Automat do chleba czy piekarnik?


Ile osób, tyle będzie odpowiedzi. :) Każdy z Was ma inne potrzeby czy przyzwyczajenia i w tej kwestii na pewno każdy będzie miał inne zdanie. Postaram się przedstawić ogólne plusy i minusy, ale przede wszystkim, to Was zachęcam do przedstawiania swojej opinii czy doświadczeń. Może ułatwi to komuś wybór.

PS: Bez względu jednak na to, czy zdecydujecie się na wypiek chleba w piekarniku, czy w automacie do chleba, to uwierzcie, że jest to proste, a takie pieczywo jest naprawdę pyszne i o wiele zdrowsze niż kupne. :)

Piekę od dość dawna chleby w domu, wszystkie w piekarniku. Nie kupujemy chleba w sklepie, a piekę dla nas pieczywo tak mniej więcej co dwa dni, zarówno to drożdżowe, jak i chleby na zakwasie. Nigdy nie było to dla mnie problemem, ani nie brakowało mi maszyny, ale dostaję wiele pytań od Was, więc musiałam zmierzyć się z tematem.

Maszyna – pierwsze wrażenie

Przyznam się, że pierwszy chleb w maszynie zupełnie mi nie wyszedł. Czułam, że mam nad nim zbyt małą kontrolę i maszyna wszystko "wiedziała lepiej", jak się okazało niekoniecznie... ale kolejne wypieki okazały się proste, a co więcej, udane. Ufff. Mówiąc jednak poważnie, wiele czynności jest tutaj podobnych, jak przy wypieku chleba w piekarniku. Jedyna zmiana, to brak wyrabiania ciasta ręcznie, bo to za Was zrobi maszyna.

Ja lubię wyrabiać ciasto drożdżowe, troszkę pozagniatam sobie i bardzo mnie to odpręża. Ale rozumiem, że nie dla każdego jest to przyjemność. Na pewno alternatywą jest tutaj robot z hakiem do zagniatania ciasta. Tylko robot nie upiecze chleba.

Korzystanie z maszyny do wypieku chleba

Wszystkie składniki trzeba wrzucić do formy z włożonym mieszadłem, którą potem wkłada się do maszyny. Najpierw należy wrzucać składniki mokre, potem suche, a na końcu drożdże. Maszynę zamykamy, wybieramy program (zazwyczaj jest kilkanaście domyślnych programów, najbardziej klasyczny to bazowy, czyli "1"). Możecie ustawić też opóźniony start programu.

Automat zacznie mieszać składniki. Po wyrobieniu ciasta lekko zwiększa temperaturę i następuje wzrost ciasta w maszynie, a potem zaczyna się trzeci etap, czyli pieczenie. Cały proces wyrabianie + wyrastanie + wypiekanie trwa średnio 3,5 godziny. Są również troszkę dłuższe programy dostosowane do różnych rodzajów wypiekanego chleba.

Po upieczeniu automat poinformuje o skończonej pracy sygnałem dźwiękowym. Wtedy chleb możecie wyjąć, a w razie potrzeby jeszcze przez godzinę będzie podgrzewany (to dla wielbicieli ciepłego chleba na śniadanie). Chleb musicie wyjmować ostrożnie przez rękawice. Po upieczeniu z chleba trzeba wyjąć mieszadło, po którym zostanie dziura.

A w piekarniku?

Przygotowanie chleba do wypiekania w piekarniku jest bardzo podobne, też wrzucamy składniki do misy, mieszamy, wyrabiamy, potem ciasto wyrasta i trzeba włożyć je do piekarnika. Jedyna różnica polega na tym, że ręcznie trzeba zagnieść, a potem wstawić do piekarnika. Wymaga to pewnego zaangażowania, ale też pozwala mieć większą kontrolę nad wypiekiem. Można przedłużyć na przykład czas rośniecia, bo czasem chleby bywają bardziej "uparte" i wymagają dłuższego wyrastania itp.

Ile kosztuje pieczenie chleba w maszynie i piekarniku

O tym, który wariant jest droższy, decydują konkretne modele, zarówno jednego, jak i drugiego. Musiecie jednak pamiętać, że automat do chleba podłączony jest do prądu ponad 3 godziny, a piekarnik działa przez pół godziny. Poniżej moje bardzo szacunkowe wyliczenie w wariancie bardzo pesymistycznym, zarówno dla maszyny, jak i piekarnika. :)

Maszyna

Moc urządzenia, a tym samym zużycie prądu, rośnie proporcjonalnie do wielkości pieczonego chleba.

Moc przykładowej maszyny to 700 W. O ile nie jestem w błędzie, podczas pracy maszyna na pewno nie "ciągnie" na całej mocy, pewnie w niektórych trybach pobór mocy jest dużo mniejszy, a w innych większy. Założę jednak najdroższą wersję, że przez cały cykl działa w trybie maksymalnego poboru energii.

Maszyna o mocy 700 W działająca przez 1 godzinę, to na godzinę 0,7 kWh, bo

700 W = 0,7 kW, czyli 0,7 kW x 1h = 0,7 kWh

przez 3,5 godziny to będzie:

0,7 kW x 3,5 h = 2,45 kWh

koszt 1 kWh zależny jest od aktualnej ceny, przy taryfie G11 jest to 0,39 zł (pomijam opłaty stałe przy prądzie, jak przesył itp., bo one są w każdym rachunku, biorę pod uwagę tylko tę stawkę), co nam daje:

2,45 kWh x 0,39 zł =0,95 zł

Korzystając z maszyny 2 razy w tygodniu, w ciągu miesiąca zapłacicie za jej działanie ok. 7,6 zł (użycie 8 razy), przy czym tak, jak napisałam, założyłam, że przez 3,5 godziny maszyna działa na pełnym poborze mocy, co zapewne nie jest prawdą. :) Przyjmując jednak ten pesymistyczny wariant, można uznać, że i tak nie jest to wielki wydatek.

