebek.
Witam ! wyglada to bardzo zachecajaco, tylko u mnie we Francji z kupieniem slodu bedzie kiepsko.
Gratuluje wspanialego blogu, po prostu skarbiec informacji !
Serdecznie pozdrawiam
Alexandra – bez słodu da radę :) dziękuję za miłe słowa, a chlebek polecam, nie rezygnuj tylko z kolendry, chociaż troszkę jej daj, zapach jest tak piękny, że ma się ochotę zjeść prosto z piekarnika :)
[..YouTube..] pycha!
[..YouTube..] pycha!
Paulinko, czy słód i mąka słodowa to jedno i to samo?
Tak :) przynajmniej tak sądzę, bo słód jest w postaci mącznej, takiej sypkiej :)
ja przyznaję się bez bicia, czasem pomijam :D
Nie mogę znaleźć tego we Wrocławiu, ale znalazłam sklep internetowy w którym jest zarówno mąka słodowa, słód mielony jęczmienny (Typy: ciemno palony, bardzo mocno palony, diastatyczny, kryształowy lekko palony, palony lekko czekoladowy) oraz słód pszeniczny (typ: lekko palony)
Podobno od nadmiaru głowa nie boli ale to już jest chyba przesada :D
W związku z tym, że jestem na diecie ciągnie mnie do tego lekko czekoladowego hmmm Który wybrać?
Kasia no dobrze, ja ich wszystkich nie znam :D wybrałabym słód jęczmienny lekko palony, w sumie może i czekoladowy też będzie okey ;p Wiesz słód dodaje lekkiego smaku i wpływa na fermentację ciasta chlebowego, ale jego wiele nie ma, więc chyba każdy będzie ok :)
W takim razie skorzystam z rady i zamówię ten lekko palony :))))
Pyszny ten chlebek :))
[..YouTube..] Chłopie za to subka dostajesz i zobacz u nas :D
[..YouTube..] Chłopie za to subka dostajesz i zobacz u nas :D
Mam wielką chęć, żeby zrobić ten chlebek, ale nie mogę nigdzie znaleźć kolendry i melasy :(