Ajwar


Przepis na doskonały ajwar. Idealną pikantną pastę na bazie papryki i bakłażana. Przygotowany w domu ajwar jest aromatyczny, pełen smaków. W kupnych niestety często można trafić dodatek... marchewki, której w oryginalnym ajwarze nie ma. Przepis na ajwar jest idealny, z pieczonych papryk i bakłażana. Lekko ostry, dobry zarówno na kanapki, jak i w formie dipu podanego z warzywami czy nachosami.

Ajwar to pasta wywodząca się z kuchni serbskiej, traficie na nią na całych Bałkanach. Czasem bywa bardziej ostra, a czasem mniej wyrazista. Jej dymny smak w domowych warunkach możecie uzyskać dzięki dodatkowi sypkiej wędzonej papryki. Spróbujcie koniecznie.

U nas ajwar czasem gości w formie prostszej pasty paprykowo-bakłażanowej, teraz, gdy papryki piętrzą się na straganach warto zrobić domowy ajwar czy nawet prostszą wspomnianą pastę i dodawać nie tylko do kanapek (choć z domowym chlebem smakuje cudownie!), ale też jako dip do warzyw, czy innych przekąsek.

Papryka na ajwar
Papryka na ajwar
W formie dipu z warzywami (uwielbiam!)
W formie dipu z warzywami (uwielbiam!)

Ajwar krok po kroku

  • czas: 45 minut
  • liczba porcji: 2 słoiczki po 200 g

Składniki:

  • 4 papryki
  • 1 bakłażan
  • 1/2 papryczki chili (opcjonalnie)
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 łyżki soku z cytryny lub 2 łyżki octu winnego
  • 1 łyżka oliwy (opcja)
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1/2 łyżeczki papryki wędzonej
  • sól, pieprz

Moje porady:

  • papryka wędzona sprzedawana jest jak zwykłe przyprawy, przynajmniej wy bez problemu możecie taką dostać, np. taka.
  • jeśli chcecie przygotować więcej i pasteryzować to polecam wam zrobić z podwójnej porcji
  • Ajwar

    Krok 1: Paprykę i bakłażana przecinam na pół, z papryki wyjmuję nasiona. Układam skórką do góry i piekę 180C przez 30-35 minut.

  • Ajwar

    Krok 2: Przekładam papryki do miski, okrywam przezroczystą folią lub wkładam do woreczka. Jak zaparują to jeszcze łatwiej zejdzie skórka.

  • Ajwar

    Krok 3: Zdejmuję skórkę z papryki i bakłażana. Przekładam do miski, dodaję posiekaną ostrą papryczkę, przeciskam ząbki czosnku, doprawiam. Blenduję.

  • Ajwar

    Krok 4: Przekładam na patelnię (dodaję oliwę - opcjonalnie) i przesmażam aż będzie gęste. Dodaję w trakcie tego smażenia ocet lub sok z cytryny. Doprawiam w razie potrzeby. Gotowy ajwar przekładam do wyparzonych słoików. Smacznego.

Ajwar
Ajwar
Domowy ajwar
Domowy ajwar

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 6

  • Grazyna Janusz Włodarczyk

prawda robie ja od kilku lat jest naprawde smaczna

  • Dorota Kowalska Sulewski

Ja wczoraj zrobilam pieczone pomidory z oregano, bazylia, czosnkiem, oliwa – 2-3 godz w piekarniku no i mialy isc do sloikow w celu pozniejszego wykorzystania ale …. maz wrocil z pracy. Ocalalo na jeden maly sloik. Obiadu juz nie gotowalam ;)

  • Magdalena Maicher

super!! a chłopak dziś mi mówił że jadł niedawno u kolegi i nie wiedzial co i jak i ale super będę mogła go zaskoczyć :)

Dostałam 1kg pięknych papryczek chili Co można zrobić z taką ilością oprócz suszenia?

Spróbuje zrobić…dziękuję.

z 4 papryk absolutnie nie opłaca się nawet zaczynać robić = proces ten sam, a efekt mniej niż mizerny.
Min 2 kg papryki – główka czosnku, pomidory lub pół litra passaty. Reszta składników opcjonalnie.
190 stopni przez 40 min od chwili zaparkowania papryki w piekarniku.
Papryka musi być bardzo obficie posmarowana oliwą – którą zlewamy później do garnka.
Obraną paprykę mielimy lub kroimy w kosteczkę. Do gara z oliwą – malutki płomyk i zaczynamy zabawę. Pomidory lub passata i dusimy w sosie własnym.
Czosnek przeciśnięty. Mieszamy często- lubi się przypalić,Kiedy zacznie się ładnie rozpadać (to niedobre określenie – ale wprawne oko zauważy proces o który,m mowa) przyprawiamy i w zależności od upodobań – kończymy, albo też delikatnie blendujemy. Na tyle by pozostały widoczne kawałeczki papryki. Inaczej mamy papkę, a poza tym, zblendowanie na gładką masę sprawia że spod warstwy ajvaru wydostają się bąble – wspaniale rozpieprzając nam paprykową masę po całej kuchni – parząc nas samych niemiłosiernie.
Absolutnie pasteryzować -bez tego padnie stosunkowo szybko (mi zdechł efekt pracy z 6 kg papryki =bolesne), a po otwarciu przechowywać w lodówce i szybko zjadać.