A teraz piekarnik

Tutaj troszkę trudniej wyliczyć, bo każdy piekarnik ma inną moc, szczególnie te starsze. Policzę na przykładzie mojego piekarnika, który jest klasy energetycznej A.

Mój piekarnik ma moc ok. 2000 W, korzystam z niego przez 30 minut (tyle trwa wypiek chleba) + czas nagrzania 10 minut, w sumie 40 minut. Założę, że również przez cały cykl pobiera maksymalną ilość mocy, co nie jest do końca prawdą, ale ułatwi wyliczenie i będzie podobne do wyliczeń dla maszyny.

2 kW x 40/60 h = 1,3 kWh co daje

1,3 kWh x 0,39 zł = 0, 50 zł

Tyle kosztuje mnie wypiek chleba w piekarniku. Przyjmując, że w miesiącu piekę go 8 razy (2 razy w tygodniu), daje to 4 zł.

Warto też wspomnieć o piekarniku gazowym. W nim bez problemu upieczecie chleb, a jeśli gaz jest rozliczany w ryczałcie, to nie wpłynie to na wzrost kosztów.

Jeszcze raz podkreślam, że obliczenia są szacunkowe, ale może pomogą Wam wyliczyć całkowity koszt posiadania maszyny lub ułatwią wybór. Bez względu na to, jedno i drugie rozwiązanie nie powinno nadwyrężyć domowego budżetu. A na pewno domowy chleb jest smaczniejszy.

Co upiekę w piekarniku, a co w maszynie

W piekarniku upiec można wszystko. Od bułeczek miękkich (moich ulubionych), przez chleb polski na zakwasie, aż po pyszne kołacze z cebulką. W maszynie wypieki są troszkę ograniczone (zakładam, że jest używana w trybie pełnym). Maszyna ma formę, w której wypiekany jest chleb. Forma jest zazwyczaj dość wysoka i prawie kwadratowa.

Niektóre maszyny mają też wkładkę pozwalającą wypiekać bagietki. Jednak z maszyny nie wyskoczą małe bułeczki czy kołacze, niekoniecznie też wyjdzie chleb na zakwasie. O tym, jak zakwas wpływa na materiał, z którego jest forma, pojawia się co chwilę inna opinia. Uznajmy, że nie jest do końca pewne, czy ma jakiś wpływ. Ale na pewno wiadomo, że chleb na zakwasie wymaga więcej uwagi. Czasem potrzebuje 2 godzin wyrastania, a czasem 5. Maszyna tego nie rozpozna. Może też dlatego w wielu gotowych przepisach na chleby na zakwasie pojawiają się również drożdże spożywcze, które mają zakwas troszkę "zmotywować".

Maszyna a piekarnik - wady i zalety

Wypisałam na szybko wady i zalety, chętnie dopiszę kolejne, jeśli mi podpowiecie. :)

Maszyna – wady i zalety

  • wszystko zrobi za mnie
  • można ustawić opóźniony start i mieć świeże pieczywo na konkretną godzinę
  • po upieczeniu trzeba wyjąć mieszadło z pieczywa, więc zostaje mała wyrwa na spodzie chleba, można też wyjąć mieszadło przed pieczeniem (po zagniataniu), wtedy dziurka będzie niewielka, ale trzeba o tym pamiętać
  • nie wszystko można upiec
  • prawdopodobnie większe zużycie prądu
  • brak kontroli nad wypiekanym chlebem, a z drugiej strony nie trzeba myśleć, co dalej zrobić, maszyna wszystko robi za nas wg ustawionych programów

Piekarnik – wady i zalety

  • możliwość upieczenia wszystkich rodzajów chleba czy bułek
  • trzeba wyrobić ciasto ręcznie albo korzystając z robota kuchennego
  • trzeba pilnować czasu wyrastania chleba
  • pieczywo jest smaczniejsze niż to z maszyny, tu troszkę uogólniam, ale chleby z maszyny wychodzą zazwyczaj bardziej suche i szybciej kruszeją niż te z piekarnika

Co wybrać

To zależy od Waszych potrzeb. Odpowiedzcie sobie na pytanie: co chcecie piec i jak często? Z mojego punktu widzenia, jeśli już polubiliście pieczenie chleba w piekarniku, to wcale nie polubicie maszyny. Ale działa to też w drugą stronę, wygoda przy wypieku chleba w automacie bardzo rozleniwia.

