1 spotkanie z Czytelnikami i wspólne jedzenie czekoladowego zająca


Choć minęło już trochę czasu, to jeszcze raz dziękuję Wam za spotkanie, tak liczne przybycie i wspaniałą atmosferę! To było pierwsze, szalenie spontaniczne spotkanie Czytelników i Widzów Kotlet.TV. Spontaniczne, bo w sumie skrzyknęliśmy się na Facebooku kilka dni przed datą eventu, w sumie przed samymi świętami wielkanocnymi (26.03.2013).

Przy okazji można było zobaczyć, jak powstaje odcinek kotlet.tv, przygotowaliśmy mały, słodki deser. Ba! Mogłam liczyć na Waszą pomoc :), a po gotowaniu zjedliśmy zająca. Wspólnie ♥

Czekoladowego zająca dostaliśmy od Maestro czekolady z Wedla p. Janusza Profusa (ostatnio razem nagrywaliśmy specjalne odcinki, które niebawem na kotlet.tv). Zając był na tyle duży, że postanowiliśmy się nim podzielić. Starczyło dla każdego, a nawet większość zabrała po kawałku zająca na wynos! Wszystkim dopisywały humory, a i miejsce było świetne, bo spotkaliśmy się w zaprzyjaźnionej Prochowni Żoliborz (metro Pl. Wilsona).

To było pierwsze takie po prostu spotkanie, nie kurs, nie szkolenie, a spotkanie. Każdy mógł spróbować i zrobić własną wersję deseru, a oczywiście gwoździem programu był wielki zając i miłe spędzenie czasu.

Spotkanie było spontaniczne, troszkę "na wariata", ale przyszło kilkadziesiąt osób! Fantastycznych ludzi, młodszych i starszych, z dziećmi i bez, każdy z wielkim uśmiechem i to było cudowne!

Powiem Wam, że prowadzę bloga już dość długo, czasem zastanawiam się, któż siedzi po drugiej stronie (dziennie czyta nas ok. 50 tys. osób!), kto czyta to, co piszę, u kogo na stole pojawiają się ciasta, desery, obiady z kotlet.tv. I okazuje się, że po drugiej stronie siedzą przemili ludzie. Tacy właśnie wpadli na nasze spotkanie i cieszę się, że mogłam Was poznać. ;-)

Mam nadzieję, że Wam też się podobało, a jak będziecie jeszcze chcieli, to mam nadzieję, że powtórzymy takie spotkanie, może wtedy zjemy czekoladowego kota albo wielki tort, albo cokolwiek innego? Jakieś pomysły? Wszystkie mile widziane! Uściski.

Paulina

PS: Jeśli ktoś z obecnych na spotkaniu chciałby jeszcze zdjęcia, to proszę piszcie na mejla i opiszcie, jak wyglądaliście lub gdzie staliście na grupowym zdjęciu, bo jednak imiona się powtarzały, a nie chciałabym pomylić nikogo. :)

Każdy robił sobie zdjęcie z zającem – mam i ja!
Każdy robił sobie zdjęcie z zającem – mam i ja!
Deser jadalna ziemia, który zrobiliśmy podczas spotkania
Deser jadalna ziemia, który zrobiliśmy podczas spotkania
A to był zając
A to był zając
Jeszcze zdjęcie ze słodkim zajączkiem
Jeszcze zdjęcie ze słodkim zajączkiem
Każdy mógł zabrać zdjęcie ze spotkania
Każdy mógł zabrać zdjęcie ze spotkania
Razem gotowaliśmy
Razem gotowaliśmy
A tu ja z naszym zdjęciem grupowym
A tu ja z naszym zdjęciem grupowym
I tyle zostało po zającu… moje skrawki czekolady skończyły w serniku a Wasze?
I tyle zostało po zającu… moje skrawki czekolady skończyły w serniku a Wasze?

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 7

  • Klaudia z Facebooka

Ale świetnie :D Żałuję strasznie, że nie mogłam być. Choć wiem, że to z pewnością nie była jedyna okazja by się z Wami spotkać na żywo :D

żałuję, że nie mogłam zjeść z Wami tego zająca! :) pozdrawiam!

  • Sylvia / Happiness is homemade

Bardzo pozytywna z Ciebie osóbka :) Uśmiech aż promienieje z każdego zdjęcia :)

  • Kinga z Facebooka

wspólne robienie czegoś duzego :) cooking clash!

  • Aleksandra z Facebooka

Mnie się podobał koncept „każdy przynosi coś od siebie” :)

  • Adrian z Facebooka

Też się chetnie pojawie:) zaczynam się teraz bawic kuchnia molekularna w polaczeniu z azjatycka w domowych warunkach:p

Super :-)! A kiedy dodasz jakiś przepis? Najlepiej coś słodkiego.