Jeśli chodzi o smak, to przede wszystkim domowy chleb, czy to z automatu, czy z piekarnika jest o wiele smaczniejszy i zdrowszy niż kupny. Mi co prawda bardziej smakuje ten z piekarnika, bo w maszynie wychodzą bardziej suche (pewnie dlatego, że jest cieplej i część płynów odparowuje), ale to kwestia przyzwyczajenia, a także przepisu. Staram się i jedne, i drugie ulepszać, więc spodziewajcie się najsmaczniejszych wersji. :)

Jestem ciekawa Waszego zdania, chętnie dopiszę do tego artykułu rzeczy, które pominęłam, Wasze opinie będą na pewno cenne dla kolejnych osób, które chcą piec chleb w domu. ;-)

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 67

Pieke chleby w maszynie,( chwilowo nie posiadam piekarnika), ale zdecydowanie lepszy chleb wychodzi z piekarnika. Bedac leniwcem jezeli chodzi o wyrabianie jakiegokolwiek ciasta, zdecydowalam sie na zakup maszyny, jes to bardzo praktyczne ustrojstwo: w momencie gdy nie mamy naprawde czasu na przygotowanie ciasta, po prostu wrzucamy skladniki, wybieramy odpowiedni program i po krzyku chleb sie sam zrobi.(albo i nie, zdazaja sie niespodzianki)
Ale chleb z maszyny nie ma takiego wygladu jak ten z piekarnika, nie ma tych pieknych nie zawsze regularnych ksztaltow, skorka tez niestety troszeczke sie rozni, no i ten smak, niby te same skladniki, a jednak nie to samo. Wydaje mi sie ze chleb wyrabiany recznie, zyskuje cos w rodzaju „duszy”, przygotowujac go wkladamy w ta prace serce, chleb jest dopieszczony a w maszynie pozostaje taki automatyczny. Nie umiem tego wytlumaczyc lepiej, mam nadzieje ze rozumiecie o co mi chodzi. Mozna tez „dopieszczac” chleby w maszynie, czasami spedzam prawie caly czas programu na podgladaniu czy wszystko przebiega poprawnie i czy nastepnym razem nie bedzie trzeba czegos zmienic, udoskonalic. Jednak coraz bardziej zaczynam byc przekonana, ze warto poswiecic troche wiecej czasu, troszke „ubabrac” sie w ciescie i upiec swoj wlasny chleb w piekarniku.
Podsumowywujac warto by miec obydwie mozliwosci do dyspozycji, wtedy chlebek domowej roboty nas nie opusci, jak brakuje czasu to chop i maszyna, a jak czasu wiecej to piekarnik.
Pozdrawiam i zycze udanych wypiekow Iwona
acha, natomiast pieczenie klasycznego keksu w maszynie jest proste i wygodne.

Paulina Stępień

Iwona bardzo ładnie powiedziane! Coś w tym chyba jest, że wkłada się pracę i serce.
Co do maszyny, ja myślę, że ten smak, jest kwestią obróbki. Ręcznie wyrabiasz, stoi sobie i rośnie, a w maszynie jest podgrzewany, mam wrażenie, że woda troszkę w tym procesie odparowuje i jest bardziej suchy, a nie można też zbyt wiele wody dać, bo wtedy opada.
Pewnie też dużo jest kwestią przyzwyczajenia :)
ale tak, Twoje rozwiązanie by robić w piekarniku, a jak się nie da to w maszynie, jest bardzo dobre :D

  • Agnieszka z Facebooka

zdecydowanie piekarnik :)

  • Jola z Facebooka

jestem ciekawa wypowiedzi, bo dopiero zamierzam wypiekać swojski chleb,
przy okazji bardzo dziękuję za upominek Kotletowy :))

@Aga ja też zdecydowanie piekarnik, ale staram się poznać maszynę. Dzisiaj np. na śniadanie był pyszny chleb z maszyny :)
@Jola ja też jestem ciekawa opinii, bo każdy ma inny punkt widzenia :)

ja nie mam maszyny dla odmiany, od dawna używam piekarnik. Chleb nie wyszedł mi raz (akurat miał być dla teściów, którzy przybyli w odwiedziny, teść zajadał ze smakiem zakalec:))
Jak nie mam czasu, albo jestem leniwa, mieszam wszystkie składniki, dodając sporo wody, nie wyrabiam, bo jest bo wychodzi luźne ciasto, od razu wylewam do keksówki. Całość zajmuje 5 minut. Wkładam do zimnego piekarnika. Na początku robiłam tak cały czas. Piekę ok 40-50 minut. To jest dobra opcja na brak czasu, bo po 5 minutach przygotowania i niespecjalnym trzęsieniu się nad chlebem w piekarniku mam pyszny bochenek po godzinie, nierówny, popękany, chrupiący, pachnący, swój :)
Nawet z mąki z Tesco za złotówkę.

w samych obliczeniach jest błąd :P te 0,39gr to tylko na papierze w to sie dolicza opłate za przesył, za eksploatacje linii i reala kwota oscyluje w granicach 0,59 (dla województwa warmińsko-mazurskiego) więc wychodzi troszke drożej ;)

no i np u mnie ejst piekarnik gazowy, a gaz jest w ryczałcie w czynszu czyli używanie go nie pociąga jakiś dodatkowych kosztów miesięcznych ;) można tez coś takiego uwzględnić w artykule

Paulina Stępień

Andrzej zgadzam się, ale to są opłaty stałe, które płacisz jednorazowo do każdego rachunku, trudno je podzielić. Policzyłam w obydwu przypadkach tak samo, więc myślę, że daje to wystarczający pogląd na sprawę. O gazowym zaraz dopiszę, fakt.

Od niedawna jestem właścicielką maszyny do pieczenia chleba i muszę ją wypróbować wkrótce. Marzą mi się wspaniałe wypieki z piekarnika, ale niestety piekarnik gazowy w mieszkaniu w którym mieszkam jest tragiczny. Z jednej strony rzeczy się przypalają w czasie gdy z drugiej są jeszcze niedopieczone. Z tego powodu jestem skazana na maszynę chcąc zjeść własny chleb. Mam nadzieję że w przyszłości będę mogła również w piekarniku piec.

Chleb nauczyłam się piec tu na Kotleciku i od prawie 6 miesięcy nie kupujemy chleba wcale. Gdy z jakiś powodów chleb skończy się szybciej i nie zdążę już na czas wyjąć zakwasu z lodówki, wtedy awaryjnie robię szybki chleb drożdżowy i po problemie.
Co do maszyny to nie znam i nie miałam okazji piec w maszynie. Pewnie ma to swoje plusy, ale ja akurat lubię ręcznie mieszać, zagniatać ciasto, a potem podglądać jak rośnie ten chlebek. Maszyna odebrałaby mi więc całą przyjemność pieczenia domowego chlebka. Drugim argumentem jest to że ciężko w niej upiec chleb na zakwasie, a trzecim brak możliwości złożenia owalnego lub okrągłego bochenka. Dlatego jak dla mnie tylko piekarnik.
I jeszcze nie podoba mi się ta dziura po mieszadle w chlebie z wypiekacza :)

Shinju, jak pisałam swój komentarz to nie widziałam Twojego, ale tak sobie pomyślałam że może taki mini piekarnik byłby fajnym rozwiązaniem. Zakładając oczywiście że masz gdzie go postawić. Ja swój chleb najczęściej piekę własnie w mini i bardzo ładnie się udaje.

Ja zaczęłam od maszyny do pieczenia i przeszłam na piekarnika. Automatu używam, kiedy w nocy okazuje się, ze na rano nie ma pieczywa. Sama idę spać, a zaprogramowana maszyna upiecze i rano przywita mnie zapach świeżego pieczywa.

Jeśli ktoś nie ma czasu to automat. W przeciwnym razie piekarnik.

Paulina Stępień

Bartku, hmmm, w sumie, to kwestia przyzwyczajenia :D

Dorota, a co to za mąka z Tesco za złotówkę? To chyba jakaś najzwyklejsza pszenna 650, a nie chlebowa?

Z tym czasem to tak na dwoje babka wróżyła :)
Z jednej strony zgadzam się że maszyna bardziej oszczędza czas, ale z drugiej jak się ten czas odpowiednio zorganizuje to się okazuje że przy takim chlebie na zakwasie pieczonym w piekarniku nie spędzimy dłużej niż 20 minut w ciągu całego dnia. U mnie to na przykład wygląda tak: rano przygotowuję zaczyn i idę do pracy. Kiedy wracam zagniatam ciasto i odstawiam do wyrastania. W czasie kiedy sobie chlebek rośnie zajmuję się innymi rzeczami jak obiad, sprzątanie, zabawa z dzieckiem, zakupy itp. No a potem to już tylko pieczenie :) Z doświadczenia wiem, że im mniej tego czasu wolnego mam, tym lepiej staram się go wykorzystać :)

Paulina Stępień

Urtica zgadzam się w 100% im mniej czasu, a więcej obowiązków, tym większa wydajność :D
ja tam lubię coś robić zawsze :)

Koszty nie sa takie jak podalas :-) taniej w maszynie bo pobiera okolo 800 w i to nie przez 3.5 godziny ale tylkopodczas pieczenia i to tez do podgrzewania tylko czyli jakies 30 minut. Piekarnik pobiera ponad 2000 w i nawet jesli tez tylko przez 30 minut to i tak jest znacznie wieksza powierzchnia do nagrzania. Z maszyna jak z pralka :-) prad pożera tylko jak podgrzewa wode, potem ledwo ledwo. Pozdrawiam

Paulina Stępień

Rafus no i ja tak napisałam :) ale trudno mi wyliczyć ile pobiera w którym momencie, ani jeden producent się tym nie chwali. W mojej instrukcji piekarnika dokładnie napisali, ile pobiera mocy na cykl, jest to troszkę mniej niż napisałam, właśnie ze względu na to, że nie w każdej fazie tak samo.
Jednak dla obydwu maszyn policzyłam w ten sam sposób, bo tak jak napisałam są to szacunki i nawet zakładając tę pesymistyczną wersję to i tak nie są to ogromne koszty a głównie na tym mi zależało, by pokazać, że pieczenie chleba w domu, bez względu na metodę, jest dobrym pomysłem :)

Rafaus ale piekarnik też pobiera najwięcej energii gdy się nagrzewa, a potem to już ledwo ledwo :) No i raczej nie jest to pół godziny non stop. Poza tym bez sensu wchodzić w takie szczegóły bo pomiędzy różnymi modelami piekarników też będą znaczne różnice jeśli chodzi o energochłonność. Są też i małe piekarniki, które przecież bardzo szybko się nagrzewają.

Hej, sorry ale Twoje obliczenia nie są poprawne.

Wypiek chleba w automacie to koszt ok 0.5 kWh (przy obecnych cenach ok 20gr.)

Paulina Stępień

Wojtku ale tak samo obliczyłam zawyżone obliczenia dla mojego piekarnika, który akurat w instrukcji ma dokładnie napisany pobór mocy. Nikt nie staje w jego obronie… Niestety mimo moich pytań do dystrybutorów nikt nie odpowiedział ile naprawdę maszyna zużywa mocy, a w instrukcji nie chwalą się. Automat automatowi nierówny, wyliczyłam PESYMISTYCZNA wersje, która jest i tak niska, w ten sposób i tak ucinam teorie spiskowe, jakie słyszałam, że ktoś ma automat i zapłacił 4 tys rachunku :)
Uważam, że nawet moje wyliczenia powinny zachęcić do pieczenia chleba w domu, bo wychodzi to taniej niż kupno,a na pewno smaczniej, a czy to jest 50 gr czy 20 g litości, czy musimy się rozdrabniać?!?!?!

Bardzo fajny artykuł od dawna wiele osób mi wmawiało, że pieczenie chleba w piekarniku i w ogóle używanie go to jakieś horendalne koszty. A tu nic bardziej mylnego. Pozostaje porozsyłać go dalej ;-)
Pozdrawiam Kasia

Ojojoj! :) Zachęciłaś mnie do maszyny! Jest to dla osób zapracowanych lub leniuchów, którzy chcą zjeść chleb bez żadnych zbędnych substancji!

Od marca pieczemy chleb w domu w piekarniku elektrycznym…ponieważ bierzemy kanapki do pracy, to jeden chleb starcza nam na dwa dni. Piekę zatem co dwa dni. Wychodzi mi jakieś 3 razy w tygodniu. Na pracochłonność nie narzekam – zakwas zawsze gotowy, poza tym mąż się wkręcił i też piecze :-) Ale zaczęłam się martwić o rachunki za prąd. Dlatego pomyślałam o maszynie do chleba… ale chyba jednak po przeczytaniu wszystkich komentarzy zostanę przy piekarniku… zaglądanie przez szybkę jak chleb rośnie i rumieni mu się skórka jest BEZCENNE ;-)

  • Patrycja

Maryshaa możesz zaoszczędzić na rachunkach piekąc jednocześnie dwa bochenki chleba. Jeden zostawiać na świeżo do jedzenia a drugi zamrozić. Można wtedy piec chleb 1-2 razy w tygodniu

  • Jojo

Planuje kupić nową kuchenkę gazowa z elektrycznym piekarnikiem i chciałam się zapytać jakiej firmy i jaki model by mi pani poleciła do pieczenia chleba na zakwasie. Dziękuję i pozdrawiam

mam maszynę alaskę 2600.Na początku piekłam chleby drożdżowe.Ale pózniej jak zachciało mi się chleba na zakwasie to był zupełny niewypał.No i wpadłam na pomysł robota w maszynie a pieczenie w piekarniku.I tak już od paru lat chleb na zakwasie wspaniały!!!!!!!!

  • Edyta

Już od roku automatu do chleba używam głównie jako robota do wyrobienia ciast a piekę chleby w piekarniku,jak i wszystkie ciasta pieczone.W moim automacie mam 2 programy wyrabiania ciast-2 godziny i półtorej godz.Polecam taki automat bo czasem drozdże pracują szybciej,czasem wolniej.A chleb na zakwasie może postać sobie po skończeniu programu wyrabiania ile mu potrzeba do wyrosnięcia-prekwas i kwas też w automacie wyrabiam i tam po skończeniu programu dojrzewają sobie.

Uzywam automatu do chleba i zawsze mi wychodzi, zarowno na drozdzach jak i na zakwasie. Uzywam do chalek -slodkich bulek, do samego pieczenia i do samego wyrabiania ciasta-po prostu wszystkie opcje, jeszcze nigdy mi nic sie nie zepsulo.Czasem odnosze wrazenie ze ludzie ktorzy daja komentarze odnosnie automatow do chleba nigdy nie mieli z nim kontaktu.Jezeli uzywacie dobrej jakosci skladnikow wszystko jest OK !!!!!! Poza tym rady co i w jakiej kolejnosci zaleza od konkretnego automatu i nie piszcie ze najpierw mokre a potem suche …. i cos tam jeszcze. Ja mam Panasonic bread machine z dozownikiem do drozdzy, ktore sam pobiera i to co przeczytalam wyzej jest smieszne.Jeszcze raz -kazdy automat ma swoje instrukcje obslugi i nie czarujmy.Pozdro dla zespolu Kotlet.TV

Ja bym był ostrożny w tych wyliczeniach kosztów dla maszyny, bo te 700 W to raczej dotyczy mocy grzałki, tak więc raczej trzeba liczyć czas pieczenia chleba, nie czas jego wyrabiania. To jest bardzo mało prawdopodobne, żeby piekarnik wychodził taniej od maszyny.

Należy wspomnieć o jakże ważnej rzeczy, w piekarniku na raz upieczemy 3 bochenki (w podłużnych blaszkach) a w maszynie tylko jeden ;-)

Tylkp co mi na raz 3 chleby z piekarnika??? Ja lubię świeży chleb maksymalnie 2 dniowy.
Zresztą w całym tym pieczeniu chodzi chyba o to żeby mieć świeży smacznychleb a nie męczyć się przez tydzień

  • Kasia

przecież chleb się zamraża i to jest sensowne piec większą ilość w piekarniku Ago.
Wieczorem wyciągasz z zamrażalnika i rano świeży, rozmrożony gotowy do jedzenia

Kotleciku nie możesz przy cenie za energię pominąć opłaty za przesył bo liczony jest dokładnie tak samo czyli ilość zużytych kW razy cena przesyłu 1kW. I nie ma go na rachunku jeśli nie ma zużycia. Sumaryczny koszt 1kWh bez opłat stałych jak abonament itp. to ok. 0.55-0.65 zł.
A dokładny koszt można sprawdzić kupując urządzenie pomiarowe(koszt ok. 50zł). Sprawdzaliśmy to kiedyś – tańsza jest maszyna o ile piecze się taką samą ilość chleba. Ja w piekarniku mam zawsze dwie duże keksówki albo duży okrągły bochenek na zakwasie a potem na rozgranym zawsze upiekę jakieś ciasteczka albo mufinki:) Ale każde otwarcie to duże straty ciepła, w maszynie raczej się nie otwiera:)

Paulina Stępień

Aga na pewno masz rację, mi raczej chodziło o pokazanie, nie który tańszy, lepszy czy gorszy, ale o to, że to nie jest tak drogie, jak czasem słyszy się opinię. Pamiętam, że nawet moi rodzice straszyli mnie, że zapłacę ogromny rachunek. Dlatego chciałam pokazać, że nie są to kwoty, którymi należy straszyć :)

Witam
Wszyscy piszą o pieczeniu chlebka czy to w piekarniku czy maszynie i o szacunkowej cenie wypieku smacznych bochenków ale może napisałby ktoś jaki rachunek dostał do zapłacenie w porównaniu do okresu z przed pieczenia. Czekam na takowy komentarz(e).
Pozdrawiam

Paulina Stępień

Sylwek ja pisałam ten artykuł, nie widzę różnicy, ja raczej cały czas zwracam uwagę na to, że bez względu na sposób pieczenia i nowoczesny piekarnik i maszyna to nie jest droga zabawa i do tego zachęcam.

jej, chyba kupię sobie maszynę, i postaram się o gazowypiekarnik, zobaczymy,myślę, że warto miec i jedno i drugie, w razie, kiedy jesteśmy zapracowani, wrzucamy skladniki i samo się robi, pewnie nie będę miala dużo czasu na wyrabianie ręczne, dom, praca, dziecko i ogród, ale od czasu do czasu taka zabawa to supersprawa, będę stosowala 2 możliwości, dziękuję za artykuł, zawsze balam się kosztów, a widzę, że nie jest źle, zresztą, przy obecnych kosztach chleba to chyba nawet opłaca się piec samemu i wiedzieć, co się je,nie moge się doczekać:)

Moze to kogos zdziwi, ale nie umiem zrobic drozdzowego ciasta. Wiem, kazdy pisze, ze to takie proste, ze zamieszac, ze nie ma sily, wyrosnie, do pieca i suru – ciasto sie piecze samo. U mnie nic sie nie piecze, z ciasta wychodzi albo ceglowka, albo zakalec, albo… (niepotrzebne skreslic).
Po przeczytaniu mnostwa opini, recencji, artykulow w koncu kupilam automat do pieczenia chleba. Z dusza na ramieniu rozpoczelam moja przygode z domowym chlebem. Czy jestem zadowolona? Nie wyobrazam sobie teraz kuchni bez tego ustrojstwa. Maszyna miesza, dostosowuje temperature kiedy ciasto ma rosnac, znowu miesza i w koncu piecze. Ciasto ZAWSZE wyrosnie, nie ma zakalca, jak trzymam sie przepisu to nie ma cudu, zeby chleb nie wyszedl!
Dla „zdolnych inaczej”, takich jak ja, maszyna do chleba to alternatywa dla swojego wlasnego, swiezego chleba. Polecam. Goraco!

właśnie nastawiłam zaczyn na chleb żytni na zakwasie. Zamierzam piec w maszynie. Dam znać co wyjdzie :-). Pozdrawiam

no i wyszedł – zakalec!!!!!!!!!!!!! Wszystko szło świetnie i oklapł w ostatniej fazie pieczenia. Piekłam w maszynie na programie do chleba razowego. Jutro próbuje w piekarniku.

Paulina Stępień

Agnieszka jak oklapł w maszynie to pewnie za dużo drożdzy

Jednak do chleba razowego na zakwasie lepszy jest piekarnik. Chlebek wyszedł smaczny ale miał dziurę pod skórką. Trochę za długo rósł w foremce bo musiałam wyjść ale i tak jestem zadowolona. Następny będzie idealny :-) Pozdrawiam

Piekę w piekarniku i w maszynie (najtańszej z Lidla).
W piekarniku najlepiej wychodzą na zakwasie 2części mąki pszennej 1 część żytniej. Na samej żytniej klei się bardzo i trudno go pokroić.
Do maszyny najtaniej wychodzą gotowe mieszanki z Lidla.
Można dodać do połowy porcji (500g) 100-150g pszennej mąki.
Ostatnio najbardziej smakuje mi i rodzinie chleb z mieszanki Ciabatta z dodatkiem czarnuszki. Do połowy opakowania Ciabatty dodaję 100-150g pszennej mąki, 300ml wody i według przepisu 2-4 łyżek oliwy. Czarnuszki trzeba dodać dość dużo aby chleb miał wyraźnie „pieprzowy” smak.

po pierwsze ciasto na mące pszennej długo sie wyrabia a na mące zytniej odwrotnie – ot byle pomieszane było i nic więcej !! inaczej wyjdzie zytnia glina :-) ma wyrosna ale nie przerosnąć i bez znaczenia w czym bedzie upieczone

Ja robię jeszcze inaczej.
Po pierwsze piekąć w maszynie , np program podstawowy, duzy xl chleb, moja panasonic ma 550vat max, ale
-na poczatku jest 20min oczekiwania z lekkim podgrzaniem (doslownie kilka stopni cieplej)
-potem mieszanie 15-20min i maszyna wtenczas sie nie nameczy, w porównaniu do pieczenia zużyje dużo mniej energii, ona miesza w jakims cyklu, chcwile miesza, chwile odpoczywa,
-nastepny etap rosniecie, to już różny czas ale w tym czasie tez nie zużywa energii, no chyba ze na czasomierz :D czyli prawie nic
-coś tam zamiesza w miedzyczasie, 1-2 obroty smiglem
-pieczenie około 50minut

Więc skrajnie negatywnie wg mnie obliczono pobór prądu dla maszyny.

Jak ja robie? Mam swój własny sposób. Z uwagi na to że ostatnio w końcu nauczyłam się piec na zakwasie i o niebo lepiej się czuje po tych tryliardach naturalnych bakterii :)
To wrzucam zakwas na oko (3łyżki min do 2 cup zakwasu) dodaje mąki na oko, wody, dużo ziarenek (przeróżne np słonecznik, dynia, ) ok lyzka oliwy i mieszam sobie to w misce, mniej wiecej wiem że ma wyjść konsytencja gestej smietany, wiec to nieco dosypie maki. Ta papke zostawiam na noc na podrosniecie i rano pieke w automacie w formie.
Czasem przelewam na czas rosniecia do formy z automatu albo zostawiam w misce.

Wcześniej oczywiście robiłam wg przepisów, ale widziałam ich tyle różnorakich, a jak sie piecze w formie to masa może być bardziej płynna, można wyrabiać naprawdę krótko, długo wyrabia się gdy sie piecze w piekarniku bez formy i trzeba zrobić odpowiedni kształt (wtenczas też wiecej mąki)

W formie w sumie tylko patrze na odpowiednia konsystencje smietanowata, cala praca wymieszania skladnikow zajmuje mi moze 10min, przekladam na noc na wyrosniecie do formy z automatu i zostawiam na cala noc, rano pieke jak jest taryfa (ja mam do 9 rano).

Niestety nie mam porównania do chleba z piekarnika, domyślam się że skrórka była by dużo lepsza, ja lubie takie mocno przypieczone, tyle że na tej sam chleb tu musze rozgrzać małą maszynę która pobiera 550max prądu, a w przypadku piekarnika pewnie 2000 i większa pojemność do ogrzania.

Wg mnie moim sposobem dużo tansze jest pieczenie w maszynie, no chyba że ktoś ma piekarnik gazowy to co innego.

Chleb w piekarniku piekę naraz 2 bochenki,a więc bardziej wykorzystuję czas i pobór energii .Automat tłucze i tłucze,klepie i klepie.

Czy polecacie jakąs konkretną firmę maszyny do chleba?

Witam.
Od 2 miesięcy nie kupiliśmy chleba.
Pieczemy chleb w automacie 2 – 3 razy w tygodniu.

Podane na stronie koszty prądu są wyliczone w sposób bardzo nieprawidłowy !
Przeprowadziliśmy pełną analizę kosztów.
Wynik na grafice:
https://imagizer.imageshack.us/v2/800x480q90/716/za4f.jpg
Polecam bo uważam koszty za b. niskie..usmiech.gif
S.

Ja piekę w piekarniku – chociaż marzy mi się piec :) Piekę chleb pszenno- żytni na zakwasie (2 cz pszennej i 1 żytniej mąki). Zużycie prądu mi nie wzrosło jakoś specjalnie, ale ja piekę raz w ty 2 blaszki (takie wąskie i długie) i zamrażam ( po odmrożeniu praktycznie się nie różni od świeżego, ale przy dwójce małych wymagających dzieci tak jest najprościej – codziennie po prostu się nie da), ale równie dobrze może stać tydzień i nic mu się nie dzieje tylko suchszy jest. Kupiłam sobie robot do wyrabiania z hakiem o dużej mocy ale łożysko czy coś tam wokół niego nie wytrzymało i się nauczyłam wyrabiać ręcznie (trzeba załączyć dobry film i można robić i robić:)

Przyzmam że mam problem z upieczeniem dobrego chleba z automatu . Poproszę p sprawdzony przepis.

Hej, co do zużycia prądu, to wypowiem się jak to jest u mnie. Mam maszynę First Austria FA 5152 i miernik zuzycia prądu. Cały cykl pieczenia chleba (3h) to zuzycie na poziomie 0.15kW, co daje jakieś 9groszy za bochenek ceny prądu :)

Pozdrawiam!

Nauczyłem się dzięki Tobie piec chleb , pizzę i parę innych rzeczy.Jesteś śliczna,miła i mądra.Dzięki za Twoją wiedzę. Marek

Ja mam maszynę i muszę przyznać, że dla mnie jest wygodniejsza:) Piekę chleb na zakwasie i musiałam sama trochę zmodyfikować program pieczenia bo w mojej nie ma funkcji pieczenia chleba na zakwasie. Po prostu po wszystkich cyklach mieszania a zanim zacznie się pieczenie wyłączam maszynę. Dodatkowo wyciągam wtedy też mieszadła bo faktycznie wkurzające są te wielkie dziury w chlebie po nich :) Moje ciasto wyrasta około 7-8 godzin. Po tym czasie włączam program samego pieczenia :) Chlebek wychodzi zawsze pyszny :) W piekarniku też kiedyś robiłam i nie widze specjalnej różnicy w smaku. Na pewno jest różnica w kształcie i zaangażowaniu osoby która robi chleb :) Wszystko zależy co kto lubi :) Autorka relaksuje się przy wyrabianiu ciasta a ja np nie lubię tego robić. Ważne co kto lubi i jaki jest efekt końcowy :) A czy maszyna czy piekarnik to już drugorzędna sprawa :)

Witam. Ja nie lubie mieszac ciasta rekami. Kupilam automat do chleba First ktory ma funkcje samego mieszania ciasta oraz samego pieczenia. Mieszam chleb na zakwasie w automacie, wyjmuje pozniej foremke i daje w cieple miejsce ( np do piekarnika ustawionego na 40 stopni) Po wyrośnięciu wkladam do maszyny i pieke. Zeby skorka byla ładna smaruje ja rozmąconym jajkiem i posypuje ziarenkami jakimi tam mam ochotę.

szukalem informacji na temat poboru i wszystko co znajdywalem nie mialo sensu i odbiegalo od reszt. a wiec zakupilem miernik poboru pradu!

podaje prawdziwe dane zatem – dla maszynki o mocy 600W (wychodza swietne chleby 750g):

klasyczny tryb (3h), przy stawce 0,58zl za kW (krakow 2015) koszt pracy urzadzenia to 15gr! 2/3 czasu to mieszanie i oczekiwanie na urosniecie chleba (koszt 1gr) reszta pracy to 14gr, podgrzewanie impulsowe, przez zdecydowana wiekszosc tych 3h urzadzenie uzywa zaledwie pol wata.. do mieszania okolo 80W, do grzania okolo 550W

powtarzam jeszcze raz – koszt upieczenia jednego wiekszego bochenka to 15gr!!

Moj automat do chleba ma moc 1650 W. Cały cykl 3.5 godz pobiera 1.1 kW przy normalnym użytkowaniu innych sprzętów w domu. Sprawdzałam wielokrotnie na liczniku. Więc nie jest drogo.

cześć, nie mam piekarnika więc pytałem znajomego czy automat czy piekarnik i powiedział to co Wy dziewczyny piszecie, ze chleb na zakwasie często nie wychodzi w automacie. Dodatkowo automaty mają zwykle pojemnik z teflonem a z żoną nie uznajemy w kuchni niczego poza stalą, szkłem i drewnem. Ja nawet naczynia myję 9/10 razy pod gorącą wodą byle nie uzywać płynów do mycia.
Na co zwracać uwagę przy wyborze przenośnego piekarnika?

Zdecydowanie piekarnik. Pieczenie chleba w piekarniku zajmuje dużo czasu i pracy, ale za to jemy smaczny , dobrze odparowany, i bez posmaku drożdży chleb. Jadłam z maszyny i właśnie miał ten dziwny posmak drożdży.
Przepis na chleb zwykły.
500g mąki pszennej
500g mąki żytniej
30g drożdży
800-820ml. wody
2 łyżeczki soli.
Ciasto z tych składników wyrabiam ręką, do czasu, aż ładnie odchodzi od ręki a w misce tworzy się kula. Odstawiam nakryte ścierką w ciepłym miejscu, do wyrośnięcia, na ponad godzinę. Po wyrośnięciu, jeszcze raz wyrabiam przez chwilę, dzielę na dwie keksówki i zostawiam do podwojenia objętości, trwa to około 30 minut. W tym czasie nagrzewam piekarnik do 230 stopni i piekę, najpierw 30 minut, potem w 200 stopniach i tylko od spodu 10 minut. Ważne jest, żeby w keksówkach nie za bardzo wyrósł, bo wtedy zbyt „dziurawy”. Warto, naprawdę warto piec samemu chleb,

  • Halina

Sprostowanie.
Napisałam, „i zostawiam do podwojenia objętości…” a powinno być, zostawiam, aż podrośnie 1-2 cm. trwa to około 30 minut. Przepraszam.

  • Edyta

Ja używam multicookera Philipiaka i nie ma wygodniejszego urządzenia według mnie. Chlebek powstaje w nim praktycznie w całości od wyrobienia ciasta do wypieku. Smak jego to poezja.

Źle Pani obliczyła pobór prądu. 700W to moc maksymalna, uzyskiwana tylko w czasie pieczenia (tj. ok godziny), gdy chleb wyrasta pobór jest o wiele mniejszy.

Witaj,
w trakcie czytanie Twojego tekstu przyszedł mi do głowy pewien pomysł ,ale zapewne nie żaden nowy i pewnie nie oryginalny. Otóż pomyślałem, czy nie można połączyć maszyny z piekarnikiem. Ciasto wyrobić w maszynie wyjąć i upiec w piekarniku.

Niedawnopo z braku czasu, postanowilam kupic maszynke do pieczenia chleba. Obecnie wole poswiecic wiecej czasu swoim dziecia niz spedzac czas godzinami na pieczenie chleba w piekarniku. Mysle, ze gdy podrosna i beda juz troszke bardziej samodzielne niz teraz z powrotem przezuce sie na piekarnik gdyz rzeczywiscie chlep wychodzi inny. Nie mowie smaczniejszy, gdyz po jakims czasie wszystko czlowiekowi sie znudzi nawet smak chleba z piekarnika. Chleb z maszynki rowniez jest smaczny. W moim przypadku maszynka wychodzi mnie troche taniej gdyz moj piekarnik dlugo sie rozgrzewa, jest stary i strasznie duzo pradu pobiera. Po za tym wydaje mi sie, ze dobrze jest od czasu do czasu zmienic smak chleba.

Planuje kupić nową kuchenkę gazowa z elektrycznym piekarnikiem i chciałam się zapytać jakiej firmy i jaki model by mi pani polecana. Dziękuję i pozdrawiam